Archiwum
Prześluga wiecznie żywy, czyli strzeż się kolei
Jacek Prześluga, współautor najgłupszej kampanii, jaką w swojej historii miał SLD (pamiętacie państwo ten kabaretowy spot z zieloną trawą?), jest człowiekiem rozlicznych interesów. Po wysłaniu SLD na zieloną trawę doradza Januszowi Palikotowi z PO. Ale nie tylko doradza, bo – jak ujawnił „Dziennik. Gazeta Prawna” – Prześluga przez kilka miesięcy w 2008 r. podpisał umowy z samorządami i instytucjami publicznymi na, bagatela, 3,6 mln zł. Po krytyce prasowej zrezygnował z kontraktów na Lubelszczyźnie. Zajął się koleją. I od razu
Polak-Słowak, dwa bratanki
Słowackie służby specjalne skorzystały najwyraźniej z polskich doświadczeń i przeprowadziły udaną prowokację. Pokazały, że mimo drobiazgowej kontroli na lotniskach zawsze znajdzie się sposób na przemycenie zakazanych substancji w bagażu. Materiał wybuchowy, bezpieczny dla pasażerów, bo bez detonatora, podłożono do walizki przypadkowemu pasażerowi i przeleciał on samolotem z Bratysławy do Dublina. Nikomu nic się nie stało, ale na Zachodzie wybuchła histeria i skandal dyplomatyczny. Słowacy teraz gorąco przepraszają i zapewniają, że agent, który to zrobił, zostanie ukarany. Gdyby ten materiał przyleciał do Polski, z pewnością
Los Iranu w ręku Rokity
Masa spadkowa po Springerowskim „Dzienniku”, czyli Jan Maria Rokita, okupuje teraz „Dziennik. Gazetę Prawną”. Obdarowany Rokitą nowy wydawca daje mu odczuć, że jest autorem niechcianym, i upycha jego teksty na poślednich miejscach. A że nie chce mu zapłacić za zerwanie kontraktu, to zgrzytając zębami, drukuje kolejne wynurzenia „premiera z Krakowa”. A z tych teraz grozą wieje! Rokita, ścigany niemieckim listem gończym, nie bardzo może podróżować, więc na koniec roku wybrał się na wędrówkę palcem po mapie i spłodził dziełko „Los
Cisza przed burzą
Kto zyskał, kto stracił, a kto rozczarował w 2009 roku? To miał być rok wielkich wstrząsów – kryzys gospodarczy miał wyprowadzić Polaków na ulice, eurowybory miały zmienić mapę polityczną kraju, Tusk miał rozpocząć zjazd w dół, a Kaczyńscy jazdę w górę. Nic z tych rzeczy. Rok 2009 przemknął niezauważony. W sprawach politycznych oczywiście. Jeżeli w latach poprzednich byle szept wywoływał wielkie awantury, to w minionym roku mało co Polaków ruszało. Niepisana umowa, którą
818 metrów luksusu
Dubajczycy zadają sobie pytanie, czy najwyższy budynek na świecie uratuje ich przed długami Zbudowany w Dubaju najwyższy budynek świata, ponad trzy i pół razy wyższy od naszego Pałacu Kultury i Nauki, licząca 818 m nowa Wieża Babel, jak ją wielu nazwało, jest wyzwaniem nie tyle wobec Niebios, ile wobec głębokiego kryzysu finansowego, jaki przeżywa emirat. Gdyby nie udało się doprowadzić inwestycji do końca, na co zanosiło się wiosną ub.r., po trzech latach budowy, mogłoby to się
Nowi bezdomni i adwokaci ulicy
W Europie Zachodniej są już trzy miliony osób bez dachu nad głową, a dwóm milionom w całej Unii grozi utrata mieszkań i domów Bezdomni obywatele starej Unii Europejskiej powoli przestają być niewidzialni, choć nie brakuje osób, które pragnęłyby, aby tacy pozostali. Grudniowa fala mrozów sprawiła, że informacje o dziesiątkach ludzi, którzy zmarli z zimna na ulicy i w nieogrzewanych kryjówkach, trafiły w Europie na czołówki dzienników telewizyjnych. Czasami także za sprawą raczej PR-owych działań niektórych osobistości. Książę śpi
Za wcześnie, by się cieszyć
W pierwszych tygodniach nowego roku ulubionym zajęciem polityków, dziennikarzy, mediów i tzw. postaci publicznych (którymi, przy odrobinie starania, może zostać każdy) jest podsumowywanie minionych 12 miesięcy. I okazuje się, że jest świetnie, a nawet jeszcze lepiej. Premier razem z ministrem finansów cieszą się kolorem zielonym, którym oznaczana jest na mapach Europy Polska jako kraj, który nie zaznał kryzysowej recesji, chociaż w oczach ekonomistów owa zieleń jest nieco przywiędła i nieświeża, choćby
Kawior z wódką
Rozmowa z Mark Kelly (klawisze) i Ian Mosley (perkusja) z zespołu Marillion Nie szukaliśmy sklonowanej wersji Fisha – Gościliście w naszym kraju 15 razy. Co będziecie pamiętać z Polski na zawsze? Bo ja pamiętam wasze zadziwienia z roku 1987 różnym kursem walut (oficjalnym i czarnorynkowym) oraz tanią wódką (kieliszek za ok. 2 pensów)… Ian Mosley: – Taaak! Mark Kelly: – To było latem 1987 r. Tak naprawdę to przed wizytą w Polsce nigdy nie byliśmy w Europie Wschodniej. Z jednej strony, było wspaniale,
Panda z ziemi polskiej do włoskiej
Od tego, czy wygra ekonomia, czy polityka i korporacjonizm, zależą tysiące miejsc pracy w polskich zakładach koncernu motoryzacyjnego Fiat Rok 2009 w dotkniętej kryzysem branży motoryzacyjnej upłynął w Polsce pod znakiem obaw o to, czy w zakładach Opla w Gliwicach w dalszym ciągu wytwarzana będzie Astra IV, czy też jej produkcja zostanie przeniesiona do Rosji, skąd wywodzić się miał nowy inwestor Opla. Ta druga opcja spowodowałaby konieczność radykalnego zmniejszenia zatrudnienia w gliwickiej fabryce. Ostatecznie jednak marka została
Symbol armii zaginionych
Korespondencja z Włoch Włoska prokuratura ponownie wszczęła śledztwo w sprawie zniknięcia Emanueli Orlandi, córki watykańskiego urzędnika Liczba ludzi, którzy wyszli z domu i wszelki ślad po nich przepadł, dzieci, które w jednej chwili ulotniły się niczym kamfora, jest we Włoszech zatrważająca – ponad 23,5 tys. To więcej niż w jakimkolwiek innym kraju w Europie. Wśród zaginionych, których losy pozostają nieznane, jest Emanuela Orlandi. Mimo że 15-letnia obywatelka Watykanu po raz ostatni była widziana 27







