Waszczykowskiego płacz i ból

Waszczykowskiego płacz i ból

Coraz płaczliwsza sierota po tarczy antyrakietowej przygarnięta za zasługi wobec Prawa i Sprawiedliwości do prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego okupuje tam sowicie opłacany fotel zastępcy szefa BBN (?). Sierota, która jednak potrafi zadbać o własne interesy, to Witold Waszczykowski, były negocjator w sprawie instalacji tarczy w Polsce. Pogoniony z tej funkcji, bo podobno tak często mylił miejsca przy stole negocjacji, że niektórzy Amerykanie myśleli, że on jest od nich. Dalszą fraternizację przerwał Waszczykowskiemu minister obrony z PO. Czego i jemu, i premierowi Witold W. nigdy nie wybaczy. Ma za to teraz dużo czasu na promowanie tarczy i robienie rządowi koło… Waszczykowski w swojej miłości do tarczy daleko wyprzedził samych Amerykanów, którzy mają teraz na głowie inne problemy niż analizowanie uczuć Waszczykowskiego i jego szefów. I tak człowiek jednego tematu, jednej idei i jednej miłości będzie musiał z tym żyć wśród ludzi, którzy mają do tarczy zupełnie inny stosunek. Tak inny, że aż niemożliwy do opisania bez użycia słów niecenzuralnych. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2009, 35/2009

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd