Archiwum
Oblany egzamin
Nie powinienem pisać o dolinie Rospudy, ponieważ pełno jest jej gazetach, ja zaś nie jestem ani specjalistą od budowy autostrad, ani tym bardziej znawcą flory i fauny mokradeł, z których Rospuda jest słynna . Jeśli więc mimo to podnoszę ten temat, to dlatego, że Rospuda jest egzaminem naszej świadomości społecznej, który wypada bardzo marnie. Prasa podaje, że aż 65% społeczeństwa jest za innym niż obecny, a więc proponowanym przez ekologów, przebiegiem obwodnicy Augustowa, za jej obecnym biegiem zaś wypowiada się
Notes dyplomatyczny
Przetoczyła się przez media fala (przyznajmy, niewielka, ale dobrze udokumentowana) tekstów o minister Fotydze i jej szczególnej umiejętności bycia elegancką inaczej. Cóż, wiadomo, że od szefowej MSZ nikt nie będzie wymagał urody Miss Polonii, raczej byłoby to nie na miejscu. Ale pewnej schludności w doborze stroju domagać się powinniśmy. Są tu pewne zasady – zadbana fryzura, świeża, nie wczorajsza koszula, niepomięty garnitur, spodnie nie za krótkie i nie za długie… O takich rzeczach powinno się pamiętać. Zwłaszcza że poprzednicy pani minister należeli
Paw odstrzelony
Bronisław Wildstein zostawił telewizję publiczną w dołku, rozbitą. Bez twarzy i osobowości No i stało się. Pawia odstrzelili. Sygnał do odstrzału dali swoi i swoi, bez cienia litości, pysznego ptaka zamordowali. Szybko, sprawnie i po ciemku. Nawet nie jęknął. Bronisław Wildstein, znany czytelnikom „Przeglądu” jako „paw oskubany”, odszedł z telewizji publicznej bez wiązanki kwiatów, bez sukcesów, bez aureoli męczennika za słuszną sprawę. Okazało się, że w jednym tylko miał rację. Nie był przyśrubowany do fotela. Wyjęto mu go spod tyłka z zadziwiającą łatwością. Pyszny,
Trybunały hamują Kaczyńskich
Minister Ziobro powiedział, co powiedział… Mógł to zrobić pod wpływem emocji, natomiast w żaden sposób go to nie usprawiedliwia Marek Antoni Nowicki, prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – Jak pan się czuł, gdy widział pan w telewizji kardiochirurga Mirosława G. zakutego w kajdanki, w obstawie policjantów w kominiarkach, prowadzonego przez szpitalny korytarz na oczach pacjentów? – Czułem się źle. To nie jest pierwsza historia, kiedy na użytek większej atrakcyjności wydarzenia – bo domyślam się, że o to chodziło – pokazuje się
Bunt wykształciuchów
Teledelirka Wykształciuchy się ożywiły, dołączyły do protestujących przeciw buldożerom w dolinie Rospudy. Swoją drogą dziwne, że nie zrobiono przejść dla pieszych. Tyle lat niepodległości, samorządów i nic dobrego z tego nie wynika dla obywateli. „Dziennik” napisał, że policjanci dostali zadanie rozpracowania ekologów na terenie całego kraju. Jak to możliwe, że jeszcze nie są rozpracowani? To karygodne niedopatrzenie, bo haki na każdego powinny być zawsze w pogotowiu. Tak jak w 500. „Szkle kontaktowym”, gdzie w ramach „Specjalnej Misji” znalazły się
Niesłuszni bohaterowie
Dwa tysiące mieszkańców Poznania razem z żołnierzami Armii Radzieckiej szturmowało niemieckie pozycje w 1945 r. W historii wyzwolenia Polski w 1945 r. jest mało znany epizod z okresu walk o twierdzę Poznań z lutego 1945 r. W szturmie twierdzy wzięli udział mieszkańcy Poznania, częściowo zwerbowani przez wojska radzieckie toczące boje o Poznań, a po części z ochotniczego zaciągu. Było to wydarzenie niemające odpowiednika na innych terenach wyzwalanej Polski. 14 stycznia 1945 r. ruszył 1. Front Ukraiński, a dwa dni później
Wygnany z Układu Bezkręgowców
27.02.2007 Szurnęli Bronka! W ogóle go nie żałuję. Poszedł na służbę do człowieka, który uważa, że w jego otoczeniu kręgosłup ma tylko on, a wszyscy inni muszą mieć puste miejsce po nim. Jeśli jest tak inteligentny, jak się o nim mówi, to musiał to wiedzieć. Myślę, że był bardzo słaby, jako menager spółki. A jako szef stacji? Zrobił z telewizji publicznej telewizję głupio prawicową, tak bardzo nachyloną na prawo, jak nie była nigdy telewizja przechylona na lewo. Symbolem był „zapis” na Klossa i Czterech Pancernych.
Wyspa szczęśliwości
Jeśli urodziłeś się tutaj, mieszkasz tu całe lata, nigdzie nie wyjeżdżasz i zwyczajnie nie wiesz, że może być inaczej, to jesteś zadowolony Korespondencja z Hawany Pot. Trudno oddychać. Koszula już po wyjściu z lotniskowego terminalu lepi się do pleców. – Teraz to nic – śmieje się Julio wynajmujący turystom samochody w Varadero na Kubie. – Przyjedź w lecie, nawet mnie jest wtedy gorąco. Ledwo przyjechałem – już wspieram kubańską gospodarkę. Pieniądze za wynajem samochodów, pobyt w luksusowych
Pięćdziesiątka „Polityki”
Wprawdzie zmieniała redaktorów i postawę ideową, ale pozostaje tym samym pismem, adresowanym do oświeconego i racjonalnie nastawionego czytelnika Jubileusz – już bardzo czcigodny – poczytnego tygodnika Wiesław Władyka uświetnił naukową monografią. Jest to już druga monografia „Polityki”, pierwszą – również świetną – 25 lat temu opublikował Michał Radgowski. Jedyne współczesne polskie czasopismo zostało w taki sposób uhonorowane. Całkowicie zasłużenie, gdyż „Polityka” jest zjawiskiem niezwykłym. Monografię Władyki czytałem







