Szanowny panie prezydencie…

Szanowny panie prezydencie…

O czym Polacy piszą do Bronisława Komorowskiego

Co 38 mln głów to nie jedna – nawet jeśli jest to głowa państwa. „Szanowny Panie Prezydencie, jako obywatel naszego kochanego Kraju, nie mogę patrzeć obojętnie na wiele różnych zjawisk, które dzieją się wokół nas. Dlatego zwracam się do Pana Prezydenta z nadzieją zainicjowania refleksji do działania”… To początek jednego z listów do prezydenta Bronisława Komorowskiego, które otrzymałem z Biura Listów i Opinii Obywatelskich Kancelarii Prezydenta RP. Zwróciłem się o listy nieodnoszące się do tzw. ściany płaczu (próśb o udzielenie pomocy w trudnej sytuacji), lecz te, które wynikają z obywatelskiej troski o dobro wspólne i stan kraju. Chciałem poznać przemyślenia autorów o stanie Rzeczypospolitej i proponowane przez nich rozwiązania zmierzające do jej naprawy.
W piśmie dołączonym do przekazanych mi listów Grażyna Wereszczyńska, dyrektor Biura Listów i Opinii Obywatelskich, napisała, że najwięcej tego typu listów „dotyczy kwestii gospodarczych i ekonomicznych oraz związanych z ustrojem państwa, systemem emerytalnym, wymiarem sprawiedliwości lub aktualnymi wydarzeniami (np. powodzią, zamieszkami na stadionach itp.). Systematycznie wpływają także listy obywateli próbujących zainteresować Prezydenta i Kancelarię wynalazkami i usprawnieniami, które w różnych dziedzinach mają służyć Polsce”.

Aby Polska była piękna

„Czy Polska musi uchodzić w opinii cudzoziemców za kraj brudny i bałaganiarski? Dlaczego w większości gmin w kraju panuje bałagan, nieporządek, wszędzie śmieci? Czy Sejm lub minister MSW nie ma władzy nad samorządami, aby spowodować posprzątanie kraju?”.
„(…) Trudno zrozumieć zupełny brak poczucia estetyki, by pozwalać na stawianie dziwolągów budowlanych o jaskrawych barwach nad wodami lądowymi w miejscach niegdyś pięknych. Nie może być budowla ważniejsza od przyrody, która coraz częściej jest poszukiwana. Mojego pomysłu budowle mogą być wewnątrz urządzone dowolnie, ale zewnętrzna strona musi być dostosowana do danego miejsca kształtem i kolorem. Taka budowla nie oszpeci przyrody, a jedynie doda jej urody. Ośrodki wypoczynkowe to powtarzający się koszmar. (…) A bary przydrożne? Itd., itd… (…). Trudno tu być obojętnym, kiedy mógł nasz kraj być spostrzegany jako wzór wyjątkowego, mądrego i pięknego współgrania z przyrodą, a jest często tego zaprzeczeniem. Dodam rzecz oczywistą, że gdzie pięknie, tam chętnie się przebywa, a więc później nakładają się tylko korzyści”.

Aby Polaków przyrastało

„Polska ma przyrost ujemny. Żadnej polityki demograficznej, nie myśli się o jutrze Polski, byle tylko dziś, jak za króla Sasa w XVIII w.”.
„Szanowny Panie Prezydencie, chciałbym bardzo, aby rozwiązał Pan problem demograficzny w Polsce. Sądzę, że powinna wejść ustawa o stypendium na rozwój płodu. I to z każdym kolejnym dzieckiem wyższe, a potem zasiłek macierzyński i wychowawczy, niezależnie czy kobieta pracowała wcześniej, czy nie. Wtedy na pewno spadnie ilość sztucznych poronień. Mały przyrost naturalny wynika z biedy i trzeba wspierać osoby, które zechcą mieć więcej dzieci. Spowoduje to wzrost koniunktury w handlu itp., itd., a co za tym idzie, do budżetu wpłynie więcej podatków”.

Aby Polakom żyło się lepiej

„Chciałem Panu Prezydentowi przedstawić kilka pomysłów, a może Pan Prezydent skorzysta. Mam 50 lat i nigdy nie lubiłem ustroju, jakim jest socjalizm, ale jedno Pan Prezydent przyzna, że w tamtym ustroju jednostka, jej bieda nikogo nie interesowała. Teraz rozdmuchany socjalizm naszego państwa mnie poraża. (…) Widzę dookoła, że jest duży wyzysk, że ludzie po godzinach pracują za darmo. W skrócie chodzi o to, że oszukując pracowników, nie płacąc im za pracę po godzinach, oszukuje się i ich, i państwo, i ZUS. System, który ja wymyśliłem, jest prosty, dwuczłonowy, polega na fiskalizacji nadgodzin. Szczegóły opiszę, jeśli Pan Prezydent będzie zainteresowany. Do tego systemu będzie potrzebna policja pracy, w każdym powiecie po 2 osoby, może to być policjant, który w razie potrzeby po zgłoszeniu telefonicznym wejdzie na kontrolę”.
„Władza zamiast zorganizować w kraju miejsca pracy (jak to robią inne kraje), wypycha ludzi do pracy do Niemiec, Austrii, aby pochwalić się niższym wskaźnikiem bezrobocia”.
„(…) Tylko mądra polityka podatkowa może spowodować, aby bardzo bogaci ludzie, a już tacy są, pomagali biednym, ale zdolnym. Różne fundacje, MOPS-y to za mało i one drogo kosztują, a za mało robią. Proszę nie sądzić po średniej krajowej, że to wystarczy na wyżywienie małej rodziny. A często rodzina utrzymuje się teraz z emerytury babci i tego, co urośnie na działce. Dalej ludzie muszą pracować na Zachodzie, ale w europarlamencie już wszystkie miejsca zajęte. W Warszawie też już tylu urzędników, że nikt się nie wciśnie. Sama chciałabym zaistnieć przy p. Arłukowiczu, bo jako młoda emerytka na wcześniejszej emeryturze czuję się wykluczona”.
„Działając z umocowania prawnego, to jest przepisów art. 63 ustawy zasadniczej z 2 kwietnia 1997 roku – Konstytucja RP oraz art. 221~3 ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego (…) proponuję wprowadzić w Polsce od 1 lipca 2011 roku na stałe podatek dobrowolny „JANARG”, czyli jałmużnę na rzecz głodnych. (…) JANARG powinien być nieopodatkowany (zwolniony od podatku), a pieniądze powinny trafić do ośrodków pomocy społecznej w Polsce dla najbardziej potrzebujących i głodnych. Nie dawać tych pieniędzy dla organizacji pożytku publicznego ani dla instytucji kościelnych”.
„W związku z rosnącą w bardzo szybkim tempie inflacją z dniem 01.09.2011 r. powinna nastąpić kwotowa waloryzacja emerytur. Moja propozycja jest następująca: emeryci otrzymujący emerytury poniżej minimalnej płacy, tj. 1386 zł, powinni otrzymać miesięcznie kwotę 500,00 zł, emeryci otrzymujący emerytury powyżej minimalnej płacy, tj. 1386 zł, a poniżej przychodu zmniejszającego świadczenia emerytalne, tj. 2406,80 zł, powinni otrzymać miesięcznie kwotę 300,00 zł, emeryci otrzymujący emerytury powyżej 2406,80 zł powinni otrzymać kwotę 100,00 zł miesięcznie, emeryci otrzymujący emerytury powyżej 3000,00 zł powinni czekać na waloryzację (…) do dnia 01.03.2012 r.”.
„Proponuję podwyższenie najniższej krajowej płacy, wówczas zyska skarb państwa więcej pieniędzy oraz poprawi się sytuacja ZUS. Podwyższy się poziom życia w Polsce, załata się część dziury budżetowej. Uderzy się wówczas w przedsiębiorców, ale podwyższenie np. o 100 zł brutto nie spowoduje ich niezadowolenia”.

Aby Polska rosła w siłę

„Pan Minister Radosław Sikorski (MSZ) w dzisiejszej rozmowie z dziennikarką (…) stwierdził, że nasz PKB (produkt krajowy brutto) przewyższa PKB Belgii, Szwecji i Holandii. Nie wdając się w dywagacje, czy to jest prawdziwe, zwracam uwagę na fakt, że ważne jest, kto czerpie z tego dobrodziejstwa profity. Czy jest to budżet państwa, czy obcy kapitał. (…) Obcy kapitał przykładowo przejął handel w dużych, a nawet małych miastach w Polsce. Pamiętać trzeba, że państwo nasze ma z tego korzyści do budżetu tyle, co kot napłakał. Trochę z podatku pośredniego (VAT), trochę z podatku od nędznych płac zatrudnionych tam polskich niewolników, siedzących przy kasach hipermarketów. (…) W polskim budżecie notorycznie brakuje pieniędzy. A będzie jeszcze gorzej, w miarę wyprzedaży polskiego majątku narodowego. Nikt nie dał żadnemu z ugrupowań politycznych moralnego mandatu, by po zaniżonych cenach lub wprost za bezcen pozbywać się majątku wypracowanego przez pokolenia Polaków”.
„Minister finansów szuka pieniędzy, a może by tak się zastanowił nad tą opinią, jaka panuje wśród menedżerów marketów (…), że Polska jest dla nich rajem podatkowym. Niedługo będą budować nawet markety na wsiach, bo wszystkie miasta, dzielnice i miasteczka są nasycone ponad miarę”. „Zlikwidowano przemysł wydobywczy, hutniczy, ciężki, lekki, lotniczy, elektromaszynowy, stoczniowy. Zlikwidowano bądź wyprzedano (by łatać dziurę budżetową) majątek narodowy wytworzony w PRL-u. (…) Należy chronić polski rynek i to jest sens reform gospodarczych. Dość polityki liberalnej, dogmatycznej, naiwnej, utopijnej wiary w liberalizm, światowy wolny rynek. (…) Tylko własna solidna nauka i praca wzbogaca”.
„Stało się tak, że prawie nic nie jest polskie, sprzedaliśmy prawie wszystko, wydrenują naszą gospodarkę do końca, padniemy z gospodarką przez wysokie koszty produkcji i pracy. (…) Ale ja
widzę wyjście z tego pata. Pierwsze: opodatkować podatkiem katastralnym pieniądze powyżej 300 tys. PLN, wymusi to pojawienie pieniądza na rynku. Masz pieniądze, to inwestuj, buduj przedsiębiorczość, bo stracisz rocznie 20-30% pieniędzy jak w Australii. Masz 5 domów – na co ci tyle. Podatek (…) za ponadnormatywny metraż, a pozbędziesz się balastu, pieniądze ulokuj w przedsiębiorstwo, eksport”.
„Sejm na wniosek kierownictwa państwa ma uchwalić ustawę ustalającą obowiązek każdego współobywatela w wieku aktywności zawodowej, podjęcia pracy ekonomicznej, czyli skierowanej na wytwarzanie produktów, usług na sprzedaż, na wymianę w wymiarze np. 166 godzin miesięcznie. (…) Ta ustawa ma określić, że w czasie tych 166 godzin miesięcznej pracy ekonomicznej 1 osoby mają być wytworzone przez nią (…) produkty, usługi o wartości 3000 złotych. (…) Wydanie sejmowej ustawy (…) jest podstawą, kręgosłupem do organizacji zadań wytwarzania produktów, usług oraz podstawą organizacji prawidłowej gospodarki pieniężnej. (…) Zgłaszam wniosek, by Prokurator Generalny odpowiedzialny za prawidłowe stosowanie pieniędzy w państwie, w porozumieniu z Marszałkiem Sejmu, powołał szczupły zespół osób wiarygodnych naukowo i ze swojej pracy zawodowej (…) i z moim udziałem jako wnioskodawcy zgłoszonych propozycji (…). Zwracam się do Pana Prezydenta, by wpłynął na Prokuratora Generalnego, by taki zespół roboczy uczonych ekonomistów został powołany”.

Aby Polska rządem stała

„Szanowny Panie Prezydencie, aby nie zmarnować 5 lat Pańskiej prezydentury, aby wejść do historii Polski z pozytywnym dorobkiem oraz aby zwalczyć obecny kłótliwy stan polskiej klasy politycznej, uważam, że powinien Pan podjąć zdecydowaną inicjatywę reformy obecnego systemu wyborczego. Ma Pan obecnie szansę zainicjowania zmian w ordynacji wyborczej tak, aby następne wybory parlamentarne odbyły się w innych realiach politycznych. Najlepszą wersją jest ordynacja jednomandatowa w okręgach (…). Teraz właśnie mamy upokarzający przykład handlowania miejscami na listach kandydatów różnych ugrupowań. Ani szary obywatel, ani aktywny obywatel nie ma obecnie żadnego wpływu na kształt list. Proponowana wyżej reforma tej ordynacji powinna to zmienić. Panie Prezydencie, życzę odwagi i zdecydowanego działania”.
„Jestem studentem administracji, a poza tym interesuję się na co dzień pracą samorządu terytorialnego, gdyż to mieszkańcy tworzą samorządową wspólnotę, to jest nasze życie. (…) Według mnie ważną kwestią do załatwienia jest wprowadzenie wyborów bezpośrednich marszałka województwa. (…) Wybieranie bezpośrednie zbliżyłoby ludzi do administracji, a samorząd województwa w ogóle byłby silniejszy, bo silny byłby mandat marszałka wybieranego bezpośrednio. Zauważam, że obecnie jest ogromna obojętność ludzi w zakresie samorządu terytorialnego”.

Aby Polska była prawa

„Sprawa tzw. wymiaru sprawiedliwości. Sądu. Ta sprawa woła o pomstę do nieba. Sprawy proste, oczywiste ciągną się latami, wyroki nie mają nic wspólnego z pojęciem zwykłego rozsądku, nie mówiąc o pojęciu sprawiedliwości. Sędziowie pod pozorem niezależności sądownictwa zachowują się jak państwo w państwie. Pracują po 4-5 godzin, żadnej kontroli organizacyjnej ze strony ministerstwa. (…) Kiedy wreszcie ktoś spowoduje reformę tego sądownictwa?”.
„Szanowny Panie Prezydencie RP. Ponawiam swą prośbę o rozpatrzenie sprawy ławy przysięgłych jako sądu ławniczego. (…) W sprawach drobnych, takich jak drobne kradzieże, kodeks pracy, rozwody itp. ilość ławników przeze mnie proponowana to sześciu ławników, w pozostałych sprawach średnich i ciężkich ilość ławników – dwunastu. Koszty takich sądów wbrew pozorom są tańsze od obecnych. Po pierwsze, zmniejszają ilość odwołań, nie przeciągają spraw, przyspieszają pracę sądów. (…) Ponadto takie sądy, gdzie tych sześciu lub dwunastu ławników orzekałoby o winie lub niewinności oskarżonego, orzeczenia wyroku byłyby bardziej wiarygodne, bo w rozprawach bierze udział czynnik obywatelski (…). Obecnie sądy mają po dwóch ławników, którzy w czasach komuny spali na rozprawach, a obecnie mają mało co do powiedzenia. Bo sami sędziowie skutecznie zniechęcają ławników do wychylania się z innymi punktami widzenia”.
„Wniosek o zmianę przepisów dotyczących polskiego systemu więziennictwa, nowych przepisów dotyczących więźniów skazanych prawomocnym wyrokiem i umożliwienia im nauki języków obcych w więzieniach w ramach resocjalizacji. Uzasadnienie. Wniosek uzasadniam tym, że sam będę odsiadywał wyrok długoletniego pozbawienia wolności. I z doświadczenia wiem, że robienie jakichkolwiek kursów czy zawodów w więzieniu nie ma sensu z tego względu, że osoba taka po wyjściu z więzienia nie miała pracy. I żaden pracodawca nie chce zatrudniać kryminalistów. Panie Prezydencie RP, z tego właśnie powodu wystąpiłem do Pana z moim wnioskiem, żeby wprowadził Pan nowe przepisy, które umożliwiłyby naukę języków obcych: rosyjskiego, niemieckiego czy angielskiego w zakładach karnych w ramach resocjalizacji. I zapewniam Pana, że bardzo duża część osób skazanych zamiast siedzieć i nic nie robić, z chęcią podjęłaby naukę języków obcych w ramach resocjalizacji, dzięki czemu po wyjściu na wolność miałaby łatwiejszy start w życiu”.

Aby Polska nie utonęła

„(…) Rząd i samorządy i instytucje odpowiedzialne za ochronę przeciwpowodziową nie powinny dopuścić do takiego stanu, żeby ludzi tyle lat woda zalewała. Aby zapobiec dalszym powodziom, trzeba budować zbiorniki i remontować wały. Skąd wziąć na to pieniądze? Z unijnych pieniędzy i podatków. Pan Prezydent powinien podjąć decyzję budowania zbiorników i remontowania wałów, żeby nie doszło do katastrofy powodziowej”.
„Trudno zgodzić się z tym, że sprawa powodzi sprowadza się tylko do budowy wałów, zbiorników i odszkodowań. Tak jakby można było obwałować wszystkie rzeki w kraju. Bo małe są też groźne, a na odszkodowania może nie być pieniędzy”.
„Postuluję uchwalenie w trybie pilnym ogólnopolskiego rozporządzenia o obowiązkowym wyposażaniu wszystkich mieszkań i gospodarstw domowych w gaśnice przeciwpożarowe. Uzasadnienie: Przez cały okres 66 lat od zakończenia II wojny światowej w Polsce obowiązywało wyposażenie w gaśnice ppoż. wszystkich miejsc publicznych, zakładów pracy, urzędów, instytucji kulturalnych, środków transportu masowego i prywatnego. Wyjątkiem były budynki i mieszkania prywatne. Przecież to jakiś absurd. Czyżby życie i zdrowie obywateli w mieszkaniach było mniej warte? A przecież nieustannie dochodzi do tragicznych pożarów w mieszkaniach, które pociągają ofiary śmiertelne i w różnym stopniu poparzone i okaleczone. (…) Powszechne wyposażenie mieszkań w gaśnice ppoż. przyczyni się do zdyscyplinowania społeczeństwa. Wzrośnie powszechna świadomość o potrzebie zachowania bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Obecność gaśnic w mieszkaniach będzie im o tym nieustannie przypominała”.

Aby Polskabyła przejezdna

„Panie Prezydencie, w związku z kosztami utrzymania infrastruktury dróg proponuję Panu i Pańskiej partii wyjście ze śmiałym projektem dróg krajowych budowanych z płyt betonowych, takich jak na autostradzie. W ramach testu projektu przeznaczyć jeden odcinek drogi na sprawdzenie trasy w naszych warunkach w 4 pory roku. Koszty utrzymania takiej drogi są o wiele niższe niż przy drodze asfaltowej. Mam wiele pomysłów, by zmienić Kraj na lepsze. Na razie opisałem krótko jeden. Pozdrawiam”.
„Widzę możliwość zaoszczędzenia pieniążków, i to dużych, które nasze państwo wydaje na drogi będące niezbędne dla naszej egzystencji. (…) Odcinek 1 km drogi asfaltowej i na niej 10–20 »oczek wodnych«. Woda jest oczywiście niezbędna do stwardnienia cementu, do asfaltu zaś jest zbędna. Jedna godzina wody na betonie czy asfalcie to rak, który unicestwia. Co robić, aby temu zapobiec? Uważam, że drogowcy powinni zacząć od tego, aby z tych 10 »oczek wodnych« zmniejszyć ich ilość do 2-3 tzw. szlifierkami czy frezarkami”.

Aby Polacy nie ginęli na drogach

„Każdego roku ginie w Polsce kilka tysięcy ludzi w wypadkach samochodowych, rannych i kalek na całe życie jest 10 razy tyle. Dla Państwa to jest straszna katastrofa, trauma dla rodzin straszliwa. Zdumiewa tylko obojętność i bezradność rządu w takiej tragedii. (…) W normalnym kraju przy tylu zabitych to na drogach na rok wprowadzono by stan wyjątkowy i bezwzględnie egzekwowano prawo. Tylko nie w Polsce, co to obchodzi ministra MSW, że giną ludzie”.
„(…) Wysoki wskaźnik wypadków można radykalnie zmienić. By to zrobić, należy zamontować małe urządzenie, które będzie zapisywać (…) czas i drogę. Nie jest to skomplikowane. Byłby to system, który nie powinien stresować kierowców, którzy jadą szybciej, ale bezpieczniej. Ograniczenia szybkości powinny też być dostosowane do realiów. Drogi by były bez polującej policji, radarów, garbów itp.”.
„Witam serdecznie, Szanowny Panie Prezydencie, pracuję w Straży Miejskiej i mam do Pana ogromną prośbę (…), a mianowicie: w 2011 r. zmieniła się ustawa Prawo o ruchu drogowym i Inspekcja Transportu Drogowego w art. 1. pkt. 4. dostała uprawnienia, a Straż Miejska nie, do kontroli ruchu drogowego w odniesieniu do kierującego pojazdem, który rażąco naruszył przepisy ruchu drogowego lub spowodował zagrożenie jego bezpieczeństwa. (…) Stąd moja prośba, aby Pan Prezydent zainteresował się i dołożył starań, aby również i Straż Miejska dostała takie uprawnienia – przecież chodzi tu o bezpieczeństwo ruchu na naszych drogach. Proszę o odpowiedź”.

Aby bajka była polska

„Większość bajek starego pokolenia to bajki pozytywne, które uczą. Jednak gdy w roku 1989 zmieniono w Polsce ustrój, zaczęły napływać do Polski amerykańskie bajki, w których chodziło tylko o jedno – o zabijanie. Bajki amerykańskie mają degenerować całe społeczeństwo – szczególnie młodzież. I widzimy tego efekty – przestępczość. Panie Prezydencie, nie tylko gospodarka się liczy w życiu ludzi w naszym kraju. Wiem, że to ważne, ale rząd polski powinien też zająć się wychowaniem młodzieży na taką jak dawniej.
Na normalną, kulturalną, kochającą Ojczyznę – a nie zdegenerowaną i złą pseudoamerykańską bandę idiotów, przestępców i głupców. Nie tędy droga. Mam nadzieję, że zacznie Pan działać (…). STOP amerykańskim bajkom z przemocą! Koniec tego zła! Do dzieła, Panie Prezydencie!”.
„Proszę zwrócić uwagę na naszą dynastię Jagiellonów, prawdziwie europejską, posiadającą krewnych w każdym zakątku Europy, a równocześnie szanującą prawa państw, w których panowała. Nawet jeśli nasze skromne środki krajowe nie pozwalają na rozpoczęcie produkcji o naszej dynastii, ukazanie jej w jak najlepszym świetle, to myślę, że warto by było zaproponować poprzez kanały dyplomatyczne rządom w Wilnie, Budapeszcie, Kijowie, Pradze oraz Bratysławie wzięcie udziału we współfinansowaniu tej produkcji. W przypadku, gdyby taka produkcja odniosła sukces, autorytet Pana Prezydenta bez wątpienia wzrósłby w społeczeństwie, co mogłoby mieć dla Pańskiej partii w jesiennych wyborach dodatnie znaczenie. (…) Rozumiem kryzys i trudne wyzwania współczesności, lecz proszę wziąć pod rozwagę wysunięcie propozycji pod adresem naszych sojuszników o stworzenie serialu lub filmu fabularnego o dynastii Jagiellonów. (…) Atrakcyjne przedstawienie naszej historii z udziałem międzynarodowej obsady aktorskiej na pewno podniosłoby prestiż krajów biorących udział w tym przedsięwzięciu”.

Aby Polska była bez kiboli

„Szanowny Panie Prezydencie RP, po obejrzeniu dzisiejszego programu TVN 24, kierowany troską obywatelską, wyrażam swoje nieskrywane oburzenie dla poczynań zarówno »internetowych baranów« oraz »kiboli«, jednakże… uważam, że problem prawdopodobnie mógłby przestać istnieć, gdyby prawnicy sformułowali jasne definicje zarówno pomówienia, jak i zniewagi (…). Oczywiście wiele osób zainteresowanych tymi problemami z ciekawością powitałoby jakiś »zbiór« tych definicji, który, jak sądzę, przyczyniłby się do »obniżenia temperatury powietrza«”.
„Problem z bandytyzmem na meczach? Sprawa bardzo prosta do rozwiązania, tylko brak chęci władzy. Wystarczy wyłapać chuliganów i wymusić z ręki obowiązek pracy fizycznej, np. przy sprzątaniu lasów, a nie robić zabawy w sądy i odwołania”.
„Szanowny Panie Prezydencie! Jestem zdruzgotana tym, co robią »kibole« w naszym kraju (…) i poza jego granicami (…) i dlatego nie mogę pogodzić się z tak łagodnym traktowaniem przestępców. (…) Ja nie jestem kibicem, ale jako Polka nie mogę się temu dłużej spokojnie przyglądać. (…) Proszę rozważyć, czy możliwe byłoby zorganizowanie elektronicznych czytników przy wejściu na stadiony, żeby zapewnić bezpieczeństwo dobrym kibicom. (…) Muszą one łączyć się z bazą danych, w której umieszcza się osoby niepożądane, czyli takie, które mają już złe zachowanie na stadionach lub w ich obrębie i wówczas odmawia się takim osobom wejścia na stadion. (…) Jeżeli ktoś sprawiałby problemy na meczu, to przy wyjściu natychmiast jego dane są wprowadzane do bazy, co uniemożliwi danemu »kibolowi« wejście na inne stadiony (…). Panie Prezydencie! Wierzę, że tylko Pan może przypilnować, aby działania w sferze »kiboli« nabrały szybszego biegu i realnych działań, bo w takim tempie nie zdążymy nic zrobić do Euro 2012 i będziemy się wstydzić przed całym światem za złą organizację imprezy”.

Aby Polska miała napęd

„(…) Temat poszukiwań nowych źródeł energii. Jest to temat, nad którym pracują wybitni ludzie. Jednak do Słońca, do wnętrza Ziemi jest daleko. Ziemia staje się deficytowa, by zabierać wszystkie obszary na produkcję paliwa. Wiatraki zależne są od wiatru i szpecą. Łupki…? Co by było, gdybym wpadł na prosty sposób produkcji energii niewyczerpującej się, taniej i ekologicznej?”.
„(…) Wybuch reaktorów w Japonii potwierdził moją słuszną teorię. Woda – paliwo przyszłości. Nagromadzona para w płaszczu reaktora, której temperatura podniosła się do ponad 900°C, oraz zwiększone ciśnienie spowodowały podwójną reakcję – pęknięcie płaszcza i uwolnienie się wodoru. Uwolnił się, ponieważ przy temperaturze 900°C następuje rozkład pary wodnej na tlen i wodór, ponieważ tlen jest 15 razy cięższy od wodoru i uwolniony wodór już oddzielony wydostał się poprzez pęknięty płaszcz na zewnątrz, co spowodowało wybuch. Wybudowanie sita molekularnego i zbiornika odbioru wodoru o małej pojemności, a dużej powierzchni spowoduje, że będziemy mieli szybki odbiór wodoru poprzez przewody odprowadzające umieszczone w wymiennikach ciepła. (…) Odzyskamy prawie całe ciepło, dodatek na straty 10% zużyjemy na podgrzanie pary wodnej, wytworzy się następna dawka wodoru bez użycia energii z zewnątrz. Raz stworzone urządzenie będzie produkowało wodór nieskończenie bez nakładu energii z zewnątrz. (…) Pomysł mój może Polskę popchnąć na nowe tory gospodarcze w świecie”.

Aby Polska miała przyszłość

„Szanowny Panie Prezydencie! Z ogromną radością i satysfakcją przyjąłem wiadomość o wielkim wynalazku, jakiego dokonali polscy naukowcy – chodzi o grafen! (…) Ten wynalazek bezwzględnie powinien być wykorzystany do rozwoju polskiej manotechnologii. Opieszałość z natychmiastowym wsparciem finansowym zespołu wynalazców przy wdrożeniu na skalę przemysłową tego wynalazku naród nie wybaczyłby władzom naszego Państwa. Wiemy, że Państwo jest biedne i ma wielkie kłopoty finansowe. Proponuję wypuszczenie niezwłocznie obligacji jako pożyczki narodu w celu zgromadzenia funduszy na wdrożenie i rozwój technologii produkcji grafenu. To nie jest pieśń przyszłości, lecz pilna potrzeba teraźniejszości. (…) Jestem przekonany, że społeczeństwo ofiarnie zareaguje na taką inicjatywę ze strony Pana Prezydenta. Finowie wykorzystali szansę i uruchomili na dużą skalę produkcję telefonów cyfrowych. Wykorzystajmy i my szansę, jaką stworzyli dla pokoleń wspaniali wynalazcy. (…) Panie Prezydencie, tu nie może być zwłoki!!!”.
„Mieszkając za granicą od wielu lat, zaobserwowałem, że na całym świecie prawa autorskie i prawa patentowe są bardzo ostro przestrzegane. Nasz sławny naukowiec Ignacy Łukasiewicz jako pierwszy opatentował proces rafinacji ropy naftowej. Jednakże patent złożył w Austrii, jako że Polska była pod zaborami. Sądzę, że Polska powinna wystąpić do rządu Austrii o przekazanie własności tego patentu Polsce. Patent został złożony przez Polaka, a Austria nie powinna odnosić korzyści finansowych ze zbrodni, jaką był rozbiór Polski. Następnie gdy patent będzie już przekazany Narodowi Polskiemu, Polska powinna wystąpić do sądu międzynarodowego przeciwko wielkim kompaniom naftowym o bezprawne wykorzystywanie patentu Łukasiewicza. Światowe koncerny naftowe powinny płacić Skarbowi Państwa Polskiego przynajmniej 1 centa amerykańskiego od każdej przerobionej baryłki ropy. To poprawiłoby sytuację gospodarczą Naszego Narodu”.
„Jako osoba obracająca się w branży nowych technologii i ochrony prawnej własności intelektualnej spotykam się nader często z nieufnością, tzn. ktoś ma bardzo dobry pomysł z jakiejś dziedziny, może to być pomysł na reklamę, innowacyjne sznurówki do butów, wzór koronki, genialny pomysł na biznes, a nawet na rewolucyjne rozwiązanie problemu podróży kosmicznych, to ten pomysł w większości przypadków zachowuje dla siebie, bo boi się, że ktoś mu ten pomysł ukradnie, a dzieje się tak z bardzo prostej przyczyny: polskie prawo nie chroni własności jaką jest pomysł. (…) Naprawdę wiem, że jest bardzo wiele istotnych problemów, które trzeba rozwiązać, ale bez innowacyjności zaczniemy się cofać (…). Mamy ponad 38 mln głów, tak więc nadszedł czas przekuć znane powiedzenie »co dwie głowy to nie jedna« na »co 38 mln głów to nie jedna«”.

Aby Polska była…

„Ukochanej OJCZYŹNIE chcę z całego serca przyjść z pomocą. Obietnica, że staniemy się Japonią czy Zieloną Wyspą, była gołosłowna (…). Los sprawił nam, Polakom, małego figla, a może całkiem dużego figla i mieliśmy wielkie tragedie. (…) To, co się stało, to może był nam włączony alarm, abyśmy się ocknęli, zeszli na ziemię, by zrodziła się wśród nas wszystkich, głównie naszych polityków, wielka troska sprawiedliwego i racjonalnego rządzenia, a nie bojkotu. Trzeba zacząć mówić spójnym językiem i aby nie doszło, nie daj Panie Boże, do bratobójczej wojny. Zgoda buduje, a niezgoda rujnuje. Rosja i Niemcy walczyły, a dziś doszły do konsensusu”.
„Ten kraj także jest mój. I nie chcę, by wyglądał tak jak osoba w dobrze skrojonym garniturze, a pod spodem brudna i podarta bielizna”.

Wydanie: 27/2011

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy