Archiwum
Ceramiczne cuda z Podlasia
W pracowniach garncarzy można podpatrzyć proces produkcji i kupić jeszcze ciepłe naczynia Podlasie to raj dla miłośników etnografii. Można tu spotkać wiele tradycyjnych rzemiosł, które gdzie indziej zostały już zapomniane. Dział etnografii Muzeum Podlaskiego w Białymstoku opracował szlak turystyczny, na którym znalazły się unikalne, tradycyjne warsztaty wiejskich artystów. Za namową muzealników twórcy zaczęli od 1994 r. udostępniać pracownie turystom i kolekcjonerom sztuki ludowej. Wypad na szlak ludowego rękodzieła to atrakcyjna propozycja dla
Spadek po Papuszy
Syn cygańskiej poetki wylicza: wydawali jej książki, robili spektakle, a co ja z tego mam? Myślą, że jak biedny, to głupi? Oprócz zwykłych polskich imion trzy córki i syn Władysława Wajsa noszą cygańskie przydomki. Wajs też ma przydomek – Tarzan. Tak wołali za nim od małego. Jego matka miała przydomek Papusza, czyli Lalka. Naprawdę nazywała się Bronisława Wajs i była sławną poetką cygańską. – Mądra i piękna kobieta – podkreśla Wajs, który zastanawia się,
W kolejce po dziecko
Kandydaci na mamy i tatusiów muszą kochać mocniej niż biologiczni rodzice Ich pierwsza obsesyjna myśl: czas w domu dziecka biegnie inaczej. Jakby wstecz. Machina miele papiery i świat idzie do przodu. A dziecko kiwa się na dywanie w sterylnym pokoju i jest z nim coraz gorzej. W domu trzeba będzie to wszystko odrobić. I to będzie kosztowało. – W życiu nie przeczytaliśmy, nie usłyszeliśmy i nie obejrzeliśmy naraz tylu bzdur co na temat adopcji – przyznają. – Zanim pojawiliśmy się w ośrodku
Sztuka pełna kontrowersji
Większość oglądających spektakl „Beczka prochu” określała go jako sensacyjny i zapadający w pamięć – Jak już dopadnę, nie popuszczę – mówi podniecony Simon do Any. – Mogę łyka? – pyta Andrej, który się obudził i obserwuje parę. Simon podaje butelkę: – Golnij sobie. Andrej rozbija butelkę o głowę Simona. Ten zakrwawiony wali się na Anę. – Ciężko mu było przestać! Wątroba mnie boli, jak widzę takiego palanta. Ale nie będzie już więcej
Cypr – wyspa Afrodyty
Turystom Cypr kojarzy się najczęściej z plażami, morzem i wypoczynkiem. Jego atutami są: wspaniała przyroda, łagodny, ciepły klimat, a także otwarci, pogodni i gościnni mieszkańcy. Mało kto wie, że na Cyprze można też… pojeździć na nartach. Wystarczy wybrać się w góry Trodhos, gdzie na zboczu Olimposu wybudowano ośrodek sportów zimowych – jak na tę szerokość geograficzną atrakcję dość nietypową. Ta przepiękna wyspa ma również wspaniałe zabytki – jej historia sięga wszak kilku tysięcy
Pusty talerz i pełne serce
WIECZORY Z PATARAFKĄ Kilka tygodni temu wydrukowałem felieton o pustym talerzu wigilijnym i zaapelowałem do czytelników, prosząc ich o zdanie i komentarz w tej sprawie. No i rozdarł się worek z listami: wszystkim korespondentom serdecznie i szczerze dziękuję, rzeczywiście wyjaśnili sprawę bodaj już ostatecznie. Przypomnę, o co chodziło. Zacząłem czas jakiś temu podejrzewać, że zwyczajowo stawiane na stole wigilijnym dodatkowe nakrycie nie czeka ot tak sobie na głodnego i zbłąkanego byle kogo, ale jest czymś w rodzaju ołtarzyka dla starych bogów czy może przodków
Trudno zatrzymać szaleństwo
Zapiski polityczne 3 kwietnia 2002 r. Tak mi się w życiu poszczęściło, że mogłem być wiele razy w Betlejem, w Bazylice Narodzenia i w przylegającym do niej klasztorze franciszkańskim, ufundowanym kilkanaście wieków później przez cesarza Franciszka Józefa, o ile mnie pamięć nie myli. Do bazyliki trzeba wchodzić bardzo przygarbionym albo na kolanach, gdyż w pradawnych czasach zamurowano normalne drzwi i zostawiono tylko taki mały otwór. Chodziło o to, by nie wpędzać do świątyni zwierząt. Najwyżej nieduży osiołek dostałby się bez trudu. Wspominam tamte wizyty jako
Wieniec laurowy z kolców
Paweł Czapiewski: – Blisko mety poczułem się tak, jakbym nagle uderzył w niewidzialną ścianę Paweł Czapiewski (ur. 30 marca 1978 r.) pochodzi z Choszczna. Jego klubem jest Lubusz Słubice, a teraz przez rok reprezentuje Wawel Kraków. Specjalizuje się w biegu na 800 m. Jest brązowym medalistą MŚ w Edmonton (2001 r.) i złotym halowych ME w Wiedniu (2002 r.). Członek Grupy Lekkoatletycznej Elite Cafe, w której skład wchodzi m.in. Robert Korzeniowski. Trenuje ze Zbigniewem Królem, ale jego pierwszym
Arafat i czołgi
Komu zależy na pokoju na Bliskim Wschodzie? Pesymiści taki rozwój wydarzeń przewidywali od dawna. Oglądając – wstrząsające, to prawda – zdjęcia izraelskich czołgów, kruszących gąsienicami palestyńskie ulice i ostrzeliwujących już nie tylko siedzibę Jasira Arafata w Ramallah, ale także okolice Bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem, przeciętny człowiek jest jednak zaszokowany i musi mówić o czarnym scenariuszu dla Bliskiego Wschodu. Zastanawia się, dlaczego Izraelczycy zdecydowali się na zbrojny atak na Autonomię. A teraz – także wbrew rezolucjom







