Archiwum

Powrót na stronę główną
Kraj

W kleszczach IPN

Z albumu przechowywanego przez białostocki IPN zginęło zdjęcie ofiar zbrojnego podziemia. W Lublinie teczki IPN z informacjami m.in. o byłym rektorze KUL i działaczach „Solidarności” znaleziono na śmietniku. Kto odpowiada za zniknięcia dokumentów, komu nie na rękę było ich istnienie? Czy te dokumenty zawierały fakty przeczące polityce historycznej, którą propaguje Instytut Pamięci Narodowej? Wybitny historyk, prof. Karol Modzelewski, za główny grzech IPN uznał włączenie samej instytucji oraz jej pracowników w bieżącą politykę. Traktowanie całej Polski Ludowej jako komunistycznej dyktatury jest kwintesencją IPN-owskiej polityki historycznej, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Co roku wydłuża się lista osób, którym IPN złamał karierę.

Wywiady

Inny system jest możliwy – rozmowa z prof. Kazimierzem Frieske

– Społeczeństwo bez minimum solidarności nie może istnieć – zauważa socjolog, prof. Kazimierz Frieske .– Zasada wzajemności jest częścią dobrego życia. Jest bardziej pierwotną i podstawową zasadą regulującą stosunki między ludźmi niż rynkowa konkurencja. Pracodawcy powinni wiedzieć, że w dłuższej perspektywie wyzysk pracowników jest dla nich nieopłacalny. Gdy w pracy korzystamy z zaawansowanych technologii, wystarczy, żeby pracownik niezadowolony z szefa nacisnął nie ten guzik w jakiejś skomplikowanej maszynie. W gruncie rzeczy nie można mu udowodnić błędu. Cała partia towaru idzie do śmieci. To prowadzi do prostej myśli. Jeżeli nie dbasz o pracowników, musisz się liczyć z tym, że oni nie będą się troszczyć o twój interes. Ten przykład obrazuje regułę wzajemności i jej pozytywne skutki.

Kultura

Bitewność odziedziczona po przodkach – rozmowa z Joanną Szczepkowską

– Dzisiaj każdy stawia sobie jakiś rodzaj pomniczka. Ja bardzo się staram, żebym nie tyle sama, ile to, co mówię czy myślę, weszło w jakiś dialog – wyznaje Joanna Szczepkowska, która mówi, że bitewność odziedziczyła po przodkach. O stanie kultury w Polsce nie ma najlepszego zdania: – Zrobił się jakiś nadmiar seksu i nagości na scenie, który nie prowokuje, a nuży i zniesmacza. Hamulców dziś jest mało, wszystko jest na sprzedaż. W wolnej Polsce kulturą zajęli się spryciarze. I żerując na najgłupszych skłonnościach człowieka, ukształtowali infantylnego odbiorcę.

Przebłyski

Trzecia wojna Wiatrowycza

Ta nominacja jest równie sensowna jak wystąpienia polskich polityków na Majdanie. Kierowana przez premiera Jaceniuka Rada Ministrów Ukrainy powołała na stanowisko szefa Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wiatrowycza. To tak, jakby na ministra kultury powołać boksera

Przebłyski

Istomina od Pałkiewicza

Trzeba mieć naturę prawdziwie wolnego człowieka, by jak Jacek Pałkiewicz ciągle robić swoje. I nie oglądać się na przestraszonych polityków. Tych, co to by chcieli, ale wiecie, rozumiecie. W ubiegłym roku fantazja rzuciła Pałkiewicza aż na Kamczatkę.

Pytanie Tygodnia

Czy potwierdza się reguła: jakie społeczeństwo, taka władza?

Dr Rafał Wonicki, filozofia polityki, UW W konserwatywnym społeczeństwie polskim władza jest raczej zachowawcza niż postępowa, o czym świadczą nawet działania rządu premiera Tuska (np. wycofanie się z ustawy o związkach partnerskich). Gdy społeczeństwo jest podzielone,