Archiwum

Powrót na stronę główną
Kultura

Warlikowski dał mi bardzo odważne role

Nikt mi nie proponuje „czegoś”! Otrzymuję konkretne, interesujące propozycje i ode mnie zależy, czy je zaakceptuję Isabelle Huppert – aktorka francuska Czy przypomina sobie pani aktorskie początki? Dlaczego wybrała pani ten zawód? – Z czasów wczesnej młodości pamiętam poczucie ulotności. Chwilami wydawało mi się, że nie istnieję. Może dlatego wybrałam aktorstwo, żeby zaistnieć. Kamera daje realną egzystencję. Co decyduje, że rzuca się pani w nową artystyczną przygodę? – Podstawowym warunkiem jest osoba reżysera. Jestem

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jerzy Domański

IPN jak ze snu wariata

Kiedy partia, wiadomo jaka, skierowała do IPN Jarosława Szarka, wiadomo było, że fałszowanie historii musi przyśpieszyć. I to na jeszcze bardziej masową skalę. Takie narzędzie jest potrzebne PiS do bieżącej walki politycznej. Szarek nadawał się do tego zadania wprost wybornie. Już na dzień dobry ogłosił pracownikom, że „praca naukowa była w IPN uśpiona”. A swoją załogę opisał tak: „2 tys. pracowników i wszędzie różne wewnętrzne konflikty i frakcje”. Jakaż niewdzięczność wobec niezwykle hojnej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Ile wytrzyma policjant?

Policjanci na potęgę odchodzą ze służby, a resort twierdzi, że nic się nie dzieje 1 stycznia 2018 r. w polskiej policji było 4621 wakatów, w czerwcu wiceminister spraw wewnętrznych Jarosław Zieliński mówił już o 6283 nieobsadzonych etatach. Przewiduje się, że w przyszłym roku będzie brakować 8 tys. policjantów. A bardzo prawdopodobne, że jeszcze więcej. Służba, kiedyś traktowana jako atrakcyjna, teraz nie wytrzymuje konkurencji z dyskontami. Od czerwca trwa akcja protestacyjna policjantów z drogówki i patroli interwencyjnych, która ma wymusić podwyżki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Pozycja smaku

Kant jadał raz dziennie. Uważał, że obiad jest kluczowym posiłkiem filozofa. Do każdego posiłku wypijał pół butelki wina. Wkrótce zasłynął jako znakomity wydawca kultowych obiadów, które ciurkiem organizował od 1787 r. Jean-Paule Sartre, król egzystencjalistów, również miał ściśle określone zwyczaje kulinarne: mianowicie brzydził się skorupiakami. Szczególny opór budziło w nim wyciąganie z muszli białych, śliskich ciałek, które akurat muszli nie chciały opuścić. Kojarzyły mu się z insektami. Natomiast francuski

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Hochsztplerka na kozetce

Coraz więcej Polaków korzysta z psychoterapii, tymczasem nie ma przepisów, które chroniłyby ich przed nadużyciami C., psychoterapeutka z Warszawy, anonsuje się m.in. jako „trener, coach i hipnodietetyk”, pomagający w radzeniu sobie z dysleksją, „konfliktami wewnętrznymi” i brakiem motywacji do nauki języków obcych. Na stronie internetowej oferuje indywidualne podejście do klienta, łączące „coaching, hipnoterapię (…), techniki NLP, EFT, edukację psychodietetyczną, radiestezję i pracę z dźwiękiem”. To jednak nie wyczerpuje katalogu metod stosowanych przez C., w „Akademii Neurocoachingu” możemy bowiem wraz

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Poczytam ci o Wandzie

A jeśli ktoś nie wie, kim jest i co pisze Rafał Woś albo Grzegorz Sroczyński? Albo co to podatek progresywny, Monteskiusz, trójpodział władzy? A jeśli ktoś nie miał nigdy w ręku Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, nie lubił matematyki w szkole, nie bardzo kojarzy Arystotelesa ani z etyki, ani z logiki, a jeśli spory o ideę państwa są mu całkiem obce, odległe, chyba że zapuka komornik w sprawie mandatu za brak biletu przed siedmiu laty? A jeśli nie jedzie na wakacje ani nie idzie na urlop i ma kłopot z kupnem nie tylko podręczników dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Przebłyski

Miliony z telewizją Trwam

Lato to dobry czas dla królików. Trawa soczysta i zielona. Rozmnażają się więc na potęgę. Ale nie aż tak, jak rozmnożyli się telewidzowie oglądający telewizję Trwam. W oczach Lidii Kochanowicz, dyrektor finansowej Fundacji Lux Veritatis, aż 3,4 mln ludzi ogląda telewizję Trwam  c o d z i e n n i e. O różnych porach, ale  c o d z i e n n i e. To sensacja. Bo nieznający granic bezczelności Jacek Kurski, prezes TVP, mówi, że ma średnio mniej niż 1,5 mln widzów. Cóż to jest przy kolejnej informacji

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Guzika nie oddamy

Edward Rydz-Śmigły był uważany za wielkiego polityka, bo mówił to, co ludzie chcieli słyszeć. Tymczasem jego koncepcje obronne grzeszyły podstawowym błędem Hasła: „Nie oddamy nawet guzika” oraz „Silni, zwarci, gotowi” miały przekonywać Polaków o sile militarnej II RP w obliczu nadchodzącej pod koniec lat 30. XX w. konfrontacji z Niemcami hitlerowskimi oraz mobilizować ich do wyrzeczeń i ofiarności na rzecz modernizacji sił zbrojnych. Aż do wybuchu wojny społeczeństwo polskie wierzyło w zapewnienia władz o sile swojego państwa oraz niezawodności

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Martwy język

Zamilkło już dudnienie czołgów na warszawskiej Wisłostradzie. Jak ktoś napisał, była to wielka defilada bezbronnej armii. Jest tu pewna tradycja. Przed II wojną światową też było prężenie muskułów. A ja, myśląc o swoich dzieciach, boję się, że wprowadzą obowiązkową służbę wojskową. To jest nieuchronne następstwo pisowskiej wizji świata. Armia jako szkoła patriotyzmu i unifikacja. Różnorodność jako zagrożenie dla zwartości plemiennej. W prawdziwym Polaku powinno być coś z prezesa, coś z ojca dyrektora, coś

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Strzały, które zabiły bin Ladena

Osama stał przy wejściu, wyższy i szczuplejszy, niż się spodziewałem, ale to był facet, którego twarz widywałem w wiadomościach Zobaczyliśmy nasz cel i wyglądał on identycznie jak na ćwiczeniach. Był całkowicie pogrążony w ciemności, jakby ktoś wyłączył prąd, i przeszło mi przez głowę, że może nasi ludzie jakoś to załatwili. Śmigłowce się rozdzieliły. Dash 1 kierował się na punkt między dwoma domami, gdzie drużyna szturmowa miała się spuścić na linach z obu burt. Nie ma przy tym żadnych zabezpieczeń,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.