Archiwum
Postkomunista – przedmiot pogardy
Na mocy obowiązującej ideologii postkomunista ma prawo jedynie do ciężkiej pracy, poczucia winy i potulności Idealny i uniwersalny obiekt pogardy dla wszystkich ugrupowań w Polsce stanowi obecnie postkomunistyczna lewica. Natomiast jedyną możliwą postawą, jaką mogą przyjąć politycy postkomunistycznej lewicy, aby uzyskać prawo do funkcjonowania w przestrzeni publicznej, jest postawa potulnej akceptacji swojej winy historycznej. Muszą potulnie poczuwać się do historycznej winy i znosić swoją porcję pogardy z pokorą, nawet jeżeli na nią
Byk rządzi giełdą
Rok 2004 to najlepszy okres w historii polskiego parkietu. W tym roku ma być równie dobrze Jeszcze dwa lata temu inwestorzy na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych nie mieli powodu do zadowolenia. Dziś jest zupełnie inaczej. Polska giełda powoli zaczyna konkurować z europejskimi liderami. Ostatnie 12 miesięcy to najlepszy okres w historii polskiego parkietu i całego rynku kapitałowego. Zdaniem maklerów, ubiegłoroczna hossa była przede wszystkim odzwierciedleniem dobrej koniunktury gospodarczej w Polsce i na świecie. Tomasz
Biskupi a prezerwatywy
W Kościele wybuchł spór o dopuszczalność używania kondomów przez chorych na AIDS Watykanista Marco Politi próbował wydobyć od meksykańskiego kardynała Javiera Lozana Barragana, który zgodnie ze stanowiskiem Kościoła potępiał antykoncepcję, przyznanie, że w przypadkach szczególnego zagrożenia AIDS Kościół może zaakceptować prezerwatywę. Zapytał wprost, robiąc wywiad dla rzymskiego dziennika „La Repubblica”: „Żona wie, że jej mąż jest chory na AIDS. Czy ma prawo prosić go, aby założył prezerwatywę?”. Kardynał odpowiedział: „Uważam, że ma do tego prawo. Tak, żona
Jazgot
Na pozór żyjemy w gotującym się tyglu politycznym, wśród wiru wydarzeń i wybuchających codziennie nowych sensacji, które mają nam odkryć jakąś prawdę, ponieważ „prawda” jest teraz wyrazem powtarzanym w kółko. Gdyby jednak zamknąć oczy i zatkać uszy, uwalniając je z powrotem za tydzień lub za dwa tygodnie, przekonalibyśmy się z pewnością, że do żadnej prawdy się nie zbliżamy. Trwa kotłowanina wokół lustracji, trwa pościg za aferami z udziałem członków SLD, nadal jakaś komisja śledcza ślamazarnie
Sado-maso Urban
Wielka radość zapanowała w polskim środowisku dziennikarskim po skazującym wyroku dla Jerzego Urbana. Bo wreszcie trafiło w drwiącego ze wszystkiego i ze wszystkich publicystę i wydawcę. Bo trudny w polemicznych pojedynkach felietonista dostał wyrok, a jego polityczni przeciwnicy argument sprzyjający potępieniu, ewentualnemu wykluczeniu z debat Urbana. Bo sąd utarł nosa człowiekowi sukcesu, a ludzi sukcesu w Polsce zwykle się nie lubi. Bo łatwo jest zapiać w chórze potępiającym, wszak Urban targnął się na ostatnią w kraju żyjącą świętość – papieża
Notes dyplomatyczny
To są piękne historie. Gabriel Beszłej, człowiek z ósemką dzieci, był jednym z najbliższych współpracowników Wiesława Walendziaka, gdy ten był prezesem TVP. Po roku 1997, gdy jego patron został szefem Kancelarii Premiera, wcisnął Beszłeja na stanowisko szefa gabinetu premiera Buzka. Ale w AWS różnie bywało i nadszedł czas, kiedy Walendziak podał się do dymisji. Ale odchodząc, był na tyle silny, że załatwił Beszłejowi zagraniczny wyjazd – wysłał go na ambasadora do Meksyku. Kancelaria Premiera udzieliła mu bezpłatnego urlopu na czas
Biorę łapówki
Lewe zwolnienia, wziątki za mandaty, opłacony indeks… to łapówkowa codzienność III RP – Brałem, bo wszyscy wokół brali – wyznaje wydalony ze służby celnik. – Np. za odprawianie mączki marmurowej, która tak naprawdę była lewym spirytusem. Przez 10 lat służby dorobiłem się na boku równowartości dwóch wypasionych chałup. Wpadłem, bo kumple wpadli i któryś mnie sypnął. Ale nie żałuję… Wedle raportów Transparency International, Polska jest jednym z najbardziej skorumpowanych krajów w Europie. W ubiegłorocznych badaniach TI „Barometr korupcji”
Oskarżony nazywa się Eselde
Sąd zaostrzył żądane kary w sprawie tzw. przecieku starachowickiego Trzy i pół roku więzienia dla Zbigniewa Sobotki, dwa lata dla Henryka Długosza oraz półtora roku dla Andrzeja Jagiełły – to wyroki bez zawieszenia, jakie w ubiegły poniedziałek sąd rejonowy w Kielcach orzekł w sprawie tzw. przecieków starachowickich. Nie są prawomocne. – Zbigniew Sobotka działał z niskich pobudek, w imię źle pojmowanego interesu partyjnego – uzasadniał sędzia Paweł Anczykowski podwyższenie kary o rok w stosunku
Walka o ocalone dziecko
Dziewięć „matek” zgłosiło się po uratowane z tsunami niemowlę Sędzia M.P. Mohaideen stanął przed trudniejszym zadaniem niż król Salomon. Mądry król Izraela musiał rozsądzić spór dwóch kobiet o jedno dziecko. Mohaideen, urzędnik z miasta Kalmunai na wschodnim wybrzeżu Sri Lanki, ma niemowlę i aż dziewięć domniemanych matek. Każda zapewnia ze łzami: „To jest mój syn! Zaginął, kiedy przyszła wielka fala. Ale to na pewno on!”. Chłopiec jest pogodnym dzieckiem. Radośnie kopie nóżkami na różowym kocyku, pije
Auschwitz w oczach Niemców
Obywatele RFN prywatnie wolą nie pamiętać o nazistowskich fabrykach śmierci W Niemczech obchody 60. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz odbyły się w cieniu urządzonej przez neonazistów prowokacji. Rocznica wyzwolenia Auschwitz to w RFN oficjalny Dzień Pamięci Ofiar Narodowego Socjalizmu, ustanowiony w 1996 r. Tegoroczne obchody wypadły szczególnie okazale. Politycy znaleźli właściwe słowa. „Wyznaję mój wstyd w obliczu pomordowanych i wobec Was, więźniów, którzy przeżyli piekło obozu koncentracyjnego”, powiedział kanclerz RFN, Gerhard Schröder, na uroczystości







