Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

Ósma służba Kamińskiego

Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie przede wszystkim partyjną bezpieką „Urząd Antykorupcyjny, oczywiście, jest wymierzony w elity. I nie w elity opiniotwórcze, tylko w biznesowe. To jest bicz na takich ludzi, jak ludzie Platformy Obywatelskiej”, mówił w rozmowie z „Przeglądem” kilka tygodni temu Karol Modzelewski. Jan Widacki również nie ma większych wątpliwości: „To będzie po prostu partyjna służba specjalna – mówił „Gazecie Wyborczej”. – Nie widzę innego uzasadnienia dla tworzenia kolejnej, ósmej już służby uprawnionej do działań operacyjnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Dlaczego lewica zapatrzyła się na PO

Polemika z tekstem Jarosława Dobrzańskiego „SLD-owski kompleks kundla” Jarosław Dobrzański napisał w „SLD-owskim kompleksie kundla” („Przegląd” nr 49) ostrą filipikę przeciwko Platformie Obywatelskiej, a wyborcza klęska Sojuszu Lewicy Demokratycznej wydaje się przede wszystkim pretekstem do ukazania bezmiaru zła, które zagraża Polsce ze strony ugrupowania liberałów. Główną przyczynę tej klęski upatruje autor w bezkrytycznym, zaprawionym snobizmem akceptowaniu i recepcji poglądów neoliberalnych przez największą partię lewicy. Znajduję w artykule Jarosława Dobrzańskiego wiele bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Obserwacje

Zawód: proboszcz

10 tysięcy proboszczów na straży polskich dusz Pani jest magister i ja jestem magister – proboszcz wziął w swoje wypielęgnowane ręce szorstkie dłonie Wandy W. – Pani zasuwa, a ja tylko robię tak – pokazał znak krzyża. Choć w parafii nie ma demokracji, a ludziom wybiera go biskup, jak wynika z badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, swojemu proboszczowi ufa całkowicie blisko 56% Polaków. Jest zaraz po Janie Pawle II. – Na skali lokalnych autorytetów zajmuje pierwsze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Kto się wPiSał w koalicję?

Bracia Kaczyńscy rozdają w Sejmie karty. Do pokera czy durnia? O co tu właściwie chodzi? – zastanawiano się w ostatnim tygodniu w Sejmie. Pytanie to zadawali sobie posłowie i opozycji, i PiS, dla których gra liderów przestała być czytelna. Czy prace parlamentu sparaliżowano, by rozpisać przyspieszone wybory, zmiękczyć opozycję, wybrać koalicjanta, czy zademonstrować, że mniejszość jest silniejsza od większości? Sejmowe wydarzenia ostatniego tygodnia można w skrócie opisać tak: opozycja (mająca w Sejmie większość) postanowiła w szybkim tempie przyjąć budżet zaproponowany

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Borowski na Warszawę

Warszawiacy czekają na prezydenta, który nie będzie obiecywał i odkładał pieniędzy do skarpety, tylko inwestował i rozwiązywał problemy Teraz wszystko w rękach Sejmu. To on zadecyduje, czy do jesiennych wyborów stolicą będzie rządził komisarz, czy też warszawiacy będą wybierali prezydenta i na wiosnę, i jesienią. Zabiegając o najwyższy urząd w państwie, Lech Kaczyński zdawał sobie sprawę, że w razie wygranej w ratuszu będzie wakat. Tak też się stało. W tej sytuacji Rada Warszawy powinna zatwierdzić rezygnację Kaczyńskiego z fotela w ratuszu, a w ciągu 60 dni musiałyby się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

A głupota ma się dobrze

Badania pokazują, że ludzie bezrefleksyjni i bezmyślni szybciej się starzeją, częściej chorują i żyją krócej Prof. Dariusz Doliński, psycholog – Co to jest, panie profesorze, głupota? – Z pewnością nie jest to termin psychologiczny. W psychologii bowiem nie mówimy o głupocie, ale o ilorazie inteligencji, którym definiujemy stopień mądrości. Głupota jest pojęciem potocznym i pejoratywnym. – A skąd w takim razie bierze się głupota? – Po pierwsze można mówić o głupocie chronicznej, która wynika np. z niedostatków systemu edukacyjnego czy wychowania. I również z braku wysokiego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Moda na horrory

Widzowie czekają na bardziej pomysłowe filmy grozy, nie wystarczy im już sama rzeź na ekranie Na ekranach horror „Piła 2” upuszcza krwi bohaterom i pieniędzy widzom. O tym tuzinkowym straszaku zapomnimy po tygodniu, ale nie szkodzi. Współczesny filmowy horror to wytwórnia, która pracuje pełną parą. Od piwnicy po szczyty. A co piętro to atrakcje dla innej grupy klientów. Destrukcja w keczupie Piwnica w świecie filmowego horroru nazywa się gore (w ang. slangu: posoka) i mieści filmy, w których chodzi o to, by ludzkie ciało było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Prorodzinne targowisko

Polityka prorodzinna staje kością w gardle kolejnym politykom i partiom Festiwal licytacji, kto jest bardziej prorodzinny trwa w Sejmie w najlepsze. Rodzina i prorodzinność stała się dla polityków rodzajem fetyszu. Gospodarka, owszem, rzecz ważna. Budżet? Jaki jest, każdy widzi. Ale zarzut o brak prorodzinnego nastawienia to obelga, jakiej żaden polityk nie zniesie. – Dzieci w Polsce jest za mało – mówił podczas specjalnej konferencji prasowej w Sejmie prezes PiS, Jarosław Kaczyński. Przekonywał,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sport

Wierzyłem w sukces

Sportowcy w końcu przekonali się, że trenując w kraju i pod kierunkiem miejscowego szkoleniowca, można zdobywać medale w pływaniu Paweł Słomiński, trener kadry olimpijskiej pływaków – Ma pan sposób na to, żeby nikomu z pana ekipy woda sodowa nie uderzyła do głowy? – Mnie jakoś jeszcze nie uderzyła. Zresztą to chyba zależy od charakteru i mentalności człowieka. Robię swoje i wolę się nad tym nie zastanawiać. Bo im więcej myślę, tym częściej dochodzę do wniosku, że nie robię nic nadzwyczajnego. – Ale na przykład w piłce nożnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Lekarze od bezdomnych

Zawsze jest nadzieja, że komuś uda się pomóc tak na dobre – przekonują lekarze nadziei Niech mi pan, panie Stanisławie, obieca, że już więcej nie doprowadzi się do takiego stanu, co ostatnio. No, obiecaj mi – dr Maria Czarnecka, szefowa poradni dla bezdomnych, patrzy na swojego pacjenta surowym wzrokiem. Naprzeciwko niej niepozorny mężczyzna, chudzina, na oko 70-letni. Jasny sweterek, przykrótkie spodnie. Ale czysty, schludny, gładko ogolony. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze dwa tygodnie temu ganiały po nim

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.