Archiwum
Nabrani na jajko i kurę
Podając się za uzdrowicielkę, wyciągała od staruszków oszczędności całego życia Kiedy w drzwiach stanęła kobieta o śniadej karnacji, czarnych włosach spiętych w kok i dużymi kolczykami w uszach, pan Kazimierz nie miał zbytniej ochoty wdawać się z nią w rozmowę. Widocznie była przygotowana na takie przyjęcie. – Z pochodzenia jestem Greczynką i szukam w okolicy jakiegoś mieszkanka do wynajęcia – zagadnęła, nim staruszek zdążył zamknąć drzwi. Zresztą żona, Maria, już pojawiła się przy nim i z ciekawością
Prywatne gliny
Nie ma pościgów, efektownych bójek, wymachiwania spluwą. Tylko żmudne zbieranie informacji – Sprawdzałem kiedyś w urzędzie gminy, czy firma, która niespodziewanie zmieniła adres, w ogóle była kiedykolwiek zarejestrowana. Pokazałem dowód i pełnomocnictwo klienta. Urzędniczka długo oglądała jedno i drugie. – To pan jest taki prywatny glina? Pierwszy raz widzę kogoś takiego. – No i jak – spytałem? – Wygląda pan zupełnie normalnie – stwierdziła z rozczarowaniem. Zwykły facet? A gdzie kapelusz nasunięty na oczy, podniesiony
Wódczany syndykat
Mafia przemyca do Rosji i na Ukrainę gigantyczne ilości amerykańskiego alkoholu Konwój przemytników, zmierzający z Gruzji ku rosyjskiej granicy, liczył 550 ciężarówek. Każdy z pojazdów wiózł kontenery pełne amerykańskiego alkoholu. Kiedy policjanci usiłowali powstrzymać szmuglerów, ci wystrzelili kierowane rakiety przeciwczołgowe i siłą otworzyli sobie drogę. Takie sceny na granicy rosyjsko-gru-zińskiej nie należą do rzadkości. Kraje dawnego ZSRR zalewane są przez alkohol przemycany z USA. Jak pisze dziennik “New York Times”, międzynarodowe grupy przestępcze, przede
Maszyny poszły w ruch
Po pracowitej przerwie wakacyjnej w Daewoo-FSO wznowiono produkcję 16 sierpnia skończyła się letnia przerwa produkcyjna w warszawskiej spółce Daewoo-FSO. Wypoczynek większości załogi był czasem wytężonej pracy dla fachowców ze służb utrzymania ruchu oraz obsługi energetycznej, którzy poddali przeglądom i koniecznym remontom urządzenia pracujące w fabryce na Żeraniu. Dużych, gruntownych napraw nie było, gdyż park maszynowy Daewoo-FSO jest nowoczesny i nie należy się spodziewać niemiłych niespodzianek ze strony ciężko pracujących przez cały rok urządzeń. Wszelkie, okresowe
W najdalszym punkcie
Państwo Majewscy, podróżujący lanosem dookoła świata, już wkrótce zawitają do Sydney Do półmetka swojej wielkiej podróży zbliża się pan Ireneusz Majewski z Kielc, który wraz z małżonką, Urszulą, jedzie lanosem dookoła świata. Pomyślnie pokonał bezdroża Syberii, odwiedził gościnną Koreę Południową, kończy swój pobyt w Wietnamie i Tajlandii, a wkrótce ruszy (statkiem) do Sydney, gdzie zjawi się w czasie igrzysk olimpijskich. Po przemierzeniu Australii będzie już coraz bliżej do kraju – choć do przejechania zostaną
Już nie powiedzą, że za mały
Matizy rozszerzają zastosowanie – teraz mogą być wykorzystywane przez osoby niepełnosprawne oraz służyć do szkolenia kierowców Okazuje się, że w bardzo niedalekiej przyszłości samochody daewoo matiz będą mogły być wykorzystywane do nauki jazdy. Ta informacja wydaje się na pozór banalna, bo niby co w tym niezwykłego? Mało kto jednak zdaje sobie sprawę z tego, że wśród rozmaitych marek samochodów, opatrzonych literami “L” na dachu i służących w Polsce do szkolenia przyszłych kierowców, nie było dotychczas ani jednego
Spotkać się z Rzepeckim
Notatki Władysława Gomułki o próbie dotarcia do kierownictwa podziemia londyńskiego z pominięciem Urzędu Bezpieczeństwa Lechowicz, Rzepecki Dopieru w roku 1945 Spychalski poinformował mnie, że Jaroszewicz [Alfred] i Lechowicz [Włodzimierz], którzy wchodzili w skład Oddziału Informacji w okresie okupacji, pracowali z jego polecenia w organach Delegatury i przynależeli do Stronnictwa Demokratycznego. Lechowicz, który pracował w Korpusie Bezpieczeństwa, formacji policyjnej stworzonej przez Delegaturę, posiada i nadal (tj. w roku 1945) kontakty z podziemiem akowskim i politycznymi przedstawicielami rządu emigracyjnego w kraju. Wchodząc w skład Stronnictwa
Wojciech Żukrowski
Wojciecha Żukrowskiego znałem dobrze. Jako czytelnik od dzieciństwa, jako literacki kolega od czterdziestu paru lat, jako przyjaciel także od dawna. Bywałem jego podopiecznym literackim, bywałem też politycznym przeciwnikiem. Na temat tej znajomości mógłbym chyba spokojnie napisać książkę, tyle się tego wszystkiego nawarstwiło. Zresztą o nim już napisano książki i to niejedną, chociaż głównie o jego twórczości, a nie o samym niezwykłym, ekscytującym i ogromnie niespodziewanym człowieku. Ale przecież to, co napisane, stanowi kwintesencję losu pisarza.
Telewizja – opium czy zdrowie dla ludu?
Katastrofa wieży Ostankino pozbawiła Moskwę i okolice w promieniu 120 kilometrów odbioru programów telewizyjnych. “Telewizji żal” – współczująco pisze “Gazeta Wyborcza”, wskazując, że statystyczny Rosjanin spędza przed telewizorem po pięć godzin dziennie. Przerwa w nadawaniu programów dla około 15 milionów ludzi może trwać nawet kilka miesięcy – alarmują światowe agencje informacyjne. Jeśli te przypuszczenia by się sprawdziły, to mielibyśmy fantastyczny eksperyment społeczny, o jakim mogą tylko marzyć medioznawcy. Gdy w 1947 r. strajk prasowy
Schizofrenia
Obchody Sierpnia pomyślane były jako impreza wyborcza Krzaklewskiego Zakończyły się obchody XX-lecia “Solidarności”. W trzecim programie Polskiego Radia natrafiłem (30 sierpnia) na rozmowę z udziałem weteranów tamtych dni, nadal czynnych politycznie (Bogdan Borusewicz, Józef Niemiec, Bogdan Lis, Jan Lityński) oraz słuchaczy Trójki. Działacze weterani starali się ze wszystkich sił – co zresztą zrozumiałe – wobec ich podwójnej tożsamości pokazać, że po 20 latach są z owoców sierpniowego zwycięstwa dumni i szczęśliwi.






