Archiwum
Argentyński thriller
Dzieci odebrane przeciwnikom politycznym junty wojskowej odkrywają tragiczną prawdę o swoich losach Desaparecidos, hiszpańskie słowo oznaczające zaginionych, kojarzy się dziś każdemu w Ameryce Łacińskiej z dyktaturami wojskowymi z lat 70. i 80. w Chile, Brazylii, Urugwaju i Argentynie. W gruncie rzeczy desaparecidos to eufemizm. Oznacza bowiem niemal we wszystkich przypadkach ludzi zaomordowanych przez wojsko, służby specjalne i policję zgodnie z półoficjalną doktryną rządzących junt wojskowych, że jeśli nie chcemy „drugiej Kuby”, musimy „oczyścić” Amerykę Łacińską
Obyczajówka
Od wielu już dni żyjemy w klimacie szaleństwa, związanego z ratyfikacją traktatu lizbońskiego. Jest to szaleństwo tragikomiczne. Komiczne, bo śmiesznie jest słuchać braci Kaczyńskich grożących, że ratyfikacja traktatu spowoduje, iż Niemcy rzucą się na nasze ziemie zachodnie, a geje i lesbijki pobiegną do kościołów zawierać homoseksualne małżeństwa. Tragiczne zaś przez to, że w rezultacie tej zabawy jest całkiem możliwe, że Polska naprawdę powróci na swoje dawne miejsce „chorego człowieka Europy”, z którego mozolnie zaczęliśmy się wydobywać, i stanie się kłopotliwym
Notes dyplomatyczny
Parokrotnie już wspominaliśmy o pewnej tendencji, która zarysowała się w MSZ. A która, w wielkim skrócie, polega na tym, że karty w ministerstwie rozdaje grupa, która w grudniu 2005 r. dokonała tam czystek. Odwołując i obrażając kilkunastu ambasadorów. Dziś wiemy, że była to prywatna dintojra, wyrzucano nie według „zasług”, ale po uważaniu, co z tego jednak, skoro „pluton egzekucyjny” (który za czasów minister Fotygi usunięty został w cień) rozkwita. I w ten sposób resortem kieruje były PiS-owski minister razem z byłymi PiS-owskimi wiceministrami. No cóż,
Pojednanie z blond bestią?
Czy nie pora uznać, że Erika Steinbach dąży do porozumienia z Polakami Od dłuższego już czasu z wolą pojednania puka do polskich drzwi pani Erika Steinbach jako przewodnicząca Związku Wypędzonych, uważanego za reprezentanta wielomilionowego przecież środowiska Niemców, dla których rozpętana przez hitlerowskie Niemcy wojna zakończyła się exodusem. Pamiętają ten koniec wojny zarówno oni, jak i ich potomkowie. Wiadomość o woli pojednania polscy czytelnicy przyjmą zapewne z zaskoczeniem, wręcz z osłupieniem, ponieważ upodobanie do selektywnych relacji sprawiło,
Nie zawłaszczaj, Platformo!
Według jednego z ostatnich sondaży, 53% Polaków pytanych o to, jakie emocje odczuwają wobec Platformy Obywatelskiej, odpowiedziało, że sympatię i szacunek. To ogromna wartość, którą zdobyła ta partia, to coś więcej niż poparcie, bo to poparcie wzmocnione uczuciem. Jest w nim wdzięczność za odsunięcie od władzy Jarosława Kaczyńskiego i zakończenie eksperymentu z IV RP, która w ciągu dwóch lat zaskarbiła sobie odrazę wielkiej części Polaków. I jest w tym także ocena półrocza rządów PO i PSL, które – przynajmniej na razie
Czerwona fala we Francji
Wyborcze zwycięstwo lewicy ostrzeżeniem dla prezydenta Sarkozy’ego To było głosowanie nadziei – powiedziała francuska socjalistka Ségolčne Royal. W wyborach regionalnych i municypalnych konserwatywna partia UMP prezydenta Sarkozy’ego doznała upokarzającej porażki. Przez miasta Francji przetoczyła się „czerwona fala”, jak określił to wiceprzewodniczący UMP i były premier Jean-Pierre Raffarin. Stwierdził on, że obecnie rząd będzie musiał przeprowadzić korektę kursu, gdyż „do tej pory tylko mówił o reformach i wywoływał strach wśród ludności, zamiast powiedzieć
Handlarz śmiercią w potrzasku
Viktor Bout sprzedawał broń każdemu, kto był gotowy zapłacić Zasłynął jako największy prywatny handlarz bronią na świecie. Sprzedawał karabiny, rakiety oraz śmigłowce bojowe rebeliantom i dyktatorom. Podobno także terrorystom. Uchodził za „demokratycznego kupca”, bo chętnie zaopatrywał obie strony konfliktu zbrojnego. Nie przejmował się sankcjami ONZ, toteż nazywano go „łamaczem blokady”. Współpracował także ze służbami specjalnymi USA. Amerykanie jednak w końcu zastawili pułapkę na handlarza śmiercią, który przestał im być potrzebny. Viktor Bout
Mojżesz i Amun-Masesa
Czy wódz i prawodawca Izraelitów był buntownikiem walczącym o tron faraonów? Wyprowadził ciemiężonych Izraelitów z niewoli egipskiej. Jak głosi Biblia, otrzymał od Boga przykazania i prawa, które stały się fundamentem trzech światowych religii – judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, wyznawanych przez 3,3 mld ludzi na całym świecie. Księga Powtórzonego Prawa tak mówi o tym wodzu i prawodawcy: „I nie powstał więcej w Izraelu prorok podobny do Mojżesza, który by poznał Pana twarzą w twarz”. Tak naprawdę jednak o historycznym Mojżeszu właściwie







