Zaufanie wynika ze stabilności

Zaufanie wynika ze stabilności

Adam Głogowski – doradca w Departamencie Stabilności Finansowej NBP

Publikowany cyklicznie przez NBP „Raport o stabilności finansowej” stwierdza, że polski system finansowy jest stabilny. Co to oznacza?

– Oznacza to, że pełni swoje funkcje w gospodarce w sposób ciągły i jest odporny na zaburzenia. Jakie są podstawowe funkcje systemu finansowego? Podstawową jest pośredniczenie między tymi, którzy oszczędzają, a tymi, którzy inwestują. To zadanie sektora bankowego. Kolejną ważną rolą sektora bankowego jest umożliwianie realizacji płatności. Z tego wynika, że jednym z warunków stabilności finansów jest bezpieczne funkcjonowanie systemu bankowego.

Kiedy system bankowy funkcjonuje bezpiecznie?

– Wtedy, gdy banki mają odpowiednio dużo kapitału, który pozwala im zaabsorbować straty, które mogłyby się pojawić np. w wyniku nietrafionych decyzji kredytowych. System bankowy w Polsce jest bezpieczny, ma dobre wyposażenie w kapitał, dobrą płynność i jego sytuacja finansowa pozwala na udzielanie kredytów w takiej wielkości, żeby wspierać, a nie hamować wzrost gospodarczy. Patrząc z perspektywy całej gospodarki, trzeba powiedzieć, że system finansowy jako całość – czy system bankowy – może funkcjonować stabilnie, nawet jeśli pojedyncze instytucje nie są w najlepszej kondycji. W polskim systemie bankowym są banki w lepszej i gorszej sytuacji finansowej, natomiast odpowiedzialnie możemy powiedzieć, że sytuacja jest na tyle dobra, że system bankowy działa bezpiecznie.

Jak się sprawdza siłę banków?

– Mierzy się ją m.in. wysokością kapitałów, zyskownością, wskaźnikami płynności. Ale podstawowym narzędziem są tzw. stress testy, czyli testy warunków skrajnych.

Na czym one polegają?

– W teście warunków skrajnych bada się hipotetyczną sytuację finansową sektora bankowego w przypadku zrealizowania się jakiegoś niekorzystnego scenariusza gospodarczego. Najczęściej jest to silne spowolnienie wzrostu gospodarczego czy recesja. Mogą one mieć różne przyczyny, np. załamanie na jakichś rynkach – czy to surowców, czy nieruchomości; problemy w krajach, które są ważnymi partnerami handlowymi. Kiedy nastąpi spowolnienie wzrostu gospodarczego, jakaś część przedsiębiorstw i gospodarstw domowych będzie miała znacząco mniejsze przychody. W takiej sytuacji przedsiębiorstwa muszą zredukować zatrudnienie, niektóre mogą nawet upaść. I jeśli niektóre z tych podmiotów były zadłużone w bankach, nie będą w stanie spłacić kredytów. Ważne jest więc, ile takich złych kredytów się pojawi i czy banki mają dość kapitału, żeby przetrwać bez upadłości i bez szkody dla tych, którzy powierzają im oszczędności. W NBP w tych symulacjach stosujemy dwa narzędzia. Pierwsze to model makroekonomiczny – ten sam, który jest używany do tworzenia projekcji inflacji i PKB. Tego modelu można użyć, aby zobaczyć, jaka będzie m.in. wysokość PKB, stopy bezrobocia, jeżeli w polską gospodarkę uderzą jakieś negatywne zdarzenia, np. spowolnienie wzrostu gospodarczego za granicą. Natomiast w drugim etapie używamy innych modeli, które na podstawie doświadczeń historycznych pokazują nam, jaka będzie sytuacja finansowa banków w takim otoczeniu makroekonomicznym. Jeżeli mamy niski wzrost PKB, wyższą stopę bezrobocia, niższe płace, to jak to się przełoży na złe, niespłacane kredyty, a przez to na sytuację finansową banków. Wyniki testów warunków skrajnych za każdym razem zamieszczamy w „Raporcie o stabilności systemu finansowego”. I jest to jedna z bardzo ważnych, choć nie jedyna przesłanka, która pozwala ocenić stabilność sektora bankowego, a przez to stabilność systemu finansowego.

Czy takiej ocenie podlegają również firmy pożyczkowe?

– Firmy pożyczkowe, które nie przyjmują depozytów, a udzielone pożyczki finansują z własnych środków czy kredytów zaciągniętych w bankach, nie są objęte w Polsce nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego, a więc również ich obowiązki dotyczące sprawozdawczości są bardzo zminimalizowane. To utrudnia analizę tego sektora. Jeżeli chodzi o stabilność całego systemu finansowego, patrzymy na nie z punktu widzenia całej gospodarki. Skala działalności tych podmiotów według Głównego Urzędu Statystycznego jest niewielka w porównaniu do kredytów i pożyczek bankowych. W 2014 r. wartość udzielonych przez nie pożyczek wyniosła ok. 7,5 mld zł. W porównaniu z wartością kredytów konsumpcyjnych udzielonych przez banki – 145 mld zł na koniec września 2015 r. – to niewiele. Ważny jest jednak inny aspekt ich działalności – na ile jest ona korzystna dla konsumentów pod względem kosztu oferowanych pożyczek i przestrzegania praw konsumenta. Jako NBP nie jesteśmy władni tego oceniać. Najwięcej do powiedzenia ma tutaj Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jednak jeśli te firmy zachowywałyby się w sposób niekorzystny dla konsumentów, mogłoby to wpłynąć na reputację całego sektora finansowego, wiele osób nie ma bowiem świadomości, z jakiego rodzaju podmiotem finansowym ma do czynienia. W związku z tym negatywne doświadczenia z korzystania z usług takich podmiotów jak firmy pożyczkowe klienci mogą przenieść na postrzeganie innych instytucji. A przecież dla instytucji, której klienci powierzają swoje oszczędności, najcenniejszym niematerialnym kapitałem jest zaufanie klientów.

Wydanie: 48/2015

Kategorie: ABC BANKOWOŚCI, część VII

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy