Archiwum
Nawet ryby mają potrzebę kontroli
Koronawirus mówi: ucz się. Sprawdzać będzie nas za pół roku. To, przez co przechodzimy, to wciąż lekcja Dr Ewa Jarczewska-Gerc – psycholog społeczny i trener biznesu, dyrektor ds. badań SWPS Innowacje Co z nami robi pandemia? – Żeby odpowiedzieć na to pytanie, trzeba sobie uświadomić, w jakiej psychologicznie sytuacji się znajdujemy. A jest to kryzys. Moment, kiedy tracimy grunt pod nogami, choć jeszcze chwilę wcześniej wiedliśmy przecież dość ustabilizowane życie. Mieliśmy plany związane z wakacjami, ze studiami,
Trzy plagi
Jadę na rowerze do Lidla. Pustą ulicą sunie samochód policyjny, przez megafon orwellowskim głosem ostrzega, że czas zarazy, nie wychodzić z domu. Wieje grozą. Zamknięte restauracje i sklepy, drzewa puściły pąki, ale wiosna nie ma takiego zapachu jak zwykle. Wiatr porywa białe i niebieskie plastikowe rękawiczki. Idzie bezdomny w strasznym stanie, ma jednak maseczkę, ona też w strasznym stanie. Już w sklepie uderza mnie dziwność, kupujący poruszają się jak na zwolnionym filmie. I nagle widzę, że wszystkim, dosłownie
Krajobraz po epidemii
Jaka będzie Polska po epidemii? Nikt nie wie, choć wszyscy na ogół są zgodni, że inna. Zacznijmy od epidemii. Pierwszy przypadek koronawirusa odnotowano w Polsce 4 marca, minęły więc od tego czasu pełne dwa miesiące. Ile osób zmarło? Wedle danych z chwili, kiedy to pisałem, 716. Czyli dziennie umierało mniej więcej 12 osób. Ile osób dziennie umiera w Polsce w ostatnich latach? Średnio ok. 1,2 tys. Wygląda na to, że zgony z powodu koronawirusa to ok. 1%
Gryglas. Marionetka z chochlą
Wiedza licha jak mazowieckie piaski, ale tupet, że ho, ho. To Zbigniew Gryglas, polityczny wędrowniczek. Od Petru do Gowina. Nieudacznik, który przylepił się do polityki. Bo jak inaczej mógłby łowić wielką chochlą? Posadę wiceministra aktywów państwowych dostał od Gowina, ale szybko dał się złowić wysłannikom Kaczyńskiego. Wbrew swojemu liderowi bronił wyborów majowych jak ministerialnej chochli. Gdyby był konkurs na głupka roku, Gryglas byłby oczywistym faworytem. Na nowego Dyzmę też pasuje jak ulał. Apelujemy
Nie damy zrobić z siebie kozłów ofiarnych
Liderka protestu rezydentów oskarża ministra zdrowia i wojewodę mazowieckiego o łamanie Kodeksu etyki lekarskiej Katarzyna Pikulska – lekarka, jedna z liderek protestu głodowego rezydentów w październiku 2017 r. Właśnie ukończyła kilkuletnie szkolenie służące zdobyciu specjalizacji w zakresie ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Ma przed sobą państwowy egzamin specjalizacyjny. Do rzecznika odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie złożyła skargę na Łukasza Szumowskiego i Konstantego Radziwiłła, bo uważa, że ich postawa jest niegodna lekarza. Myślę o pani:
Epidemia przemocy
Dla wielu osób stosujących przemoc nakaz „zostań w domu” staje się instrumentem usidlenia ofiary Agnieszka. To oczywiście nieprawdziwe imię. Kobiety doświadczające przemocy w rodzinie nie chcą podawać swoich danych. Maseczka skutecznie zasłania jej twarz. Niech więc będzie Agnieszka. Opowiada o tym, jak poznała męża, jak przez kilka lat byli parą, pracowali, urządzali mieszkanie, wyjeżdżali. Zwyczajne życie. – Owszem, przed ślubem zdarzało się, że mój partner zachował się wobec mnie nie w porządku, ale to były
Jak abp Michalik drapie myśli?
Pociąg do odznaczeń i medali jest wśród hierarchów cechą stałą. Lubią je dostawać. Choć jeszcze bardziej lubią słuchać, dlaczego są tak cenieni. Laudatorzy wychodzą więc ze skóry, by w sposób szczególny dopieścić i tak już rozpuszczone pochlebstwami uszy dostojników. Wzorem dla młodych i ambitnych pochlebców może być laudacja ks. dr. hab. Witolda Ostafińskiego wygłoszona w Krakowie pod adresem abp. Józefa Michalika: „Drapie myśli, rozbudza emocje, jego nauczanie jest palące i przenikliwe”. Laureat medalu Bene Merenti dowiedział
Zamożni dostaną jeszcze więcej
Amerykański gospodarczy pakiet ratunkowy bardzo pogłębi nierówności społeczne Na pozór czwartek, 30 kwietnia, był kolejnym dniem pandemii. Serwisy informacyjne na całym świecie zaczynały się od statystyk zachorowań i ofiar śmiertelnych choroby, potem płynnie przechodziły do raportów gospodarczych. Omawiano straty w kolejnych sektorach, cytowano wypowiedzi przedsiębiorców nerwowo oczekujących na podanie przez władze dat dozwolonego otwarcia ich biznesów. W Stanach Zjednoczonych ten dzień miał jednak wymiar szczególny. Rano Departament Pracy opublikował







