Archiwum
Święte kadry dla dyplomacji
Uczelnia o. Tadeusza Rydzyka będzie kształcić dyplomatów. Ojciec dyrektor na antenie Radia Maryja zachęca do zapisywania się na stacjonarne i zaoczne studia podyplomowe z zakresu relacji międzynarodowych i dyplomacji w prowadzonej przez niego Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Nie trzeba wcale być magistrem, wystarczy licencjat (robienie równolegle studiów magisterskich jest tylko zalecane) i 6 tys. zł, żeby zostać dyplomatą. Chętnym radzimy się pospieszyć, żeby jeszcze za tego rządu załapać się na placówkę. Alleluja i do przodu!
Perspektywy ministra Jaszczaka
Minister budownictwa, Antoni Jaszczak, powiedział w „Sygnałach Dnia”, że zapowiadane w programie PiS wybudowanie trzech milionów mieszkań jest realne w ciągu siedmiu lat. Po pierwsze – o ile dobrze się orientujemy, to wybory odbywają się co cztery lata, a zatem temu rządowi zostały trzy lata na zrealizowanie pięknych zapowiedzi. A po drugie, zważywszy na fakt, że pod rządami PiS od stycznia do maja tego roku oddano do użytku 41.136 mieszkań (czyli 8226 miesięcznie), to w tym tempie obiecane trzy miliony
Kłamczuszek z Libickiego
Są równi i równiejsi. Zwykły obywatel nie może np. parkować samochodu w niedozwolonym miejscu, natomiast europoseł Marcin Libicki z Prawa i Sprawiedliwości może. Czytelnik portalu internetowego O2.pl zrobił zdjęcia należącego do polityka peugeota 307 zaparkowanego tuż za znakiem zakazu przy ulicy Wrocławskiej w Poznaniu. Za oknem widniała kartka z napisem: „Jestem w moim biurze poselskim. Marcin Libicki”. Gdy redaktorzy portalu zadzwonili do posła, ten wił się jak piskorz: najpierw kłamał, że jego biuro już dawno nie znajduje
Pola wymazali gumką
Tydzień wystarczył premierowi Kaczyńskiemu, by wybudować 103 km autostrady A2. Tak przynamniej wynikałoby z uroczystości otwarcia. Zdaniem premiera, do tej pory wiele mówiono, a niewiele robiono. Znowu jakiś przytyk do rządów Marcinkiewicza. Wicepremiera Pola, który zaczął tę budowę przed 22 miesiącami, wymazano z uroczystości gumką myszką. A i tak miał szczęście, że go nie kazali zamknąć za tak opieszałe tempo robót.
Dobry partyjny, bo nasz
Marcin Wolski został prezesem Programu I Polskiego Radia. To optymistyczna wiadomość, bo pokazuje, że wcześniejsza kariera w PZPR wcale nie stanowi dla rządzących przeszkody w powierzaniu byłym działaczom partyjnym wysokich stanowisk publicznych, pozwalających wpływać na myśli i uczucia obywateli. Widzicie, komuchy? Wcale nie będzie tak strasznie z tym PiS-em, zresztą wśród nich na wysokich stanowiskach też jest masa wcześniej partyjnych.
Irasiad w akcji
Widzowie „Szkła kontaktowego” w TVN 24 od kilku dni zaśmiewają się, podziwiając pana prezydenta, który w czasie wizyty u policjantów (a właściwie u policji – jak anonsowała to ta stacja) zawarł bliższą znajomość z pieskiem, uspokajanym przez przewodnika słowami: „Ira, siad!”. Ira jednak nie posłuchała, co pan prezydent skomentował: „Irasiad dzisiaj zdenerwowany”. A my sobie tak myślimy, że z Irasiadem chętnie zaprzyjaźniłby się Cywilsiad.
Nie ustawajcie!
Do końca ubiegłego tygodnia nie przyniosły niestety rezultatów modły w intencji deszczu, wznoszone przez posłów PiS. Można pocieszyć parlamentarzystów, iż niezbadane są wyroki boskie. W 1997 r. poseł prawicy narodowej wieszał krzyż w Sejmie i Pan Bóg zaraz ukarał go tak, że spadł z tej drabiny i złamał nogę. Niewątpliwie natomiast trzeba więcej usilności w modlitwie. Czy aby na pewno do modłów włączył się Ludwik Dorn, człowiek wysoce moralny, mający w dodatku ogromny wpływ na nasze wewnętrzne sprawy (a taką jest wszak
Manipulowanie ordynacją
Propozycja PiS powoduje, że w radzie znajdą się ludzie z partii, które w gminie czy powiecie nie mają żadnego poparcia Prof. Michał Kulesza, specjalista z zakresu prawa administracyjnego, administracji publicznej, pracuje w Instytucie Nauk Prawno-Administracyjnych Uniwersytetu Warszawskiego. – Panie profesorze, czy zmiany w ordynacji samorządowej, które forsuje koalicja rządowa, można w ogóle oceniać merytorycznie, czy tylko i wyłącznie politycznie? – Oczywiście, że można na to patrzeć i w kategoriach merytorycznych, i w kategoriach politycznych. – Premier Kaczyński twierdzi, że chodzi o stabilizację samorządów. Opozycja,
Skok na samorządy
Jarosławowi Kaczyńskiemu zależy na polaryzacji sceny politycznej na dwa duże bloki Nie pierwszy raz okazuje się, że liderzy Prawa i Sprawiedliwości mają w nosie prawo i sprawiedliwość. Majstrowanie przy ordynacji wyborczej na kilkanaście tygodni przed wyborami samorządowymi, bez konsultacji publicznych, przy bojkocie opozycji i w atmosferze skandalu nie ma nic wspólnego z normami demokratycznego państwa prawa. To zwykły zamach na ustrój państwa. Dla rządzącej koalicji cel uświęca jednak środki. A celem jest skok na samorządy. Ma temu służyć nowelizacja ordynacji







