Archiwum

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Czy należy zlikwidować targowisko na warszawskim Stadionie Dziesięciolecia?

PRO Paweł Piskorski, b. prezydent Warszawy, poseł Platformy Obywatelskiej Z całą pewnością należy usunąć targowisko ze Stadionu Dziesięciolecia. Ten obiekt i jego otoczenie to unikatowe miejsce w centrum Warszawy, które powinno być przywrócone celom sportowym. Tego rodzaju bazary są przenoszone poza miasto. Nigdzie indziej w samym środku stolicy państwa nie ma targowisk. Zresztą oprócz kwestii architektoniczno-planistycznej jest jeszcze sprawa przywracania bezpieczeństwa. Zdecydowanie trzeba ukrócić nielegalne interesy, jakie tam są prowadzone. KONTRA

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Drużynowy Kołodko

Dawni współpracownicy wicepremiera zajmują dziś najważniejsze stanowiska w państwie. Kim będą ich następcy O zamiarach Grzegorza Kołodki wiemy już dużo. Wiemy, jakie są główne zarysy jego planu ożywienia gospodarki i jakie priorytety. W tym tygodniu pod obrady rządu trafić mają projekty pierwszych ustaw oraz harmonogram ich wdrażania. Mniej wiemy, kto stanowić będzie trzon ekipy Kołodki. Jak dotąd poznaliśmy nazwiska kilku osób, które będą z nim współpracowały. Sam Kołodko

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

W klubie samobójców

Sto tysięcy osób należy do holenderskiego stowarzyszenia domagającego się prawa do dobrowolnej eutanazji Chcemy zalegalizować prawo do samobójstwa. Wielu członków naszego stowarzyszenia to ludzie, którzy mają już dosyć życia i chętnie by je sobie odebrali, ale w sposób cywilizowany i legalny. Słowa te szokują w ustach eleganckiego pięćdziesięciolatka, który siedzi przy biurku prezesa w nowoczesnym biurze w centrum Amsterdamu. Za oknem – widok na malowniczy kanał i przeglądające się w jego wodzie kamienice starówki – dawne spichrze, przed którymi fotografują się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Moje spotkanie z cesarzem Akihito

Nie mogłam uwierzyć, że Jej Wysokość najpierw podeszła do mnie! Delikatna kobieta w kimonie ukłoniła mi się i podała rękę W piątek, 12 lipca, nam, studentom japonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, przydarzyło się coś, co przeciętnemu obywatelowi Japonii nie ma szans się przytrafić. Chyba że położył szczególne zasługi dla swojego kraju. Zasłużeni li tylko studiowaniem i propagowaniem kultury japońskiej mieliśmy oto stanąć twarzą w twarz z cesarzem Japonii, potomkiem dynastii panującej nieprzerwanie od połowy VI wieku. Przygotowania Na spotkanie zaproszono

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Gomera – wyspa języka gwizdanego

Sabaty czarownic i ciche plaże, deszcze horyzontalne i bananowe gaje… Isla Columbina – Wyspa Kolumba. Tak o Gomerze – jednej z siedmiu zamieszkałych wysp archipelagu kanaryjskiego – mówią od końca XV w. jej mieszkańcy, którzy jako ostatni żegnali wielkiego żeglarza przed wyprawą przez ocean. Tylko 1,5 godz. rejsu promem lub 45 minut wodolotem dzieli San Sebastian – stolicę Gomery – od Los Cristianos – największego kompleksu turystycznego Teneryfy. To właśnie leżące nad małą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki

Z przewodnikiem na wakacje

Po Polsce, po świecie, z wycieczką, samochodem albo na rowerze „Podróż bez przewodnika, to podróż po omacku?” – reklamuje się jedna z oficyn wydających informatory turystyczne. I rzeczywiście, kto dzisiaj wybiera się na wakacje bez przewodnika? Oferta rynkowa jest szeroka, na każdą kieszeń; publikacje różnią się zakresem informacji, ceną i jakością (od eleganckich na kredowym papierze, z pięknymi fotografiami, po broszury bez ilustracji). Po Polsce Krajowych przewodników jest pod dostatkiem. Najbardziej popularne są serie wydawnictwa Pascal („Dookoła Polski”, „Praktyczny przewodnik”), cenione za szczegółowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Berlińskie misie i tolerancja

Symbolem Berlina jest niedźwiedź, jego rzeźbione wizerunki na co dzień towarzyszą mieszkańcom stolicy Niemiec. Także te najmłodsze wpisały się już w krajobraz okolic supernowoczesnego Sony Centre. Jednak to, co mogą oglądać – od lipca do listopada – na plenerowej wystawie „United Buddy Bears” turyści z całego świata, jest wyjątkowe. W bliskim sąsiedztwie Reichstagu i Bramy Brandenburskiej – niemal na linii dawnego podziału Wschód-Zachód, z lasem dźwigów Potsdamer Platz w tle – stworzono niezwykły

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Ile zarabia Murzyn w III lidze?

Piłkarze z Afryki przyjeżdżają do nas po sławę na miarę Olisadebe, a znajdują pracę na bazarach – Ile zarabia Murzyn w trzeciej lidze? – Ty nie mów do mnie Murzyn, jak ty tak mówisz, to znaczy, że ja dla ciebie jestem gorszy człowiek. – Ależ skąd. To będę mówił po imieniu, Peter, dobrze? – czarny jak sadza chłopak z wygoloną głową jest piłkarzem drugiego zespołu Legii Warszawa. – Ty, biały i inaczej nie mówię. Jak chcesz obrazić, to wołaj Murzyn, ale my jesteśmy black

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Setka dzieci państwa Dowlaszów

Przez pierwszy rodzinny dom dziecka w Polsce w ciągu 44 lat przeszło prawie stu wychowanków Na wieść o chorobie Mamy, Radek natychmiast, najbliższym samolotem, przyleciał z Florydy do Warszawy, dalej pociągiem do Szczecina. Bez wahania zostawił swoje amerykańskie biznesy – firmę budowlaną i sklep z drogimi ciuchami. U Mamy nie mógł być długo, zaledwie kilka dni, ale obiecał, że wkrótce wróci na dłużej. Najstarsze córki przyjechały przynajmniej na miesiąc, Ela z Berlina, a Inka z Krakowa. Codziennie przychodzi Ulka, która mieszka

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Utrata zaufania

Prawo i obyczaje Upadek obyczajów jest ciężką plagą czasów dzisiejszych. Bardzo dotkliwie daje się nam we znaki zwłaszcza poczucie, że coraz mniej jest ludzi, których możemy darzyć pełnym zaufaniem. Nagminnie są łamane przez naszych bliźnich reguły, od których zależy nasz los w wielkich i małych sprawach. Czy nie ma już ludzi, na których można polegać jak na legendarnym Zawiszy? Życie w społeczeństwie, w którym nikt nikomu nie może ufać, jest po prostu koszmarem. Tak było w czasach panowania wielkich despotów, w państwach policyjnych, gdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.