Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony

Skąd ja – na lewicy

Nudne to, ale znowu mnie czeka kilkudniowa przerwa w życiorysie na szpital, co nigdy nie wiadomo, jak się skończy. Obudzą po narkozie czy… Może się bowiem zdarzyć, że cherubin prowadzący rejestr moich dni na ziemi pofrunie do Najwyższego i zapyta: „A co dalej z tym staruchem, budzić go czy dać sobie spokój?”. Najwyższy pomyśli, rozważy i powie: „Cherubinku, to nie masz już młodych ludzi pod opieką? Nudzisz mnie jakimś staruchem. Młodego ratuj, a stary…”. Cherubin sam ma się domyślić reszty decyzji. Bo w niebie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

(Nie)dobra akcja

– Policyjne działania w Magdalence była fatalnie przygotowana – twierdzą ministerialni eksperci. – Przeprowadzono ją optymalnie – nie daje za wygraną rzecznik KGP Choć strzały w podwarszawskiej Magdalence dawno umilkły, nie cichną krytyczne opinie pod adresem Komendy Głównej i Komendy Stołecznej Policji – organizatorów operacji zatrzymania bandytów. Zginął w niej antyterrorysta, drugi zmarł w szpitalu, a 16 policjantów zostało rannych. Ostatnio temperaturę publicznej debaty na temat akcji podgrzał raport specjalnej komisji powołanej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Trzęsienia polityki

Sprawa iracka stała się klinem rozszczepiającym jedność euroamerykańską. Jak podają media, zarówno w Niemczech, jak i w Stanach Zjednoczonych wzmagają się wzajemne niechęci, skierowane w Europie przeciwko Amerykanom, zaś w Ameryce przeciwko Niemcom i Francuzom. Niemiecki „Der Spiegel” znalazł nawet amerykańskiego politologa, Todta, który w wywiadzie przewidział rychłą ruinę potęgi amerykańskiej. Z kolei w Stanach Zjednoczonych tak powszechna staje się niechęć wobec tzw. starej Europy, że bawiący w Ameryce na wymianę studenci niemieccy obsypywani

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Sami dla siebie

Rozwinięcie własnej energetyki pozwoli Polskiej Miedzi zaoszczędzić co roku 150 milionów złotych Może to się wydać dziwne: KGHM za jedno z ważniejszych zadań na przyszłość uznaje… produkcję energii elektrycznej. Prezes Stanisław Speczik tak uzasadnia to zamierzenie: – Pieniądze zainwestowane w przedsiębiorstwa rokujące wysokie dochody, a niezwiązane z naszą działalnością podstawową – jak chociażby telefonia- nie zwróciły się w takim stopniu, jakiego oczekiwaliśmy. Gdyby wszystko to, co zostało wydane np. na telefonię Dialog, było zainwestowane w biznes podstawowy,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Pułapki pseudoekologii

Nie dajmy się nabrać – to, co sztuczne, nie może być ekologiczne Moda na zdrowy styl życia i dbanie o środowisko naturalne sprawiły, że często firmy wypuszczając na rynek nowy produkt, określają go mianem ekologicznego. Jednak wiele z tych towarów nie tylko nie jest przyjaznych środowisku, ale wręcz mu szkodzi. Sztuczne futro Z pewnością w błąd wprowadza potoczna nazwa „futro ekologiczne” określająca ubrania ze sztucznego materiału. Uspokojeni tym, że nie mamy na sumieniu życia zwierząt, nie zastanawiamy się, jak sztuczne futro zostało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Nie jestem muzycznym ortodoksem

Odkąd grywam w „Kawie czy herbacie”, zaczepiają mnie ludzie na ulicy. Mówią: „Nie lubię jazzu, ale kiedy pan gra, nie jest to wcale takie straszne” Rozmowa z Włodzimierzem Nahornym – Pana płyta „Nahorny-Szymanowski. Mity” była nominowana do Fryderyka, kolejna – „Nahorny-Chopin. Fantazja polska” – otrzymała go w ubiegłym roku. Obie dobrze się sprzedają. Jak pan to tłumaczy? Przecież jazz nie jest w Polsce popularny. – Wokół jazzu narosło wiele uprzedzeń. Odkąd kilka lat temu

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Reportaż

Smak głodu

Dzieci Karasiów najbardziej lubią gotowane buraki i szczawiową. Marudzą tylko nad kiszoną kapustą, choć Karasiowa kaszy zawsze dorzuci, żeby łyżki nie wbijać w rzadkie Bladym świtem Karaś ospale podnosi się z drewnianego tapczanu, żeby zdążyć wyprawić „to większe robactwo” do drogi przy stacji, skąd zabiera je do szkoły PKS. Potem na zasypanych bialutkim śniegiem bezdrożach robi pierwsze ślady we wsi, wydeptując dwukilometrową ścieżkę do „gieesu”. W tym czasie Karasiowa zsuwa się z drugiego tapczanu i rozpala w piecu, zanim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Głusi na hałas

Coraz więcej osób jest uczulonych na… dźwięki Rozmowa z dr. inż. Andrzejem Chylą, prezesem Ligi Walki z Hałasem – Według raportu NIK, poziom hałasu znacznie przekracza dopuszczalne normy. Średnio o 12 decybeli, zarówno w nocy, jak i w dzień. Czy możemy ustrzec się przed nim? – Na hałas jesteśmy skazani. To jedna z plag cywilizacji. Wraz z jej rozwojem wzrasta poziom hałasu. Zmieniło się jednak podejście do tego zagrożenia. Kiedyś był to nieodzowny koszt rozwoju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szkoły pod nóż

Samorządy prześcigają się w likwidowaniu placówek oświatowych. To najprostsza oszczędność Najsłabiej bronią się malutkie ośrodki. Rezygnacja zapanowała w Wołczkowie w gminie Dobra Szczecińska. Plotki o likwidacji krążyły po miejscowości od dawna i mieszkańcy nie mieli siły przeciwstawić się, gdy zapadła ostateczna decyzja. – Spodziewaliśmy się jej – mówi Krystyna Aluchnia-Kopecka, kierowniczka szkoły podstawowej. Nauczyciele już wiedzą, że budynek otrzymają dzielnicowi i wydział komunikacji. Za to duże zespoły, z tradycjami nie poddają się bez walki. Zwycięsko z boju

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

O dwóch takich, co rządzą Hollywood

$0 nominacji do Oscara – mała wytwórnia Miramax pokonała wielkie studia filmowe Rzeczywiście Martin Scorsese cisnął telefon przez okno i rzeczywiście był nieźle wkurzony. Ale Harveya Weinsteina nie było w pokoju, nie było go nawet w tym samym mieście. W temu podobne dementi na temat awantur, jakie wybuchały na planie „Gangów Nowego Jorku” między słynnym reżyserem a jego producentem, niewielu uwierzyło. Reputacja wybuchowego drania, który zawsze dopnie swego, zobowiązuje, a Harvey Weinstein pracował na nią latami.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.