Archiwum
Nie zabijaj mnie, kierowco
Co roku w Polsce ginie w wypadkach ponad 5600 osób Wczoraj mój tata jechał koło Grajewa, tuż za dwoma samochodami, które się zderzyły. Podszedł do nich i, wiecie co, jeden kierowca był już martwy, cały siny, z kierownicą wbitą w bok. Jego żona siedziała obok, krzyczała do niego: Józek, Józek!! Z tyłu samochodu mieli znicze i kwiaty, jechali na cmentarz… – opowiada internautka komentująca tekst o umieraniu, który zamieściliśmy w przedostatnim wydaniu „Przeglądu”. Na tym samym
Żyjemy w czasach Apokalipsy
Książka jest zjawiskiem globalnym, nie może być wyłącznie polityczna lub wyłącznie literacka – W największym skrócie pańska ostatnia książka – „Ensaio Sobre a Lucidez” („Rozprawa o jasności”) – opowiada o wyborach, i to nawet nie prezydenckich czy parlamentarnych, ale administracyjnych.
Zapomniany zamach na Hitlera
Pięć lat przed płk Stauffenbergiem był Johann Elser Gdyby powiódł się 8 listopada 1939 r., przed 65 laty, mało komu znany, pierwszy zamach na Hitlera, miałby dla niepodległości i integralności terytorialnej Polski nieobliczalne, fatalne konsekwencje. Podczas gdy o czynie płk. von Stauffenberga 20 lipca 1944 r. wydano tomy wspomnień i relacji, nazwisko Johann Georg Elser przez wiele lat nie mówiło nic nawet Niemcom. W liczącej 50 tys. haseł encyklopedii Meyers Grosser Handlexikon (wyd. XI
Dżihad w Amsterdamie
Holenderski reżyser zginął z ręki islamskiego fanatyka To była prawdziwa egzekucja. Morderca – młody, z długą brodą, ubrany w powłóczystą marokańską dżalabę – od rana czekał na swą ofiarę w amsterdamskiej dzielnicy Grachten. Kiedy reżyser Theo van Gogh nadjechał na rowerze, brodacz wyciągnął pistolet. Ugodzony sześcioma kulami filmowiec padł na asfalt, lecz jeszcze żył, był przytomny. Gasnącym głosem prosił o litość. Zabójca nie spieszył się, kilka minut stał nad ciężko rannym. Potem zarżnął
I o co ten krzyk
Czy Polsce nie zaszkodzi 50-procentowa stawka podatkowa Po przyjęciu 50-procentowej stawki od dochodów przekraczających 600 tys. rocznie (50 tys. miesięcznie) byliśmy świadkami zdumiewająco jednomyślnej medialnej fali krytyki. Jakby Polska była krajem milionerów zagrożonych rewolucją, a nie najbiedniejszym państwem Unii, gdzie 95% ludzi nie sięga drugiego progu (do 37 tys. zł rocznie) i na 50 tys. zł musi pracować ponad półtora roku. Padł zarzut upolitycznienia systemu fiskalnego i populizmu, skazującego na emigrację podatkową
Koniec ery Arafata
Abu Ammar pozostawia Palestyńczyków w chaosie, bez wyznaczonego następcy czy nadziei na niepodległe państwo w możliwym do przewidzenia czasie Pewna epoka w dziejach Bliskiego Wschodu dobiega końca. Przywódca Autonomii Palestyńskiej, symbol oporu Palestyńczyków, 75-letni Jasir Arafat, kona w szpitalu pod Paryżem. 4 listopada izraelska telewizja podała nawet wiadomość o jego śmierci. Tego dnia wieczorem pewien francuski lekarz poinformował, że palestyński lider doznał śmierci mózgowej i tylko nowoczesna aparatura medyczna podtrzymuje w nim życie. Nazajutrz
Czy w Polsce powinno się ustanowić bezwzględne dożywocie?
Pro Prof. Tomasz Nałęcz, wicemarszałek Sejmu, SdPl Tak. Chodzi o wielokrotnych i najbardziej zdemoralizowanych przestępców, którzy mordują nawet po odsiedzeniu wyroku. Dziś żyjemy przygnieceni falą przestępczości. Socjolodzy potrafią opisać, skąd się to bierze, wskazują na pokłady nieszczęścia i biedy, którym zawsze towarzyszy wzrost liczby zbrodni. Społeczeństwo jednak musi się przed tym bronić. Ponieważ nie jestem zwolennikiem kary śmierci, nie widzę innego sposobu na zbrodniarzy, którzy nie dają nadziei na poprawę i reedukację. Dożywocie bez możliwości wyjścia jest
Eko-informacje
Zabójcze urodziny 60 lat temu po raz pierwszy został użyty środek owadobójczy DDT (dichlorodifenylotrichloroetan), znany w Polsce jako Azotox – przypomina portal partii Obywatelska Koalicja Zielonych. W 1939 r. środek ten odniósł wielki sukces – żaden inny nie zabijał owadów tak skutecznie. Kot uniewinniony Joanna T. z Lublina oskarżyła kota sąsiadów mieszkających piętro niżej, że wywołuje on u niej alergię zagrażającą życiu. Sąd w Lublinie – najpierw rejonowy, a ostatnio okręgowy –
Czego najbardziej się wstydzimy w historii Polski?
Prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, historyk Nie chodzi mi o jedno konkretne wydarzenie, ale o kwestię generalną. Powinniśmy się wstydzić mentalności politycznej, która pozwala interesy własne, grupy lub partii politycznej przedkładać ponad interesy państwa. Nie patrzy się, czy jego autorytet zostanie pomniejszony, czy zagrozi mu upadek. Mam na myśli nie tylko sprawy niedawne, bo kwestia ta występuje od czasów potopu szwedzkiego, także niektórzy nasi królowie zachowywali się w podobny sposób. W konsekwencji prowadzi to do czegoś niebezpieczniejszego, bo jesteśmy gotowi iść
Podejrzeć mistrza
Koncert Jerzego Semkowa ze studentami akademii muzycznej stał się wydarzeniem artystycznym A-aaa-aa-uaaa. Kończy się pierwsza godzina próby. Maestro wychodzi za kulisy na herbatę, ale niektórzy studenci ćwiczą nadal. A-aaa-aa-uaaa. W lewym górnym krańcu estrady umieszczono czterech waltornistów. Siedzą tam Henryk Kowalewicz, Krzysztof Krakowski, Bartosz Wawruch i Robert Wasik. Johannes Brahms chciał, aby w jego „IV Symfonii” każdy z tej czwórki miał coś do zagrania, więc waltorniści ćwiczą z zapałem, bo ich ambicją jest







