Archiwum
Poseł od Radia
Zbigniew Girzyński zaczyna być niewygodny dla Jarosława Kaczyńskiego, bo ma za bliskie związki z ojcem Rydzykiem Mają być muszkieterami medialnej polityki PiS. Mowa o Mariuszu Kamińskim, Pawle Kowalu, Adamie Hofmanie, Joachimie Brudzińskim i Zbigniewie Girzyńskim. W założeniu partyjnych strategów ich młody wiek i umiejętność słownej szermierki ma poprawić wizerunek ugrupowania braci Kaczyńskich. Muszkieterowie mają zastąpić w mediach czwórkę starych gwardzistów, czyli Przemysława Gosiewskiego, Krzysztofa Jurgiela, Karola Karskiego i Marka Suskiego, których bełkot
Lekcja Zapatera
W Europie mało wyrazistych partii centrolewicowych zwycięstwo hiszpańskich socjalistów skłania do myślenia Kilka tysięcy ludzi, w ogromnej większości młodych, tłoczyło się przy telebimach na kilkuset metrach wąskiej ulicy Ferraz w centrum Madrytu, gdzie naprzeciw popularnej piwiarni mieści się pięciopiętrowa, nowoczesna siedziba władz naczelnych partii socjalistycznej. Gdy co chwila zmieniające się w miarę liczenia głosów tabele na ekranie pokazywały, że wyniki partii socjalistycznej idą w górę, tłum skandował w euforii dwa słowa: Espaźa
Co jest grane (II)
Przed tygodniem starałem się opisać, co jest grane w obecnym sporze wokół nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Starałem się pokazać, jakie prawdziwe interesy finansowe i polityczne kryją się pod spodem eleganckich frazesów, używanych przez uczestników tego sporu. Upierałem się także, że powodem, dla którego należy utrzymać telewizję publiczną i publiczne radio, jest obowiązek zachowania przyzwoitych standardów artystycznych i warsztatowych, których nie chronią telewizje ani radio komercyjne. Nie chronią, bo nie muszą, a widownia się o to nie upomina. Jeśli więc teraz
Notes dyplomatyczny
Pisaliśmy tydzień temu, że ambasadorowie, których teraz wysyła za granicę minister Sikorski, będą nie tylko reprezentować Rzeczpospolitą, ale również, gdy będziemy przewodzić Unii Europejskiej, będą wręcz ambasadorami Unii. I będą prowadzić regularne briefingi dla ambasadorów państw Unii, i koordynować unijną politykę. Warto więc przyglądać się, kogo MSZ wysyła, jakie są kwalifikacje tych ludzi. Już wiemy, że do Gruzji ma pojechać na ambasadora Urszula Doroszewska. To nie jest zawodowy dyplomata. W tej chwili pełni ona funkcję zastępcy dyrektora biura spraw
Kłopoty rydzykowego dzierżawcy
Licznik prezydencki Do końca kadencji „Prezydenta Swojego Brata” zostało 857 dni. Nie wierzyłem i nie wierzę w to, że Jarosław Kaczyński jest bliski ojcu Rydzykowi. Jestem prawie pewien, że pogardza, nawet dla niego zbyt wielkim, wstecznictwem „mocherowego świata” i stojącej na jego czele rozgłośni. Pod tym względem jest bliżej Donalda Tuska i Platformy, niż to może wydawać się słuchaczom Telewizji Trwam, gdy się w niej wypowiada. Kaczyński publicznie tego nie przyzna, ale sądzę, że ojcu dyrektorowi
Upadek szeryfa Manhattanu
Gubernator Nowego Jorku roztrwonił dziesiątki tysięcy dolarów na usługi luksusowych prostytutek To jeden z największych politycznych skandali w historii stanu Nowy Jork. Gubernator Eliot Spitzer został przyłapany na zabawianiu się w ramionach luksusowej callgirl. Zdemaskowany polityk miał do tej pory opinię bezkompromisowego obrońcy prawa i szermierza moralności, człowieka o czystych rękach. Dlatego jego występek wywołał nawałnicę oburzenia. „Seks i hipokryzja”, napisał dziennik „Washington Post”. 12 marca skompromitowany gubernator zapowiedział, że pięć dni
Najlepszym strażnikiem jest brat
Czy saudyjskie kobiety usiądą kiedyś za kierownicą? Arabia Saudyjska to królestwo policji religijnej, publicznych egzekucji i wyjątkowo surowej odmiany islamu. To także jedyny kraj na świecie, w którym kobietom nie wolno prowadzić samochodu. Saudyjka przez całe swoje życie ma status dziecka – o wszystkich jej sprawach decyduje mehram – strażnik czy też opiekun, oczywiście mężczyzna. Wpływowy konserwatywny kaznodzieja szejk Al-Hakim podkreśla, że tak być musi: „Opiekun w małżeństwie jest koniecznością. Islam widzi małżeństwo jako okręt. Kobieta
Biały Jar, biała śmierć
Seria zbiegów okoliczności doprowadziła do największej tragedii w polskich górach Dokładnie 40 lat temu, 20 marca 1968 r., zdarzyła się największa tragedia, do jakiej kiedykolwiek doszło w polskich górach. Nie w Tatrach, w Karkonoszach. Pod lawiną, która zeszła Białym Jarem ze zboczy Równi pod Śnieżką, zginęło 19 osób, dziesięć kobiet i dziewięciu mężczyzn. Trzynaścioro ofiar to turyści rosyjscy, grupa młodych nauczycieli z Kujbyszewa. Oprócz nich czworo Niemców z NRD i dwóch Polaków. Tuż za tymi, którzy zginęli, szły dwie







