Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Kto poprze kobiety?

Opozycja chce storpedować debatę nad ustawą o świadomym rodzicielstwie Punkt 7 porządku dziennego obrad Sejmu na 15 lutego 2005 r. przewiduje pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie. I być może tylko na grafiku się skończy. – Bo opozycja nie chce nawet dopuścić do debaty na ten temat. Co innego odrzucenie projektu ustawy w trzecim czytaniu. Ale niedopuszczenie do debaty? To chowanie głowy w piasek – komentuje sprawę współautorka projektu ustawy, posłanka Joanna Senyszyn z SLD. Projekt zakłada

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Nowa mapa drogowa

Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, czyli mówiąc popularnie, „to nasze USA”, od pewnego czasu drukują nowe mapy drogowe. Drukują je krajom, które mają kłopoty z poruszaniem się po własnych terytoriach i po świecie. Pierwsi taką mapę otrzymali Palestyńczycy, z zaznaczoną na niej drogą, po której można się bezpiecznie poruszać w kierunku Izraela bez używania broni z jednej strony. Drugą taką otrzymaliśmy my. Być może ktoś był jeszcze między Palestyńczykami i Polakami, ale nic mi o tym nie wiadomo, bo to nie są mapy powszechnego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Idol z dredami

Bob Marley miałby dziś 60 lat. Cały świat świętuje urodziny króla reggae Melanż kurzu, marihuanowego dymu oraz ducha Boba Marleya unosił się 6 lutego nad placem Meskel w Addis Abebie. W koncercie „Africa Unite”, upamiętniającym 60. urodziny jamajskiego idola, uczestniczyła cała plejada gwiazd muzyki reggae i ponad 250 tys. rastafarian przybyłych do etiopskiej stolicy z najdalszych zakątków świata. Po raz pierwszy w historii główną imprezę ku czci kultowego rastamana zorganizowano

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Trzech premierów w osiem miesięcy

Po niedzielnych wyborach pierwszy raz od czasów rewolucji goździków Portugalią znów będą samodzielnie rządzić socjaliści Odkąd portugalski minister obrony, Paulo Portas, posłał okręty wojenne, aby przeszkodziły we wpłynięciu do lizbońskiego portu „statkowi aborcyjnemu” wynajętemu przez bojowe, ale nieuzbrojone holenderskie feministki, portugalska prawica ma złą prasę. Nawet wielu zdecydowanych przeciwników złagodzenia bardzo represyjnej portugalskiej ustawy antyaborcyjnej uznało, że minister przesadził. Przed czterema miesiącami Jose Manuel Durao Barroso zrzekł się premierostwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Ojczyzna i Honor

Istnieje u nas jakiś szczególny związek pomiędzy Ojczyzną a Honorem. Otóż im gorzej i głupiej dzieje się w Ojczyźnie, tym więcej mówi się o naszym naruszanym przez wrogie nam siły Honorze. Ostatni raz zjawisko takie obserwowaliśmy w pamiętnych czasach marca 1968 r. W Ojczyźnie odbywała się wówczas zajadła nacjonalistyczna nagonka antysemicka, będąca w istocie nagonką przeciwko inteligencji i liberalnym środowiskom kulturalnym, równocześnie z tym jednak oficjalne media raz po raz wskazywały z oburzeniem na rozmaite „antypolskie”

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Blog

Lekcja stabilizacji

Sześćdziesiąt lat temu Ho Szi Min ogłosił powstanie niepodległego Wietnamu. Polska uznała Wietnam 4 lutego 1950 r. 23 lata później USA zakończyły w Wietnamie coś, co dzisiaj w Iraku nazywa się „misją stabilizacyjną”. Wraz z wojskami amerykańskimi Wietnam opuściły, wspomagające wojska „sojusznicze”, o których dzisiaj mało kto pamięta. Byli to Australijczycy, Nowozelandczycy, Tajowie, Filipińczycy i Koreańczycy z południa. Najwięcej zginęło Koreańczyków. Byli najbardziej przez Wietnamczyków znienawidzeni, bo łatwo odnajdowali się w tamtejszych warunkach. Jedyni potrafili

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Notes dyplomatyczny

To jest historia odrobinę przykurzona, ale ludzie w MSZ o niej mówią. W styczniu w Sejmie przesłuchiwani byli kandydaci na ambasadorów do Indonezji – Tomasz Łukaszuk i do Senegalu – Andrzej Łupina. No i w pewnym momencie, po odczytaniu życiorysu Łukaszuka posłanka PO, Marta Fogler, zapytała, dlaczego znów za granicę wysyłany jest absolwent moskiewskiej MGIMO. I czy naprawdę nie mamy naszych absolwentów? I czym ten instytut tak się wyróżnia? No tak, ludzie znający się na sprawach międzynarodowych takich pytań by nie zadali,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

„Kava” z Bushem

Szybsza droga wizowa dla młodych, zwiększenie pomocy wojskowej i abolicja dla Polaków – takie obietnice uzyskał Aleksander Kwaśniewski w Białym Domu Korespondencja z Waszyngtonu Kiedy 15 czerwca 2001 r. George W. Bush leciał ze Szwecji do Polski ze swoją pierwszą wizytą, intensywnie zaczął się uczyć nazwiska polskiego prezydenta. Pierwszą część wymawiał jako „kava”, z drugą były większe problemy: „szneski”, „syneski”, „zneski”. Perypetie lingwistyczne przeciekły do amerykańskiej prasy z komentarzem, że proces

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Armia Czerwona na Jasnej Górze

Częstochowa miała być jednym z bastionów obrony granic Trzeciej Rzeszy W kolejną rocznicę zwycięskiej obrony Jasnej Góry warto coraz większej niestety liczbie niezorientowanych i zdezorientowanych uprzytomnić, jak przed 60 laty, 17 stycznia 1945 r., doszło do jej uratowania. Gdyby sanktuarium nie ocalało, 350. rocznicę moglibyśmy obchodzić tylko wirtualnie. Tymczasem obszerna publikacja „Jasna Góra” (Wydawnictwo Dolnośląskie, 2001 r.) pióra trzech specjalistów omawia drobiazgowo przed- i powojenne losy centrum kultu maryjnego, pozostawiając cały

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

„Aviator” – standardowa biografia

Film Martina Scorsese pewnie dostanie Oscara za aktorstwo czy zdjęcia, ale kinematografii światowej na nowe tory nie przestawi Obojętne, czy bohaterem filmu jest pilot, muzyk, bokser czy prezydent. Za cenę biletu kinowego widz chce być olśniony osiągnięciami wybitnego rodaka. A jednocześnie zyskać pewność, że nie warto go naśladować, bo za wielkość płaci się druzgocącą cenę. „Aviator” Martina Scorsese nie odstępuje od tej reguły na krok. I dlatego jest wysoce prawdopodobne, że wprawdzie zgarnie kilka oscarowych statuetek, ale światowej kinematografii na nowe tory

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.