Zakazane tablice rejestracyjne

Zakazane tablice rejestracyjne

Prawicowi ekstremiści w Austrii i w Niemczech mają swoje kody rozpoznawcze. Wkrótce nie będzie można ich używać

Skrajna prawica niemiecka i austriacka ma swoje kody rozpoznawcze. Niedługo jednak nie będzie można ich umieszczać na tablicach rejestracyjnych pojazdów. Chodzi o takie zestawienia cyfr jak 88, czyli Heil Hitler, bądź 18 – Adolf Hitler (według kolejności liter w alfabecie) albo zestawienia liter, jak HH. Są też kody związane z ubraniem. Wystarczy, że ktoś nosi produkty firmy Thor Steinar czy Ansgar Aryan, a wiadomo, jaki światopogląd jest mu bliski.

Po numerach ich poznacie

Prawicowi ekstremiści bez problemu rozpoznają swoich, służą temu również oznakowania tablic rejestracyjnych, które można dostać na życzenie za dodatkową opłatą. Tak zrobił np. właściciel czarnego auta transportowego z Górnej Austrii, wybierając sobie OD88, co oznacza nazwę regionu z czasów nazizmu, Okręg Rzeszy Górny Dunaj, i Heil Hitler. I tak może jeździć, pozdrawiając zbrodniarza. Na razie bezkarnie przez 15 lat.

Z tym nieformalnym językiem na tablicach pojazdów chce walczyć austriackie Ministerstwo Transportu. Minister Alois Stöger z SPÖ (socjaldemokraci) zapowiedział nowelizację prawa, która uniemożliwi umieszczanie neonazistowskich kodów na tablicach rejestracyjnych. Nowe zapisy mają obowiązywać już od lata tego roku dla pojazdów nowo rejestrowanych. Tych będących już w użytku zmiany nie dotyczą. Numery rejestracyjne w Austrii przyznawane są na 15 lat.

Zakaz sięgania po ulubione skróty neonazistów jest inicjatywą austriackiego Komitetu Mauthausen. Komitet podkreśla, że w tym roku obchodzimy 70-lecie wyzwolenia od narodowego socjalizmu, dlatego „nie powinniśmy być ślepi na prawe oko – także jeśli chodzi o tak drobne rzeczy jak tablice rejestracyjne”.

Zabronione litery

W Niemczech i w Austrii zabronione jest używanie zestawień literowych typu SS, NSDAP, SA, HJ i NS. Historyczne skojarzenia budzą również zbitki KZ (obóz koncentracyjny) czy AL (obóz pracy przymusowej), których raczej się nie używa. Austriacy zabronią też wkrótce używania akronimu HH. Gdyby nowelizacja obowiązywała w Niemczech, mieszkańcy hanzeatyckiego Hamburga mogliby mieć problem, bo skrót HH wyróżnia ich tablice rejestracyjne. Jak dotąd w Austrii obowiązuje zakaz stosowania na tablicach rejestracyjnych zestawień prześmiewczych i wulgarnych, choć miłośnicy różnych rodzajów ars amandi radzą sobie i oznajmiają to, jeżdżąc autami z oznaczeniem OHRAL. To zabronione nie jest.

Wykaz niepożądanych kodów przygotował Komitet Mauthausen, który zwalcza wszelkie – wydawałoby się niewinne – przejawy i formy nie tylko austriackiej ekstremy. Komitet wspólnie ze znawcami środowiska brunatnej prawicy podkreśla, że kreatywność jej członków jest nieograniczona, ale śledzą ją na bieżąco. Na liście zakazanych kodów obok 88 i 18 pojawiają się zatem również KKK lub 311 – symbole Ku-Klux-Klanu, 828 – Heil Krew i Honor lub 28 – Krew i Honor, 420 – data urodzin Hitlera, 444 – Niemcy, 74 – Wielkie Niemcy i kilka innych, jak 19/8 – Sieg Heil czy 1919 – SS. Mniej znane to m.in. NSKK (Narodowosocjalistyczny Korpus Motorowy), NSFK (Narodowosocjalistyczny Korpus Powietrzny) czy DAF (Niemiecki Front Pracy). Są poza tym kody rasistowskie i antysemickie: ZOG (Syjoniści Okupują Rządy), WP (Biała Siła), WPWW (Biała Duma na Całym Świecie) albo AJAB (Wszyscy Żydzi są Bękartami). A ekstremiści i tak sięgają po coraz mniej znane skróty.

To co, zerkniemy na polskie tablice rejestracyjne?

Foto: USELECTIONATLAS.COM

Wydanie: 10/2015

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy