Archiwum
Wizyta u sex-prezydenta
Lech Kaczyński nie mógł zaprosić Kacawa do Polski, bo paszport głowy żydowskiego państwa zdeponowany jest w prokuraturze Korespondencja z Jerozolimy Po powrocie z Jerozolimy do Polski prezydent Lech Kaczyński powinien poprosić swojego spowiednika o rozgrzeszenie za podanie ręki prezydentowi Izraela, Moszemu Kacawowi, bohaterowi żenujących afer seksualnych, stanowiących przedmiot drobiazgowego śledztwa izraelskiej policji. Prorządowe polskie media oceniają wizytę prezydenta jako udaną, kierując się najpewniej wycinkami z hebrajskich gazet. Także przede mną leży
Debaty z widokiem na więzienie
Żaden z członków KOR nie okazał się karmą małych ludzi. Żaden nie ma zafajdanej teczki KOR przeżywałem emocjonalnie. Jako pewien sposób życia, sposób odniesienia do ówczesnych polskich problemów, także jako styl obcowania z ludźmi, do towarzystwa których od lat dziecięcych aspirowałem. I którzy ukształtowali wzory zachowań nierzadko dla mnie za wysokie. Mało mnie obchodzą faktografia, kalendarz, kronika, wiedza poddana rygorom nauki historii. Nie staram się czegokolwiek specjalnie pamiętać. Są jakieś reminiscencje, punkty widzenia, pamięć
Pamiętnik IV Rzepy
13.09 Poznań słynie z targów i, jak się okazało, jedynej w Polsce publicznej rozgłośni radiowej, która zbuntowała się przeciwko jej upolitycznieniu. Stało się to, gdy do zarządu radia trafił pracownik jakiegoś magazynu słodyczy, rekomendowany przez kolegę z zarządu, który z kolei jest dyrektorem stajni, a który na dzień dobry, powiedział pracownikom rozgłośni mniej więcej tak: – Chcę mieć wpływ na audycje kulturalne i muzyczne. – A dlaczego? – Bo znam się na muzyce. – A do jakiego stopnia? –
Rozstrzelany skandalista
Bruno Jasieński był pełnej krwi nowatorem. Miał niesłychanie oryginalną wyobraźnię językową, nawet gdy pisał wiersze „po skamandrycku” Żył krótko. Zaledwie 37 lat. Za to namiętnie, w wiecznym pędzie, w wiecznym buncie. Młodego Wiktora Zysmana, znanego nam jako Brunona Jasieńskiego, rozpalała idea Nowego Świata, której początki widział – jako człowiek czynu – na Wschodzie, a jako artysta – w futuryzmie. Jak na chłopca z podsandomierskiej wsi zrobił wielką karierę; kiedy przyjechał z Paryża do Leningradu,
Kto po prymasie Glempie
Czy papież mianuje arcybiskupa Warszawy spośród „młodych” niezwiązanych z żadną opcją polityczną? Nuncjusz apostolski w Polsce, abp Józef Kowalczyk, zgłosił już papieżowi trzecie terno, czyli trzech kolejnych kandydatów na następcę kard. Józefa Glempa jako arcybiskupa Warszawy. Prymas w grudniu tego roku kończy 77 lat, a więc już o prawie dwa lata przekroczył wiek, kiedy zgodnie z prawem kanonicznym biskupi podają się do dymisji (75 lat). Dwa lata temu Jan Paweł
Upiór konspiry
Jacek Żakowski jest publicystą wziętym i ruchliwym. Najbardziej cenię go za zbiór wywiadów ze światowej sławy uczonymi i myślicielami społecznymi, opublikowany w książce „Anty-TINA”, w której pokazał, że wie, iż wbrew dominującej dzisiaj w Polsce doktrynie społeczno-gospodarczej przyszłość należy do ludzi, którzy uważają, że jest alternatywa dla neoliberalizmu. Dlatego z wielką uwagą przeczytałem w „Polityce” (nr 36) jego artykuł „Hańba bohaterom”, w którym stara się wyjaśnić obecny obłęd lustracyjno-paszkwilancki skierowany także przeciwko niedawnym jeszcze bohaterom i idolom transformacji ustrojowej –
Notes dyplomatyczny
Pisaliśmy już parokrotnie, że pani Fotyga i jej przełożeni, mówiąc najprostszym językiem, szkodzą Polsce, zwlekając z powołaniem ambasadora przy Unii Europejskiej. To jest oczywiste, brak silnego szefa przedstawicielstwa, znanego i szanowanego przez unijny staff, mającego dobre kontakty, osłabia pozycję naszego kraju i to się da przeliczyć na miliony euro. Czy w Polsce nie ma odpowiedniego fachowca, który mógłby efektywnie pokierować ambasadą w Brukseli i skutecznie reprezentować nasze interesy w unijnych instytucjach? Znalazłoby się ich kilku, nie jest to duże
Śmierć królowej
Oriana Fallaci pisała to, co inni myślą, ale mówią tylko po kątach… Korespondencja z Nowego Jorku W miniony piątek, o 1.30, w prywatnej klinice we Florencji zmarła Oriana Fallaci. Do ukochanego rodzinnego miasta przywieziono ją z Nowego Jorku 4 września br. Chciała odejść w tym samym miejscu, gdzie przyszła na świat. Była wycieńczona chorobą nowotworową. Cierpiała. Podawano jej leki przeciwbólowe. Towarzyszyli jej do końca siostra Paola i dwóch siostrzeńców, Edoardo i Antonio. W stałym kontakcie pozostawał Paolo Klun z wydawnictwa







