Archiwum
Szlakiem zakapiorów
Bieszczadzki poszukiwacz przygód obowiązkowo ma konia i nieprzemakalny ortalion opasany szewskim pasem, za który wetknięty jest nóż Czas w tym zaśnieżonym, leśnym ostępie biegnie inaczej niż gdzie indziej, w białej ciszy człowiek prawie nie odczuwa jego mijania. Nie tak łatwo dopytać się o adres, gdy wiadomo, że to miejsce nie ma urzędowej nazwy, a leży gdzieś w połowie drogi między Terką a Dołżycą. Starsi mówią: – Na Poharze, gdzie Josek miał karczmę. Karczmy nie ma, a ciekawscy ciągle przyjeżdżają, łażą po chałupach
Szeptanie zza ekranu
Polacy uwielbiają lektora, tolerują dubbing i nie znoszą napisów – Gdy czytałem film w kinie, trafiłem na zdanie: „Jedzie kareta”. I wtedy na ekranie pojawił się wózek inwalidzki – wspomina jeden z najbardziej znanych polskich lektorów, Janusz Szydłowski. Jednak najgorsza wpadka przytrafiła mu się w telewizji podczas czytania na żywo filmu o rumuńskich komunistach. W przypisach do listy dialogowej widniało, że na ekranie pojawi się napis „Do wynajęcia”. Kiedy na ekranie pojawiła się jakaś zapisana tablica, zgodnie z zaleceniem
Nie pora na uprzedzenia
Najkrótsza droga z Rosji na Zachód prowadzi przez Polskę, niezależnie od polskich fobii Rozmowa ze Stanisławem Cioskiem, byłym ambasadorem Polski w Moskwie, doradcą Prezydenta RP ds. międzynarodowych – Są w Polsce politycy, ale i wciąż wielu zwyczajnych ludzi, którzy uważają, że w stosunkach polsko-rosyjskich jest niemożliwy do usunięcia problem… – …cierń, chciał pan powiedzieć. – No właśnie. I to prowadzi takie osoby do wniosku, że nigdy nie będziemy mieli z Rosją wspólnych interesów na długą metę. Że możliwe są w naszych kontaktach tylko chwilowe okresy dobrej współpracy.
Leszek Miller u Busha
Premier po raz pierwszy spotkał się z prezydentem USA jako szef polskiego rządu Korespondencja z USA Nowy Jork i Waszyngton. Trudno o ważniejsze symbole, kiedy odwiedza się Stany Zjednoczone po 11 września 2001 roku. Premier Leszek Miller podczas swojej wizyty w miejscu, gdzie jeszcze cztery miesiące temu stały 110-piętrowe wieże nowojorskiego World Trade Center, a dziś widać wielka dziurę, wypełnioną mętną wodą, powiedział: „To widok równie wstrząsający jak wspomnienie
Zostałem wrobiony
Za mną nikt nie woła na ulicach „Złodzieju!”, a za Kempskim tak Rozmowa z Eberhardem Pampuchem, byłym skarbnikiem śląskiej „Solidarności” – Jak się pan czuje po ogłoszeniu wyroku? – Czekam na uzasadnienie. Moim zdaniem, sędzia zaprezentował niski poziom. Jeśli ja po wyroku przyjeżdżam do domu, włączam telewizor i widzę prokuratora Niedźwiedzkiego, który mówi, że nie jest zaskoczony, ponieważ wyrok był wcześniej uzgodniony, to nic z tego nie pojmuję. Będę apelował. Prokuratura zrobiła ze mnie skarbnika, głównego księgowego i kasjera, tymczasem
Czy podręczniki do języka polskiego szargają świętości?
„Nasz Dziennik” oskarża księdza Twardowskiego o „wykrzywianie religii” Atak nastąpił siedem lat po ukazaniu się pierwszego z serii podręczników „To lubię”. Późny, ale różnorodny i dotkliwy ma wystraszyć dyrektorów szkół, którzy z kolei poproszą polonistów, by nie korzystali z książki szargającej świętości. Incydenty już były. Na przykład dyrektor, matematyk, miał pretensje, że nauczyciel „takie rzeczy propaguje”. Autorką i redaktorem serii jest dr Zofia A. Kłakówna. Całość opracowano w Instytucie Filologii Polskiej Akademii Pedagogicznej w Krakowie, kierowanym przez prof. Bolesława Farona,
Jak przeżyć w szpitalu?
Brud, niesprawna aparatura zagrażająca życiu – oto obraz pokazany z raportu Państwowej Inspekcji Pracy W pewnym szpitalu (proszono o anonimowość, bo komedia mieszała się z tragedią) stół operacyjny zawalił się w czasie operacji. Znieczulony chory pozostał w błogim stanie – niestety, metalowa konstrukcja połamała nogi chirurgom. Inne przykłady pochodzące z kontroli Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzonej w 37 szpitalach są już jawne. W Limanowej protetykę stomatologiczną przerobiono na dzienny oddział psychiatryczny. Niestety, zapomniano,
Dziecko, gdzie jesteś?
Stworzone dzięki komputerowej symulacji dzisiejsze portrety zaginionych przed laty dzieci mają pomóc w ich odnalezieniu Marii Młynarczyk, matce Darii (zaginęła 9.11.1995 r., miała wtedy 14 lat), przyśnił się jej ojciec, dziadek dziewczynki. On musiał wiedzieć. Przecież umarł, więc się rozejrzał po tamtym świecie. – Czy Daria żyje? – zapytała kobieta. – Tak, żyje – usłyszała. – Gdzie jest? – krzyknęła, ale sen zamienił się w nadmorski poranek. Była na wczasach
Podaj, chłopie, cegłę
Podwarszawskie Łomianki budują chłoporobotnicze trójki murarskie nowej daty Jacek Komorniczak, 34-letni majster murarski, wychodząc z willi w podwarszawskich Łomiankach, trzasnął drzwiami. Był wściekły. Pomimo panującego na dworze mrozu czuł, jak gotuje się w nim krew. Rezydencję wznosił od fundamentów wraz z dwoma pomocnikami. Harowali jak woły, żeby skończyć przed świętami Bożego Narodzenia. Na budowę dojeżdżali codziennie z Bądkowa – wsi w powiecie ciechanowskim, odległej od Łomianek o 100 km. Montaż płyt gipsowych, dodatkowe







