Archiwum
Afera spadła z nieba
W przesłuchaniach Sulika powróciła wersja prowokacji: kto chciał załatwić Agorę? Jakubowska, Sulik, Zarębski – dla fanów obserwujących prace Komisji Śledczej nadeszły dni prawdy. Z wielu godzin zeznań świadków wyłaniają się nowe elementy sprawy, nowe hipotezy. Oprócz tego mamy zeznania prezydenta Kwaśniewskiego, no i pierwsze billingi. Wiadomo już, że Adam Michnik spotkał się z prezydentem Kwaśniewskim 30 lipca w Juracie, gdzie rozmawiali o całej sprawie. Wiemy też, że jednym
Czekamy na odpowiedź posłanki Radziszewskiej
W nr 12. „Przeglądu” z 23 marca br. w artykule „Posłanka jak wywiadownia” opisaliśmy, jak Elżbieta Radziszewska z Platformy Obywatelskiej wymusza od zakładów farmaceutycznych poufne informacje, objęte tajemnicą handlową i strzeżone przez prawo farmaceutyczne. Zapytaliśmy, – czy pani poseł działa na szkodę polskich firm farmaceutycznych. Elżbieta Radziszewska nie odpowiedziała na to pytanie, więc je ponawiamy. Pytamy również: – W jakim celu zbiera szczegółowe informacje o źródłach zaopatrzenia producentów farmaceutyków i jak zamierza je wykorzystać? – Czy pani poseł sporządziła już –
Czy opinia Marka Dyducha o nadmiernych żądaniach Kościoła wobec państwa jest uzasadniona?
Prof. Maria Szyszkowska, senator SLD-UP Opinia posła Dyducha jest uzasadniona. Poza dużymi oczekiwaniami Kościoła dochodzi jeszcze inna prawidłowość, bo część struktur zabiega o to, by coś Kościołowi ofiarować i tą drogą zyskać aprobatę. Do dobrego tonu należą kontakty lokalnych struktur władzy z wysokimi dostojnikami Kościoła i dla wielu osób, w tym dla członków SLD, jest to swoista nobilitacja. Poseł wyrażał niepokój, że samorządy rozmaitych szczebli ofiarowują coś Kościołowi, starając się przekreślić swoją
Czy słuszna jest decyzja o przyśpieszeniu wyborów?
PRO Maciej Płażyński, poseł, lider PO, b. marszałek Sejmu Decyzja ta wydaje się zasadna, zaś połączenie przyśpieszonych wyborów parlamentarnych z wyborami europejskimi jest racjonalne, choćby z uwagi na koszty. Problemem wydaje się czas – ponad rok – jaki dzieli nas od zaproponowanej daty. Nie chciałbym, aby to był czas stracony, poświęcony na kampanię wyborczą, a nie na podejmowanie trudnych, twardych i niepopularnych decyzji związanych np. z integracją europejską, naprawą finansów państwa itd. KONTRA Janusz Lisak,
Jak premier z prezydentem
To była dobra wiadomość. Wspólna konferencja prasowa prezydenta i premiera trochę uspokoiła rozedrgane nastroje. Większość Polaków czekała na taki komunikat, bo źle znosi podchody na górze i wyraźnie preferuje porozumienie między czołowymi politykami. Ludzie nie chcą wojenek, kłótni ani napaści personalnych. Skoro takie są oczekiwania społeczne, rozsądni politycy muszą je brać pod uwagę. Otwarty pozostaje oczywiście problem zachowania się prezydenta i premiera, gdy różnią się w poglądach. W tak skomplikowanej sytuacji, jaką od lat mamy
Polowano na mnie
Jak myśli, jak rozmawia, jak działa polska elita biznesu Rozmowa z Wiesławem Kaczmarkiem, byłym ministrem skarbu – Powiedział pan kiedyś o kontaktach ministra skarbu z biznesem: „Czasami mam wrażenie, że my, politycy, jesteśmy zwierzyną, na którą się poluje”. Jak wygląda takie polowanie? – To często jest niewinna propozycja typu drobny prezent, zaproszenie: przyjedź z rodziną, spędź wakacje… To rodzi zobowiązania. Może to też być wspólne snucie pewnych planów. To uzależnienie
Unia zapłaci za nasze grzechy
Unijne pieniądze to nie pomoc, lecz inwestycja Specjaliści z zakresu ochrony środowiska i przedstawiciele rządu uważają, że wraz z wejściem do UE będziemy zobowiązani do nadrobienia zaległości przede wszystkim w czterech obszarach dotyczących ekologii: gospodarki wodno-ściekowej, utylizacji odpadów, ograniczenia zanieczyszczenia powietrza oraz rekultywacji ziemi. – Nawet bez UE musielibyśmy to zrobić, jednak korzyści ze współpracy z krajami Piętnastki są takie, że na realizację projektów naprawczych możemy otrzymać od Unii fundusze – przekonuje Czesław Śleziak, minister ochrony środowiska. Wysokość pomocy
Gliniarz w dołku – cd.
Dziurawa tajemnica psychologiczna W numerze 8. „Przeglądu” ukazał się interesujący artykuł Piotra Siwanowicza „Gliniarz w dołku”. Jeden z jego wątków zasługuje na uzupełnienie, bez którego może wprowadzać czytelników w błąd: „Trudno było o zaufanie, kiedy jeszcze kilka lat temu obawiano się, że z każdej rozmowy psycholog pisał notatkę dla przełożonego. Obecnie przełożeni nie żądają wglądu do dokumentacji psychologicznej” (podkreślenie – RT). W zdaniu tym zabrakło informacji, że któregoś pięknego dnia może zgłosić się do psychologa
Molestował ministrantów
Sąd skazał proboszcza z Pszenna na półtora roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata – Łobuz był, dobrze, że go już nie ma, ale nas nie ma co pytać o zdanie. Nie mamy stałej pracy, do kościoła nie chodzimy, kto by wysłuchał takich – mówią mężczyźni spotkani pod sklepem. W ich rękach krąży butelka taniego wina. – Nic nie powiem, bo stracę stałe klientki – zastrzega się sprzedawca. – Te starsze nic by u mnie nie kupiły, gdyby dowiedziały się, że nie żałuję proboszcza. A i tak ciężko coś ludziom
Koniec wałbrzyskich biedaszybów?
Trzy tysiące ludzi w Wałbrzychu wybiera podskórny węgiel. Rząd obiecał pieniądze na tysiąc nowych miejsc pracy. Co będzie z resztą kopaczy? Wszyscy wychodzą z jam, gdy na drodze pojawia się żuk Roberta i Sztygara. – Będą pieniądze – cieszą się węglarze. Płacą od ręki, dlatego tak na nich czekają. Bez nich siedzieliby na workach do rana. Nie mają czasu zajmować się zbytem. To ich zadanie. Oni kopią, a Romek sprzedaje. Romek ma kilka pseudonimów. Mówią na niego Sztygar, bo nie da







