Archiwum
Zagubiona autostrada
Prezydent Komorowski w swoim czasie chciał nazwać niedokończone drogi przecinające Polskę z zachodu na wschód i z północy na południe autostradami Wolności i Solidarności. Pomysł ten nie wzbudził entuzjazmu w narodzie. Ale co tam, można naród wyedukować. 25 lat nowego ładu to dobra okazja, by wbić do głowy obywatelom, co jest ważne, a co warte zapomnienia. Jadąc ostatnio autostradą A2 do Warszawy, na tablicach informacyjnych nad drogą nie widziałem komunikatów o korkach ani o silnych, niebezpiecznych wiatrach z lewej strony. Zobaczyłem natomiast radosny komunikat:
Kryminał
Ciepły, pogodny wieczór. Na osiedlu jest cicho, ludzie kładą dzieci spać. Skończyłam drugi raz czytać „Mistrza i Małgorzatę” i zrobiło mi się bardzo smutno. „Nawet czarne czarodziejskie konie, czując zmęczenie, niosły swych jeźdźców tak wolno, że nieuchronna noc zaczęła je doganiać. I nawet niespożyty Behemot, czując ją za plecami, ucichł i rozpuściwszy na wietrze ogon, leciał w poważnym milczeniu, wczepiony pazurami w siodło”. Pamiętałam, jak to się kończy. Otworzyłam piwo i zjadłam kolację na balkonie, na parapecie. Chwilę
Kulturalna katastrofa Zdrojewskiego
Minister sprawiał wrażenie, że o zapaści w kulturze nie ma pojęcia Do sfer życia społecznego, którym nasza transformacja ustrojowa zadała ciosy najcięższe i które zepchnęła na wstydliwy margines, należy bez wątpienia kultura artystyczna. Najgorszy jest nie tyle nokaut na początku lat 90., ile fakt, że nie potrafimy po nim się pozbierać. Kultura wysoka, niegdyś tętniący życiem obszar ważnej debaty myślowej i formalnej, pole duchowej samorealizacji milionów odbiorców, bacznie obserwowana przez Wschód i Zachód, dziś stała się w Polsce poletkiem,
Niezamierzona prawda „Powstania”
Reżyser swoimi zabiegami nie jest w stanie przysłonić morza gruzów, trupów i krzyży Filmowy dokument o heroizmie, odwadze i bohaterstwie mieszkańców Warszawy stał się niezamierzonym powodem pytania, które stawia sobie widz, o przyczyny hekatomby powstania warszawskiego. Ze sporym opóźnieniem obejrzałem dokumentalny film Jana Komasy o powstaniu warszawskim. Ale wciąż jeszcze można go zobaczyć w wielu kinach. Głównym producentem i sprawcą jego nakręcenia jest Muzeum Powstania Warszawskiego. I to właśnie budzi moje wątpliwości. Ta zacna instytucja
Paradoksy eurowyborów
Kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego ujawniła słabość struktur SLD Znamy już wyniki wyborów do Parlamentu Europejskiego, pojawiły się też pierwsze oceny. Jako lider listy Komitetu Wyborczego SLD-UP w województwie pomorskim podzielę się z Czytelnikami pewnymi refleksjami z kampanii. Była to moja ósma kampania parlamentarna, zgromadziłem więc duży bagaż doświadczeń. Niniejsze uwagi wynikają z tego, co zaobserwowałem w moim okręgu wyborczym, ale wiele z nich ma również ogólniejszy charakter, co potwierdzają rozmowy z kandydatami w innych rejonach
Wyspa wolnej miłości
Kiedy Trobriandczycy zbierają się razem, opowiadają o seksie. Tak jak Chińczycy o biznesie, a Amerykanie o wojnie Kiriwina to wyspa miłości. Wiedzą o tym nie tylko wszyscy Papuasi, ale i ludzie na całym świecie. Fama rozeszła się po wydaniu „Życia seksualnego dzikich” Malinowskiego w 1929 r. i świetnie ma się do dziś. Brytyjczycy i Australijczycy już na początku XX w. pisali o najkrótszych spódniczkach i wolnych obyczajach kobiet na Trobriandach. Malinowski zwracał uwagę, że Kiriwińczycy doceniają piękno ciała, twarzy, ozdób i pachnideł, ale sukces w sztuce miłości
Podemos znaczy chcieć coś zmienić
Nie są antyeuropejscy, ale sprzeciwiają się hiszpańskim i europejskim elitom politycznym Mówią o sobie, że nie są antyeuropejscy – sprzeciwiają się natomiast sposobowi, w jaki Unia Europejska była kierowana przez ostatnie lata. W kraju upominają się o tradycje republiki – pokonanej w 1939 r. przez faszyzujący reżim gen. Franco. Protestują przeciwko skorumpowanym elitom i nieudolnej walce z kryzysem, która zmusza młodych Hiszpanów, aby w poszukiwaniu pracy wyjeżdżali za granicę, bo u siebie mogą co najwyżej za grosze podawać piwo i tapas bogatym turystom z północy Europy.
Nie znają dnia ani godziny
W zaledwie czterech klubach Ekstraklasy nie zmieniono trenera przez cały sezon „A może ściągnąć kogoś z Seszeli albo Mauritiusa?”, pytał na łamach „Przeglądu Sportowego” znany były piłkarz Dariusz Dziekanowski, kiedy działacze gliwickiego Piasta zmienili trenera w trakcie sezonu, po 32. kolejce rozgrywek, a do tego samego przymierzano się w Lubinie i Krakowie. W Gliwicach Marcina Brosza zastąpił Ángel Pérez García (7 maja 2014 r.). Brosz był najdłużej pracującym w Ekstraklasie szkoleniowcem – prowadził Piasta od 15







