Ziobro znowu atakuje Blidę

Ziobro znowu atakuje Blidę

Od bezkarności do bezczelności jest tylko malutki krok. Modelowy dowód to Zbigniew Ziobro. Nieosądzony za to, co robił jako PiS-owski minister sprawiedliwości, znowu orbituje. Największy megaloman IV RP nie może przeboleć sukcesu Andrzeja Dudy. Przecież to on, samozwańczy następca Jarosława Kaczyńskiego, miał być prezydentem. A że nie został, to chociaż szpilkę mu wsadził. Opowiadając, że jest ojcem i matką wyboru Dudy, bo przecież gdyby wystartował on, szeryf Zbigniew Ziobro, toby w I turze wygrał Komorowski.
Ziobro wie, że zawsze będzie kojarzony ze śmiercią Barbary Blidy. By się z tego jakoś wywinąć, manipuluje i kręci. Brnie, jak za swoich ministerialnych rządów, w pomówienia. W „Polsce The Times” bezczelnie, wbrew żelaznym faktom, oskarża nieżyjącą Blidę o korupcję. A lewicę o odpowiedzialność za jej śmierć.
Ponieważ Ziobro ciągle skarży nas do sądu, to zamiast puenty przytoczymy autentyczny napis na murze pod adresem innego polityka: „Ty kreaturo i chodzący śmieciu”.
I tak ulica dostosowuje się do poziomu części klasy politycznej.

Wydanie: 36/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy