Archiwum

Powrót na stronę główną
Świat

Bałkańskie wdowy

Żony Tity, Hodży i Miloszevicia, niegdyś wpływowe pierwsze damy, dziś prowadzą pospolite życie Magdalena Herman-Milenkovska Korespondencja z Macedonii W historii państw bałkańskich, będących w okresie powojennym po naszej stronie żelaznej kurtyny, zapisali się silni przywódcy. W Jugosławii był to Josip Broz-Tito, w Rumunii Nicolae Ceaus¸escu, w Albanii Enver Hodża, a w Bułgarii Todor Żiwkow. W latach 90. w Serbii pojawił się z kolei Slobodan Miloszević. W życiu i dziele (często niechlubnym) każdego z nich ogromną rolę odegrała

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

Maturalne płacze i cuda

Prawie każdy z mocno już dorosłych ludzi miał w swoim życiu koszmarny sen. Stawał powtórnie przed maturalną komisją egzaminacyjną. I zapomniał języka w gębie. Taka wizja może przyprawić o ból głowy największych twardzieli. Coś jest na rzeczy, bo rzadko spotykam ludzi, którzy mimo znaczących osiągnięć zawodowych chcieliby jeszcze raz się sprawdzić na maturze. I pewnie w poczuciu własnych lęków i stresów związanych z tymi egzaminami tak życzliwie kibicujemy kolejnym rocznikom maturzystów. Z życzliwością tak dużą, że za gorsze wyniki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Szanowny panie prezydencie…

O czym Polacy piszą do Bronisława Komorowskiego Co 38 mln głów to nie jedna – nawet jeśli jest to głowa państwa. „Szanowny Panie Prezydencie, jako obywatel naszego kochanego Kraju, nie mogę patrzeć obojętnie na wiele różnych zjawisk, które dzieją się wokół nas. Dlatego zwracam się do Pana Prezydenta z nadzieją zainicjowania refleksji do działania”… To początek jednego z listów do prezydenta Bronisława Komorowskiego, które otrzymałem z Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP. Zwróciłem się

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Ćwierć wieku z Kontrabasistą – rozmowa z Jerzym Stuhrem

Utrzymuję widownię w napięciu za pomocą słowa. Może jestem reliktem takiego teatru, który pomału odchodzi Z Jerzym Stuhrem rozmawia Tomasz Miłkowski Z „Kontrabasistą” nie rozstaje się pan od ponad ćwierć wieku. To swoisty fenomen. Co sprawia, że ten tekst ciągle ożywa? Czy odczuwa pan, że jest inny, że się zmienia? – Ten fenomen wymusza publiczność. Pozostaję z całym szacunkiem do autora, do tekstu, do mojej formacji teatralnej, z której wyrosłem. Ale gdyby nie publiczność, nie grałbym „Kontrabasisty” już od dawna. Wiek bohatera jest tu niezwykle istotny.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Nieustraszeni pogromcy „układu”

Prokuratorzy, agenci, podsłuchy, prowokacje, czyli wojna IV RP z Kwaśniewskim, Millerem i Schetyną Chodziło o „układ” czy o przeciwnika politycznego? Po latach, gdy kończą się kolejne procesy i swoje prace kończą komisje śledcze, można się pokusić o zrekonstruowanie działań państwa PiS. Państwa, w którym jego aparat ścigania w wielkim stopniu nastawiony został na tropienie „układu”. W praktyce „układem” byli polityczni przeciwnicy Jarosława Kaczyńskiego. Ci z SLD i ci z Platformy. O tym, że Jarosław Kaczyński wierzył w „układ” i że Zbigniew Ziobro manipulował tą wiarą, pisał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Wołomin – kiedyś miasto mafii, dziś PiS

Szeregowych samorządowców zastępują weterani wielkiej polityki i sieroty po Lechu Kaczyńskim Magda Niewiadomska (imię zmienione) niechętnie przyznaje, że mieszka w Wołominie. – Członkowie gangu wołomińskiego dawno gryzą ziemię, mimo to wszyscy kojarzą nas z mafią – tłumaczy z goryczą. Najgorzej jest na prowincji. Festiwal nienawiści do Wołomina zaczyna się już na szosie: rejestracja WWL działa na innych kierowców niczym płachta na byka. Trąbią, wyprzedzają. Pokazują faki, nawet jeśli się jedzie dostojnie, „noga

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Słodkie życie pod wulkanem

Smakosze z Herkulanum zajadali świeże figi, jeżowce i pieczone koszatki Brytyjscy archeolodzy dokonali w Herkulanum niezwykłego odkrycia. W tym rzymskim mieście, pogrzebanym 24 sierpnia 79 r. przez wybuch Wezuwiusza, odnaleźli „największy skład materii organicznej z czasów starożytnych”. Chodzi tu o antyczne odchody i odpadki, zgromadzone w wielkim zbiorniku pod dwupiętrową kamienicą. Na szczęście dla dociekliwych ludzi nauki po dwóch tysiącleciach ta „materia organiczna” przeważnie jest już skamieniała i nie roztacza mało przyjemnych zapachów. Zespół badaczy z British School

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Kandydaci ze skazą

Dwóch mormonów, podwójny rozwodnik, homofob i Sarah Palin Dariusz Wiśniewski, Korespondencja z Chicago Karl Rove, główny strateg George’a W. Busha podczas kampanii prezydenckich w latach 2000 i 2004, pozyskał głosy białych protestantów, strasząc ich m.in. tym, że gdy wygra demokrata (kolejno Albert Gore i John Kerry), kraj zaleje ateizm, a czytanie Biblii będzie zakazane. W tamtych czasach demokraci byli oskarżani o moralny permisywizm. W wielu stanach zezwalano sądownie na zawieranie małżeństw jednej płci,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Czyżby rozwód?

95% biorących udział w referendum zagłosowało wbrew Berlusconiemu przeciw prywatyzacji wody, budowie elektrowni jądrowych oraz usprawiedliwianiu nieobecności premiera w sądzie Agnieszka Zakrzewicz Korespondencja z Rzymu „The man who screwed an entire country” („Człowiek, który nabrał cały kraj”) – taki tytuł widniał na okładce brytyjskiego tygodnika „The Economist”, który ukazał się tuż przed referendum we Włoszech. Kto zna angielski, rozumie podwójne, także seksualne i niecenzuralne znaczenie słowa screwed. „Kiedy zniknie ze sceny

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Front na Narwie

Dwadzieścia lat po upadku Związku Radzieckiego Rosja odbudowuje potęgę na Bałtyku Krzysztof Pilawski Korespondencja z Estonii W Unii Europejskiej istnieją miasta zamieszkane głównie przez Rosjan. Największym z nich jest estońska Narwa. Na prawo zamek, na lewo zamek, a środkiem Narwa płynie. Rzeka jest w tym miejscu wąska i płytka, za to spoglądające na siebie murami obronnymi i wieżami zamki – w estońskiej Narwie i rosyjskim Iwangorodzie – potężne. Obok fortyfikacji biegnie most łączący oba brzegi. Do Tallina

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.