Archiwum
Śmierć polskiego Ikara
Lech Molewski – legenda polskiego motolotniarstwa nie żyje. Zabiła go pasja, której oddawał się od ponad 20 lat Do tragedii doszło w okolicach wsi Janikowo pod Poznaniem. Trwały właśnie przygotowania do Mistrzostw Polski. Tego dnia Lech Molewski chciał polecieć na jeden z pobliskich festynów. Dla zgromadzonych na nim ludzi przygotował niespodziankę. Trzymał ją w balonach przywiązanych do skrzydeł swojej maszyny. Wystartował z dobrze znanego sobie lotniska w Kobylnicy. Niestety, na miejsce zabawy nie dotarł. Tuż po starcie jego motolotnia
Mądrzejemy?
Że Polak mądry po szkodzie, to wiadomo. Ale przecież wynika z tego także, iż przynajmniej czasami jesteśmy mądrzejsi, chociaż w niewłaściwym momencie. Widać to coraz wyraźniej w postępach naszej myśli ekonomicznej i społecznej. To prawda, że postępy te przychodzą w momencie, kiedy zbliżające się zmiany polityczne, z przewidywanym znacznym wzmocnieniem pozycji Platformy Obywatelskiej, rokują Polsce wzmocnienie neoliberalnego kursu w gospodarce, a więc tego właśnie, który doprowadził kraj i jego ludność do obecnej sytuacji. To prawda także, iż tak wiele obiecująca Partia Demokratyczna, a więc ta,
Górą Czesi
Polacy wielce się wzburzali, że w Moskwie na najnowszym pomniku zwycięzców ubiegłowiecznej wojny światowej nie postawiono naszego dzielnego wojaka. Plugawiąc tym pamięć o polskim wysiłku zbrojnym, o czwartej armii ówczesnego alianckiego świata. Deprecjonując nasze zwycięstwo. Czesi nie odzywali się w tym sporze. A przecież właśnie Czesi mają olbrzymie powody, aby swojej obecności na pomniku się domagać. Przedwojenna Czechosłowacja upadła bez kosztownej, wyniszczającej wojny. Potężne bunkry w Sudetach wojska niemieckie zajęły bez wystrzału.
Notes dyplomatyczny
No to Henryk Szlajfer będzie ambasadorem w Waszyngtonie, a Andrzej Załucki – w Pradze. O Szlajferze już pisaliśmy, więc parę zdań o Załuckim. Kilkanaście miesięcy temu widziano go jako ambasadora w Moskwie lub Kijowie. Bo umie rozmawiać z naszymi wschodnimi sąsiadami. Ale on obstawał przy Pradze. Bo zna to miasto, lubi je, zna czeski, bo po prostu tam zaczynała się jego międzynarodowa przygoda, gdy jako przedstawiciel ZSP pracował w biurze Międzynarodowego Związku Studentów w Pradze. Ma, co chciał. A czy Krzysztof Suprowicz chciał
Prezydencka zdrapka
W mediach zatrzęsienie prezydentów, ekrany telewizyjne pękały w wirtualnych szwach od kandydatur kandydatów na kandydatów na najwyższy urząd w państwie. Najmniej, zasadniczo prawie wcale nie pokazywano prezydenta aktualnie urzędującego, więcej zaś jego żonę, którą chce przesłuchać tajnie komisja do spraw czegoś tam. Tajnie dlatego, że komisjonarze wiedzą, iż pierwsza dama robi dobre wrażenie, stąd właśnie, by nie pokazywać jej ludowi, żądają tajności. Tajność zapewnia ponadto możliwość puszczania brzydko pachnących przecieków, robienia tajemniczych
Dlaczego zostałem odwołany
Część kadry kierowniczej CBŚ próbuje się już ustawiać pod nowe wybory Andrzej Brachmański, b. sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, odpowiedzialny za policję. – Umawialiśmy się na wywiad z wiceministrem, tymczasem rozmawiamy ze zwykłym już posłem… – Cóż, pozwoliłem kierownictwu Komendy Głównej Policji (KGP) na robienie porządków. A to nie wszystkim się spodobało. – Konkretnie, co się nie podobało? – Proszę bardzo – policjant, który pił alkohol na służbie lub pijany siadał za kółkiem, był
Dionizos w tarapatach
Włoski rynek zalewają dziś wina z Kalifornii i Australii. Do ataku szykują się Chiny Korespondencja z Neapolu Włosi przegrali toczącą się od 11 lat batalię o Tocai. Od 31 marca 2007 r. nie będą mogli używać tej nazwy na etykietkach wina produkowanego na północnym wschodzie kraju we Friuli-Wenecji Julijskiej. Zgodnie z postanowieniem Sądu Europejskiego, prawo do nazwy przysługuje wyłącznie Węgrom i Słowakom. Madziarski Tokaj został wpisany do rejestru europejskiego jako produkt zastrzeżony. Prawo do tej nazwy stracili również Francuzi,
Potknęła się na salonach
Zyta Gilowska więcej robiła dla władz PO niż dla regionu lubelskiego – tak o jej odejściu mówi się w Lublinie Następnego dnia po konferencji prasowej, która odbyła się 23 maja, w biurze poselskim prof. Zyty Gilowskiej przy Krakowskim Przedmieściu w Lublinie panował zupełny spokój. A jeszcze kilkanaście godzin wcześniej było tu prawdziwe trzęsienie ziemi. – Nie złamałam prawa, statutu Platformy Obywatelskiej ani zasad etycznych – przekonywała wiceprzewodnicząca PO i przewodnicząca regionu lubelskiego zebranych na specjalnej
Następca Hitlera
Jeszcze po kapitulacji III Rzeszy zwycięskie mocarstwa tolerowały rządy następcy führera Zdawać by się mogło, że samobójstwo Adolfa Hitlera przypieczętowało koniec III Rzeszy. A jednak… Podczas gdy w nocy z 8 na 9 maja 1945 r. przedstawiciele sił zbrojnych hitlerowskiej Rzeszy podpisywali w Berlinie akt bezwarunkowej kapitulacji, we Flensburgu (Niemcy północne) w brytyjskiej strefie okupacyjnej funkcjonował niezakłócenie nowy rząd Rzeszy, powstały 1 maja na mocy testamentu führera. Ten bowiem, zanim 30 kwietnia popełnił
Spór o kobiecą rozkosz
Czy seksualna ekstaza służy tylko przyjemności? Od dziesięcioleci ewolucjoniści, feministki, biologowie kłócą się z pasją i nie mogą dojść do porozumienia. Przedmiotem sporu jest ewolucyjna funkcja kobiecego orgazmu. Rola męskiego jest jasna i ściśle związana z rozrodczością. Rozkosz następuje wraz z ejakulacją nasienia. Kobieta może jednak odbyć akt seksualny, a nawet zajść w ciążę, a nie doświadczyć ekstazy. Według niektórych ankiet, 55% kobiet doznaje seksualnej rozkoszy nieregularnie, 5-10% zaś nie przeżyło jej nigdy. W jakim przeto







