Archiwum
Kpiny z prawa do informacji
Prawo i obyczaje Fryderyk II, król Prus, nazwany został przez swych potomnych Wielkim dlatego, ponieważ stworzył potęgę swego królestwa na fundamentach absolutyzmu oświeconego. Rządził autokratycznie, nie uznając prawa poddanych do informacji. Mówił, że mają stulić pyski (Maul halten) i nie powinni o nic pytać, a tym bardziej krytykować władzy. Monarcha wiedział przecież najlepiej, co ludziom do szczęścia jest potrzebne. Dzisiaj mamy inne czasy. Nie ma już oświeconych władców. Rządzą nami ludzie często nieokrzesani, niewykształceni,
Wrogość wobec własnego państwa
Zapiski polityczne 27 marca 2002 r. Wiele lat spędziłem w Sejmie Rzeczypospolitej – kto wie, czy ich nie zmarnowałem – ale nigdy przedtem nie miałem tego, co obecnie przerażającego uczucia, iż przychodzi mi pracować w otoczeniu wrogów naszego własnego państwa. Bywały spory, różnice zdań, sprzeczności programów politycznych, ale stale miewałem wrażenie, iż zawsze – mimo różnic – radzimy nad dobrem wspólnym, jakim jest nasze nareszcie w pełni niepodległe państwo. Teraz jest inaczej. Zarówno w samej
Skandal zamiast promocji
Po emisji filmu „Miliony na czarno” Francuzi boją się zatrudniać Polaków z Kolbuszowej – Czołem, Kolbuszowa! Nareszcie coś się dzieje na tej waszej stronie – gratuluje Qwerty, internauta z Francji, który obejrzał film o pracy Polaków na czarno. – Co w tym złego, że tam jesteśmy szczurami? Po powrocie do kraju są z nas paniska całą gębą pisze inny z Polski. – Skończyła się praca dla Polaków w Paryżu – ubolewa Jasiuczupka. – Francuski właściciel legalnej firmy
Co to jest prawda?
Żyjemy w świecie, który jest ogromnym skotłowaniem zaburzeń, wpływających na siebie wzajemnie w trudny do rozpoznania sposób. Znajdujemy się na obszarze bardzo daleko posuniętej swobody wypowiedzi, co w efekcie powoduje potworną wrzawę. Im poważniejsze jest jakieś wydarzenie, tym więcej pojawia się, często sprzecznych wersji tego, co zaszło. Akcje terrorystyczne jednych są bohaterskim męczeństwem innych. Zyski oligarchów wtrącają ogromne rzesze ludzi w nędzę i powolne konanie. Do niedawna jeszcze toczyły się zacięte spory o to, czy klimat
W bagnie stereotypów
Tylu ludzi uległo manii przekonania o barankowej niewinności narodu polskiego – tego cudu i absolutu dziejów Rozmowa z prof. Marią Janion – Wydała pani bardzo dziwną książkę „Żyjąc tracimy życie. Niepokojące tematy egzystencji”, w której zawarła pani swoje wieloletnie przemyślenia. Dlaczego książka ukazała się właśnie teraz? – Z zamysłem borykałam się od lat. Próbowałam opisać na przykładzie dzieł pisarzy – bohaterów tej książki zmaganie się człowieka z odczuciem własnej egzystencji. Podkreślam,
Łapiński wygrał z koncernami
Na porozumieniu min. Łapińskiego z farmaceutycznymi koncernami zyskali chorzy Opłacalność, oszczędzanie, liczenie kosztów – te słowa uważano za nieprzyzwoite w kontekście ratowania życia. Dziś uczymy się powoli, że wybór tańszego leku to nie eutanazja. I że nie jest wstydem wspieranie krajowej produkcji. Większość krajów o tym wie. Jeszcze kilka tygodni temu niewielu wierzyło, że swoista wojna z zachodnimi koncernami może się powieść. Później, gdy rozpoczęto weryfikację listy leków refundowanych, wiele było głosów przestraszonych pacjentów. Dziś
Jak mówić o seksie
Dziś elity uwielbiają słowo „penis”, młodzież woli „bzykanie” i „pstrykanie” Jedna z najbardziej intymnych spraw – osobiste słownictwo seksualne. Seksuolodzy twierdzą, że to bardziej fatamorgana niż rzeczywistość: – Każdy będzie zapewniał, że ma swój szyfr, ale w gabinecie okaże się, że ma problemy z wyrażeniem najprostszych spraw. – To nieprawda – oburza się jeden z moich znajomych, który zgodził się odkryć kawałek swojej sypialni. – Kiedy na imprezie do swojej dziewczyny mówię „całuski” to znaczy, że mam ochotę na seks.
Erotyka, nie obscena
Chcę udowodnić, że mamy język seksualny, ale został zapomniany Rozmowa z Jackiem Lewinsonem, autorem „Słownika seksualizmów polskich” – Jaki jest pana prywatny język erotyczny? – Staram się na to pytanie nie odpowiadać. Każdy z nas musi sobie stworzyć swój własny język, nazywanie anatomii i zachowań seksualnych. Zrodziły się one w trakcie trwania związku i nie należy ich ujawniać. To tak, jakby sprzedawać część swojej prywatności. Mogę tylko powiedzieć, że lubię określenie penisa – „glądzie”.
Smaczne opowieści o jedzeniu
Maciej Kuroń, Magda Gessler, Robert Makłowicz, Piotr Kuncewicz, Janusz Zakrzeński – dla autorów rubryk i programów kulinarnych pisanie o potrawach to hobby i pasja „Nie powiem, że dla wypełnienia zadania, jakie sobie postawiłem, nie należałoby być fizykiem, chemikiem, fizjologiem, a nawet po trosze erudytą”, pisał we wstępie do „Fizjologii smaku” Anthelme Brillat-Savarin, którego nazwisko stało się synonimem smakoszostwa. Jego książka to lekka, dowcipna, pełna anegdot opowieść o kulturze kulinarnej, czyli sprawie najbliższej sercu każdego







