Wynalazki w rękach kobiet

Wynalazki w rękach kobiet

Ognioodporny i niedrogi – dr Maria Władyka-Przybylak odkryła wyjątkowy lakier chroniący drewno

Pomysł wydaje się prosty, przynajmniej w słownym opisie. Pokryte lakierem drewno pod wpływem ognia i wysokiej temperatury pokrywa się piankowatą masą. To właśnie ów specjalny lakier pęcznieje, tworzy porowatą pianę, która się zwęgla, a zarazem skutecznie izoluje drewno i chroni je przed ogniem. Chroni również przebywających we wnętrzu ludzi. Drewno przez pół godziny nie zapala się, a ten czas zwykle wystarcza do przyjazdu straży pożarnej, a także ewakuacji ludzi z zagrożonych pomieszczeń. Do usunięcia piany z powierzchni drewna wystarczy silny podmuch sprężonego powietrza. Zwykle po takim oczyszczeniu okazuje się, że to, co było najbardziej łatwopalne, jest zupełnie nienaruszone, nie ma na powierzchni żadnych zmian.
Wprowadzony już do produkcji ognioodporny Expander FR nie barwi drewna, zachowuje jego oryginalny rysunek, odgrywa więc nie tylko rolę ochronną, lecz także dekoracyjną.
– Mieliśmy szczęście, że razem z koleżanką dr Dorotą Wesołek i prof. Ryszardem Kozłowskim opracowaliśmy lakier – mówi dr Maria Władyka-Przybylak – który został już nie tylko opatentowany, ale był wielokrotnie nagradzany na różnych targach i wystawach polskich i zagranicznych racjonalizatorów. Wystawiano go na Targach Innowacyjnych w Brukseli, gdzie zdobył złoty medal, a w Genewie srebrny medal. Otrzymał też nagrodę od naszej minister nauki, prof. Barbary Kudryckiej, a ja zostałam w 2007 r. kobietą wynalazcą roku. Sam Expander był jednym z dziewięciu wówczas nagrodzonych wdrożeń.

Pożaru nie będzie

Pierwszą przygodą z wynalazczością były dla dr Władyki-Przybylak prace nad zabezpieczaniem Hotelu Gdynia. Za wdrożenia i patenty, w których uczestniczyła, otrzymała złoty medal WIPO, który jest najwyższym wynagrodzeniem w dziedzinie nowatorskich projektów, może być przyznany tylko raz w życiu i tylko trzy Polki mają dotychczas takie odznaczenia. Zresztą edycja tego medalu jest ściśle ograniczona.
Międzynarodowy rozgłos wynalazków dr Władyki-Przybylak to jedno, a wykorzystanie nowych technologii w praktyce to drugie. Mamy w kraju świetnych wynalazców i racjonalizatorów, którzy najczęściej tworzą swoje projekty do szuflady i rzadko mogą się doczekać przemysłowego wdrożenia.
– Wiele razy już zadawano mi pytanie, czy moje wynalazki zostały wdrożone, i zawsze wywoływała entuzjazm moja odpowiedź, że tak się stało – tłumaczy wynalazczyni. – Moim zdaniem wynalazki dzielą się na dwie grupy: pierwsza grupa to projekty zbyt trudne do wdrożenia, do drugiej należą takie, które z góry mają założony cel wdrożenia, bo takie jest wyraźne zapotrzebowanie. W takim przypadku jeśli projekt jest dobry, to w końcu musi znaleźć producenta. Przystępując do pracy, wiedzieliśmy, że wiele budynków użyteczności publicznej, takich jak teatry i kina, zgłasza zapotrzebowanie na substancje ograniczające zagrożenie pożarowe. Dlatego już na pierwszych targach wynalazczości niemal od razu zgłosił się producent naszego lakieru, a ponieważ później podobnych ofert było wiele, ten pierwszy, a była to firma Delta Kajetana Pyrzyńskiego ze Śremu, otrzymał licencję na wyłączność. Oczywiście wdrożenie takiej produkcji nie nastąpiło natychmiast, bo technologia, którą się stosuje w doświadczalnej kolbie w warunkach laboratorium, wymaga sporych modyfikacji, kiedy proces ma być prowadzony w dużym reaktorze na skalę przemysłową. Wszystko się zmieniło, czas produkcji, temperatura. Proces wdrażania był więc trudny, razem z koleżanką jeździłyśmy wiele razy do Śremu i uczestniczyłyśmy w dochodzeniu do ostatecznych wyników. Ale w końcu się udało.
Okazało się też, że cena lakieru Expander, mimo że to była nowość, może być całkiem przystępna i nie stanowi bariery dla kupujących. Dwuskładnikowy lakier kładzie się na surowe drewno we wnętrzach, które mogą być zagrożone pożarem.
– Wiemy na pewno, że pokryto nim np. zabytkowe drewniane cerkwie na południu Polski, a także Sanktuarium Maryjne w Częstochowie.
Lakier Expander służy do zabezpieczania wnętrz. Teraz autorka wynalazku uważa, że dobrze byłoby stworzyć podobny lakier do malowania ścian zewnętrznych drewnianych budowli. Dziś stosuje się żywice dekoracyjno-ochronne, które jednak nie tworzą takiej ogniotrwałej powłoki jak Expander.
– Próbowaliśmy na naszym instytutowym poligonie stosować go również do malowania zewnętrznych powierzchni budynków, ale choć wyglądał dobrze, to pod wpływem warunków atmosferycznych może się łuszczyć. Nie możemy polecać klientom produktu, który nie jest dostatecznie pewny w takiej roli.

