Zasłużeni dla Tolerancji

Zasłużeni dla Tolerancji

Po raz kolejny Fundacja Ekumeniczna „Tolerancja” wręczała medale „Zasłużony dla tolerancji”. W tym roku uhonorowani zostali prof. Andrzej Romanowski, prof. Marek Safjan, Robert Szuchta, prof. Andrzej Walicki, prof. Jan Widacki, a z zagranicy – prezydent Izraela Szimon Peres i sir Sigmund Sternberg.
Uroczystość odbyła się w związku z proklamowanym przez UNESCO 16 listopada Światowym Dniem Tolerancji, w Teatrze Żydowskim, w Warszawie. Z udziałem liderów SLD – Jerzego Szmajdzińskiego, Grzegorza Napieralskiego i Wojciecha Olejniczaka, ambasadora Izraela, laureatów, młodzieży oraz dziennikarzy.
„To, co mnie jako obywatela, chrześcijanina, zobowiązuje, to poczucie akceptacji dla drugiego, dla czyjejś odmienności – mówił, przyjmując medal, prof. Andrzej Romanowski. – Miłości wobec drugiego bliźniego, który się ode mnie różni tym czy innym. Tak rozumiem ideę tolerancji – to jest coś więcej niż tolerowanie odmienności, to głęboka akceptacja odmienności”.
„Tolerancja dosłownie to znaczy cierpliwe znoszenie – mówił z kolei prof. Jan Widacki.
– Ale to jest coś więcej – to akceptacja różności. To otwarcie na innego, na inne poglądy, chęć wysłuchania innego. Kiedyś mówiono, że nie ma wolności bez Solidarności. Nie ma też wolności i solidarności bez tolerancji”.
Wzruszony przyjmował wyróżnienie Robert Szuchta, nauczyciel historii, autor podręczników o Holokauście i programów nauczania o Holokauście. „Przyjmuję medal jako wyraz uznania nie tylko dla mnie, ale dla wszystkich nauczycieli”, mówił.
Medalu odebrać nie mógł osobiście prof. Andrzej Walicki, przysłał więc zgromadzonym list. „Nie wystarczy nam dzisiaj tolerancja w wąskim historycznym znaczeniu tego słowa. Jako tolerowanie czegoś, co trudno byłoby usunąć lub zmienić, ale czego nie musi się szanować – pisał profesor. – Nie wystarczy też tolerancja dla grup wyodrębnionych na zasadzie etnicznej lub wyznaniowej, choć jest to ABC wszelkiej tolerancji. Tolerancja w znaczeniu najszerszym to aprobata dla aksjologicznego pluralizmu, szacunek dla wszystkich uczciwych opcji życiowych i wyborów światopoglądowych. Zgoda na to, że nie można dzielić ludzi według kryteriów genealogicznych, upokarzać i marginalizować kogokolwiek”.
„Polska jest krajem, w którym od samego początku wychodzenia z realnego socjalizmu ujawniły się bardzo silne postawy antytolerancyjne – pisał w dalszej części listu prof. Walicki. – Zawłaszczenie pojęcia patriotyzmu przez tzw. obóz postsolidarnościowy zrodziło tendencję do utożsamiania elity narodu przez stowarzyszenie skłóconych kombatantów, legitymizując jednocześnie nazywanie krytyków tego stowarzyszenia mianem postkomunistów lub tylko metrykalnych Polaków. A nowoczesny naród – przypominał Walicki – w odróżnieniu od plemienia, musi być wspólnotą maksymalnie pojemną, inkluzyjną i pluralistyczną. A warunkiem tego jest tolerancja”.

RW

Dziesięć lat nagrody
Medale „Zasłużony dla tolerancji” w latach ubiegłych otrzymali m.in.: Aleksander Małachowski, Andrzej Szczypiorski, Jacek Kuroń, prof. Karol Modzelewski, prof. Tadeusz Zieliński, prof. Ewa Łętowska, Józef Hen, prof. Jacek Majchrowski, prof. Magdalena Środa, Olga Lipińska, Jerzy Owsiak, Krzysztof Teodor Toeplitz i Kazimierz Kutz. W 2005 r. wyróżnieniem tym został uhonorowany także zespół „Przeglądu”.

 

Wydanie: 48/2008

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy