Archiwum

Powrót na stronę główną
Felietony

Dobre i złe zdarzenia

Zapiski polityczne 11 września 2003 r. Redakcja „Polityki” ujawniła wyniki badania opinii publicznej w sprawie ewentualnego sukcesu wyborczego grupy „osób politycznych”. Do nich zaliczono także Panią Jolantę Kwaśniewską. Kiedy w przededniu wyboru jej męża Unia Pracy – wśród członków której Pan Aleksander zdobył najwyższe uznanie – zorganizowała konwencję wyborczą w Płocku, powiedziałem w sali tamtejszego teatru, gdy otwierałem zebranie tejże konwencji, że oto otwieram pierwszą konwencję wyborczą poświęconą rodzinie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Ambitne kobiety, leniwi mężczyźni

Wzrosła zależność miedzy tym, co się w życiu osiąga, a rodziną, z jakiej się pochodzi. Czy to już jest dziedziczenie? Prof. Irena E. Kotowska Instytut Statystyki i Demografii, Szkoła Główna Handlowa – Wyobraźmy sobie przez chwilę, że znika obowiązek szkolny. Czy szkoły zaczynają świecić pustkami? – Zależy od tego, gdzie znajdowałyby się te szkoły. W małych miejscowościach i na wsi mógłby być problem z zapełnieniem klas. Tam najbardziej brakuje zrozumienia tego, że wykształcenie dziecka to niezbędna inwestycja, konieczna mimo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Karać brudasów

Trzy czwarte parków krajobrazowych nie realizuje swoich zadań O tym, że o przyrodę trzeba dbać, wiemy wszyscy (choć z realizacją ekozasad bywa różnie). Ale troszczyć się o krajobraz? To najczęściej wydaje się postulatem z księżyca. Tymczasem krajobraz stanowi jedną z naszych największych i najbardziej niedocenianych wartości. Zagraniczni turyści, jeśli zachwycają się w Polsce czymkolwiek, to przede wszystkim właśnie naszym krajobrazem – malowniczymi kwadratami pól, łąkami pełnymi kwiatów, naturalnymi brzegami rzek. Tę różnorodność na gwałt i przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Śląskie Westerplatte

Do dziś nie wiadomo, w jaki sposób zginęli obrońcy katowickiej wieży Obrona wieży stała się legendą. Czymś w rodzaju śląskiego Westerplatte. Kazimierz Gołba napisał zaraz po wojnie książkę o obrońcach wieży. Po latach powstał film „Ptaki ptakom” według Wilhelma Szewczyka, z przepiękną muzyką Wojciecha Kilara. Szukam świadków tamtych wydarzeń. Kilkanaście adresów, telefonów i ciągle ta sama odpowiedź: – Bardzo przepraszam, ale ojciec (dziadek, mąż…) już nic panu nie powie. Umarł. Wreszcie ktoś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Z łatką nieodpowiedzialnego

Witkacy i Gombrowicz, mimo że nieczytani, złożyli się na fenomen polskości. – mówi Piotr Szulkin – Pana najnowszy film, „Król Ubu” na motywach twórczości Alfreda Jarry’ego, będzie miał niebawem premierę na festiwalu filmowym w Gdyni. Przez dziesięć lat mówił pan, że chce zrobić „Króla Ubu”, dlaczego tak długo pan zwlekał? – Nie zwlekałem. Moje chęci nie miały tu nic do rzeczy. Brak woli politycznej lub, jak kto woli, wola boska… – Musi więc być wola

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Ekologia

Górskie hale bez owcy?

Na całym świecie w sporze ekonomia-ekologia ta druga przegrywa Prof. Ewa Symonides, podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, główny konserwator przyrody – Czy mamy świadomość potrzeby chronienia krajobrazu? – Służby ochrony przyrody mają ją z całą pewnością. Konieczność ochrony krajobrazu wielokrotnie pojawia się w różnych ustawach. Szczególnie silnie zaakcentowana jest w projekcie nowej ustawy o ochronie przyrody. Walory krajobrazowe wymieniane są na równych prawach z ekosystemalnymi czy gatunkowymi. Sądzę, że jest to dowód na wyraźny wzrost świadomości potrzeby ochrony

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Życie jest tłuste

Zwolennicy diety dr. Kwaśniewskiego wierzą w uzdrawiającą moc skwarek Ich guru to dr Jan Kwaśniewski, twórca tzw. diety optymalnej. Wierzą w uzdrawiającą moc skwarek, tłuszczu dotąd odcinanego od szynki i jajecznicy z samych żółtek. Bliscy są im dwaj politycy – Piotr Jaroszewicz i Lech Wałęsa. Jaroszewicz był pierwszym politykiem, który potraktował ich poważnie, Wałęsa głosi, że wyleczyli go z cukrzycy. Do tej pory nie mieli żadnych sław, a najwyższy stopniem był generał, ich nestor, bo z 30-letnim stażem. Twierdzą, że jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przegląd poleca

Sukces to absolwenci

Student płaci za naukę, a to zobowiązuje Helena Chodkowska, kanclerz Wyższej Szkoły Zarządzania i Marketingu w Warszawie – Dlaczego wśród przyszłych studentów ciągle panuje przekonanie, że szkoły prywatne nie mogą się równać z uczelniami państwowymi? – Często winni są sami prowadzący uczelnie niepubliczne. Jeśli ktoś decyduje się na tak poważną działalność, jaką jest prowadzenie szkoły wyższej, musi pamiętać, że bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. Student płaci za naukę, a to zobowiązuje. Dlatego dbamy, aby wszystkie minima

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Miliony za pośladki i biust

Ubezpieczyć można wszystko. To tylko kwestia ceny Przed paroma miesiącami do jednej z firm ubezpieczeniowych zgłosiła się kobieta, która chciała ubezpieczyć włosy. Piękne, czarne, sięgające pasa. Agenci nie odmówili. Poprosili jednak klientkę o wykonanie szczegółowych badań medycznych. Okazało się, że kobieta choruje na tarczycę, zaś jednym z objawów choroby może być… wypadanie włosów. Do finalizacji umowy nie doszło. W trakcie jednej z imprez masowych miał się odbyć konkurs, w którym główną nagrodą był milion dolarów. Należało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

100% naiwności

Opowiem państwu dzisiaj o tym, jak zmarnowałem sobie ostatnią środę. Otóż rodzina wybierała się tego dnia do kina na bardzo dobry film kostiumowy „Hero”, odmówiłam pod pretekstem pisania felietonu do „Przeglądu”. Po chwili zadzwonili koledzy z koła wędkarskiego, którzy wybierali się na sandacze nad Zalew Zegrzyński, wyłgałem się tym, że mam już bilety do kina, a parę minut później odezwa się dawno niewidziany przyjaciel, zaczął namawiać na sushi w niewielkiej japońskiej knajpce, nie tak dawno otwartej w mieście.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.