Patent europejski

Oczywiście lakier Expander jest chroniony przez nasz Urząd Patentowy, są również zastrzeżenia na kilka innych krajów, ale wciąż jeszcze czeka na patent europejski, jednak procedura jego uzyskiwania jest długotrwała i kosztowna. Wiadomo, że Chiny są zainteresowane zakupem, a może i produkcją. Instytut Włókien Naturalnych w Poznaniu – notabene uznany za najbardziej aktywny w dziedzinie wynalazczości w Polsce, bo np. w 2008 r. uzyskał na swoje projekty aż 12 patentów – oraz współautorki projektu obawiają się wywiadu gospodarczego i życzyłyby sobie pełnej ochrony dla polskiego wynalazku także w takich krajach jak Chiny czy USA.
– Liczymy na to, że patent europejski zostanie przyznany naszemu lakierowi jeszcze w tym roku – mówi dr Maria Władyka-Przybylak.
Instytut, w którym pracuje, od dawien dawna znany był z pracy nad środkami ognioochronnymi, i to nie tylko do drewna, ale np. do tkanin i innych materiałów stosowanych w budownictwie czy meblarstwie. Pierwszym znanym środkiem ognioochronnym, opracowanym przez zespół prof. Ryszarda Kozłowskiego, był środek do drewna Fobos M-2 oraz Fobos M-2T do tkanin.

Kadeci na poligonie

Wyspecjalizowanie się instytutu w dziedzinie materiałów ogniotrwałych sprawiło, że stał się znany i ceniony przez straż pożarną. Co roku szkolą się w instytucie kadeci Szkoły Aspirantów w Poznaniu, bo na instytutowym poligonie mogą w praktyce poznawać palność różnych materiałów, np. wykładzin podłogowych czy tapicerskich, tutaj też opracowano metody badania różnych substancji, które powinny być ogniotrwałe, a nie zawsze mają takie cechy. W instytucie znajduje się też unikalne urządzenie – kalorymetr stożkowy, w którym można dokonywać dokładnych pomiarów czasu palenia się różnych materiałów i ilości wydzielanego wówczas ciepła. Na podstawie uzyskanych w ten sposób danych można teoretycznie wyliczyć wielkość pożaru w zależności od płonącego materiału, szybkość ubytku masy i inne związane z tym zagrożenia.
Szkolenia pozwalają na lepsze poznanie właściwości różnych materiałów, w tym także najnowszego wynalazku, lakieru Expander. Paradoksalnie jego twórczyni, zgodnie z maksymą, że szewc bez butów chodzi, nie pomalowała wnętrza swego domku letniskowego, który pewnej nocy omalże nie spłonął z powodu niewyłączonej kuchenki. O wiele więcej czujności zachował właściciel zakładu produkującego wielokrotnie nagradzany i wyróżniany lakier, pan Kajetan Pyrzyński. On swój dwór w Mełpinie przepisowo zabezpieczył lakierem i nie żałuje takiej decyzji.

Dr inż. Maria Władyka-Przybylak – obecnie pełniąca funkcję zastępcy kierownika Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu jest prawdziwym tytanem wynalazczości. Zdobyła m.in. złoty medal WIPO – światowej organizacji własności intelektualnej, która skupia wynalazców. Brała udział w licznych projektach badawczych, jest autorką 41 opracowań dokumentacji naukowo-badawczych, ośmiu wdrożeń i projektów wynalazczych, dwóch patentów i 34 ekspertyz. Jej najważniejszy i najnowszy wynalazek to wzbogacany krzemianowymi nanocząsteczkami lakier do drewna Expander FR, który ma właściwości ognioochronne. Ostatnio jego autorka została zaproszona do Pałacu Prezydenckiego, gdzie odbyło się spotkanie Lecha Kaczyńskiego z wynalazczyniami. Okazją do tej uroczystości zorganizowanej przez Biuro Inicjatyw Społecznych KPRP był Europejski Rok Kreatywności i Innowacji 2009.

Wydanie: 16/2009

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy