Archiwum

Powrót na stronę główną
Przebłyski Z dnia na dzień

Napoli wychowuje Milika

Na piłkarzu Miliku prezes włoskiego klubu Napoli wyszedł jak Zabłocki na mydle. W 2017 r. Polak odniósł bardzo poważną kontuzję prawego kolana. Wcześniej to samo miał z lewym. Mało kto wierzył, że po takiej kontuzji piłkarz będzie mógł grać wyczynowo. Ale nie prezes Napoli Aurelio De Laurentiis. Otoczył Milika specjalną opieką. Klub sfinansował operację u sławnego chirurga Piera Paola Marianiego z kliniki Villa Stuart w Rzymie. I długo wspierał rekonwalescencję piłkarza. Udało się. Wdzięczność Milika

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Aktualne Kronika Dobrej Zmiany

Duda – do końca z Trumpem

Smutno to pisać, ale twitterowy wpis prezydenta Andrzeja Dudy po wydarzeniach w Waszyngtonie spokojnie może kandydować do miana  najmniej mądrego. Oto on: „Wydarzenia w Waszyngtonie to wewnętrzna sprawa Stanów Zjednoczonych, które są państwem demokratycznym i praworządnym. Władza zależy od woli wyborców, a nad bezpieczeństwem państwa i obywateli czuwają powołane do tego służby. Polska wierzy w siłę amerykańskiej demokracji”. A teraz, dla równowagi, przyjrzyjmy się wpisom polityków brytyjskiego i irlandzkiego. Oto wpis Borisa Johnsona, premiera Wielkiej Brytanii: „Haniebne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Ordo Iuris na straży

Wielki pieszczoch dojnej zmiany, a jaki skromny. Na Instytut Ordo Iuris, tak bliski władzy, ciągle spadają jakieś wyróżnienia. Plus kasa, zlecenia i powołania do rad nadzorczych, zarządów itd. Mimo takiego eldorado prezes Ordo Iuris Jerzy Kwaśniewski, odbierając tytuł Strażnika Pamięci, nagrodę tygodnika „Do Rzeczy” w kategorii Instytucja, pokazał się jako człowiek skromny. I skromnie wspomniał o zapuszczaniu korzeni oraz pierwszych owocach instytutu, które są antidotum na upadek powagi prawa. Taki adwokacki

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Jan Widacki

Szczepimy się!

Najpierw zapowiedź, że szczepionka będzie lada dzień, problem tylko w tym, że połowa Polaków nie chce się szczepić. Powstrzymuje ich typowe (jakże polskie!) „nie, bo nie!”. Z tych wyrafinowanych intelektualnie motywów nie szczepił się nigdy na grypę pan prezydent, czym nie omieszkał pochwalić się rodakom. Ale niektórzy zapowiedzieli, że się nie zaszczepią z różnych „naukowo udowodnionych” powodów. Bo po pierwsze, szczepionka może nam zmienić DNA. Po drugie, przy okazji szczepionki mogą być wszczepiane tajemnicze czipy, za pomocą których będą

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

MSZ od środka

Kulisy polskiej dyplomacji. Były ambasador w Japonii opowiada, jak został wykończony Został ambasadorem „dobrej zmiany” i był z tego dumny. Teraz „dobra zmiana” go niszczy. Ale Jacek Izydorczyk, były ambasador w Japonii, się broni. Składa doniesienia do prokuratury, do NIK, pozwy sądowe, pisze skargi do rzecznika praw obywatelskich. „Nikt nie będzie szargał mojego nazwiska i w dodatku o to, że sprzeciwiłem się bandyterce w MSZ”, napisał na Twitterze. I wyjaśnia: „Moje nagłe odwołanie z funkcji ambasadora RP w Japonii jest konsekwencją

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Świat

Zima pod palmami

Wyspy Kanaryjskie czekają na turystów W Santa Cruz de Tenerife spodziewano się na święta niewielkiego zachmurzenia z przelotnymi opadami i temperatury do 22 st. C. Na stronach internetowych dużych biur podróży – Itaki, TUI, Travelplanet – można było znaleźć bogatą ofertę wyjazdów świąteczno-sylwestrowych na Wyspy Kanaryjskie skierowaną do polskich turystów. Tutaj kończy się stara normalność. Nowa to ryzyko zimowego urlopu w kraju objętym stanem alarmowym, który na terytorium Królestwa Hiszpanii obowiązuje do 9 maja 2021 r.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Przebłyski Z dnia na dzień

Kaczyński – wpychany kolanem

Wiedzą, że tylko namolnością i bezczelną presją mogą wymusić budowę kolejnych pomników Lecha Kaczyńskiego oraz nazywanie placów i ulic jego imieniem. Nie boją się śmieszności i drwin z pomnika giganta, jaki mu postawili na pl. Piłsudskiego w Warszawie. Wielki Lech Kaczyński i mały Józef Piłsudski. Taką miarą dojna zmiana ocenia ich historyczne zasługi. Warszawska prezydentura Kaczyńskiego to był dla miasta czas kompletnego zastoju, marazmu, braku inwestycji. I czekania na decyzje tabunów marnych urzędników przywleczonych przez PiS. