Archiwum

Powrót na stronę główną
Reportaż

Wszystko się kolebie

Halny w Tatrach wpada jak diabeł – aby zniszczyć, otumanić i poświecić fałszywym złotem Bedzie z tego cosik – mówi wyraźnie rozeźlona gaździna na zakopiańskich Krupówkach, gdy kupując od niej oscypek, upewniam się, czy aby on prawdziwy, przecież o tej porze owiec się nie doi. Góralka opuszcza cenę i mówi z obrazą w głosie, nie patrząc na mnie: – Chyba holny idzie. Nad Giewontem wisą chmury jak krowie cycki. – Meteorolodzy nazywają je cylindrami – tłumaczy mi Wojciech Gąsienica-Byrcyn

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Rok 2004 w krzywym zwierciadle

Najbardziej niesamowite, makabryczne, niewiarygodne, zaskakujące i głupie wydarzenia ostatnich 12 miesięcy Patriota roku Prezydent Białorusi, Aleksandr Łukaszenka, który w listopadzie, podczas pierwszej sesji nowego parlamentu, zażądał, aby francuskie modelki na plakatach w Mińsku zastąpić pięknymi Białorusinkami, bo to przecież one powinny reklamować białoruskie zegarki. Lecz kiedy on, prezydent, jedzie ulicami Mińska, widzi na billboardach tylko francuskie dziewczyny. Parlamentarzyści słuchali w skupieniu słów swego przywódcy, a burmistrz Mińska, Michaił Pawłow, stał wyprostowany jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Jak wydawałem Gombrowicza

Kiedy ukazały się pierwsze tomy, w księgarniach wybijano szyby (fragmenty wspomnień) Nie wystarczy wymądrzać się Gombrowiczem w najlepszych towarzystwach, świętować okrągłe rocznice ani chwalić się zażyłością z późną wdową po mistrzu. Trzeba po prostu Gombrowicza czytać i z nim samym, bez pośredników się spierać. Żeby zaś wielu mogło czytać, musi na rynku znaleźć się wiele egzemplarzy książki, i to książki w różny sposób oraz łatwo dostępnej. I tutaj dochodzimy do sedna, o którym dzisiaj, w jubileuszowym zgiełku wstydliwie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Przestałem gasić pożary

Kiedyś chłopi będą uważali 1 maja 2004 roku za datę magiczną Wojciech Olejniczak, minister rolnictwa i rozwoju wsi – Wydoi pan jeszcze krowę? – Rozumiem, że pan sobie żartuje. Oczywiście, że tak. W gospodarstwie potrafię zrobić wszystko. – Jak w pana rodzinnych stronach przyjęto to, że został pan najmłodszym ministrem III RP? – Komentarze były przychylne, tak w Waliszewie (Łowickie), mojej rodzinnej wsi gdzie gospodaruje brat z rodzicami, jak i we wsi, z której pochodzi

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Pani prezydent Clinton?

Miliony Amerykanów uwielbiają małżonkę Billa Clintona. Wielu uważa ją jednak za żądną władzy jędzę Politolodzy mówią już o specjalnej kategorii wyborców Hillary haters, czyli nienawidzących Hillary. W Stanach Zjednoczonych hitem jest strona internetowa Slaphillary, na której każdy chętny może za pomocą wielkiej niebieskiej łapy dać przemawiającej małżonce Billa Clintona po buzi. Jak pisze dziennik „New York Times”, mniej więcej czterech na dziesięciu mieszkańców USA nie znosi byłej pierwszej damy. W Nowym

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Książki Obserwacje

Opowieści znad stołu i z kniei

Gdy zaświeciła na niebie pierwsza gwiazda i, jak powiadają najstarsi bacowie z Beskidu Zachodniego – „otworzyła złoty tunel do jądra ziemi, a woda w potokach, strumieniach, rzekach i jeziorach zamieniła się w wino i rozwarła swój kwiat Róża Jerychońska” – stary Jura ustawił nas za stołem w „wiekowym porządku ode drzwi”, aby, jak w górach mawiano: „tymże umierać porządkiem”. Przełamując się opłatkiem, powiedział piękną polszczyzną: – Do siego roku życząc panu bratu Kiedy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Z czego Polacy mogą być dumni w mijającym roku?

Prof. Michał Kleiber, minister nauki i informatyzacji Jesteśmy dumni z sukcesów nauki polskiej. Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN jest jedynym w Polsce koordynatorem Sieci Doskonałości powołanej do badania trwałych i bezpiecznych inteligentnych materiałów wieloskładnikowych (KMM-NoE). Oznacza to, że IPPT PAN został uznany za wiodącą instytucję naukową w Europie. Zespół prof. Leszka Kaczmarka z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego PAN w Warszawie odkrył białko o nazwie cyklina D2, niezbędne do tego, by w dorosłym mózgu powstawały nowe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Bronisław Łagowski Felietony

Gorzkie żale przedświąteczne

Wrzawa, jaka się podniosła po wypowiedzi Magdaleny Środy („Katolicyzm nie wspiera bezpośrednio, ale też nie sprzeciwia się przemocy wobec kobiet”) zwróciła moją uwagę na fakty i obyczaje, o których za mało się mówi. Trzeba najpierw odnotować, że zadziwiająco dużą wagę przywiązuje się do słów. Nie mówię tylko o reakcji łżekatolików rozmieszczonych w różnych partiach, którzy najgłośniej krzyczeli, że słowa Magdaleny Środy „szkodzą interesom państwa polskiego”, „obrażają Kościół katolicki i katolików”, i nie tylko o wypowiedziach osób szczerze wierzących, którym zawsze będzie przykro słuchać

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Maratończyk Kołodko

Niewielu wyczynowców może się pochwalić takim wynikiem. A już na pewno nie ma drugiego takiego polityka i naukowca, który by w ramach rekreacji zaliczał maratony. I to sześć w roku. Zaliczając w tropikalnych warunkach RUN BARBADOS 2004, Grzegorz Kołodko potwierdził, że niczego mu nie ubyło z ambicji. Nie tylko w sporcie. Gospodarka ruszyła, w czym ma duży udział. Można więc oczekiwać, że w Polsce pokaże się jeszcze nie tylko w stroju sportowym.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski

Poseł zwany „głosem z sali”

Lektura stenogramów sejmowych pozwala stwierdzić, że najaktywniejszym dziś posłem jest anonim określany jako „głos z sali”. Jest to osobnik agresywny i prymitywny. Oto niektóre jego wypowiedzi, tylko z ostatniego posiedzenia Sejmu, skierowane do różnych, już nie anonimowych posłów: „Chuligan, spadaj ty, a gdzie ma gadać, kołchoz unijny, precz z agentami w rządzie, koniec z tymi kazaniami, zejdź z mównicy”. „Proszę nie reagować na głosy z sali”, apelował wicemarszałek Józef Zych. A może należy wezwać egzorcystę, który z Sejmu wygna złe

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.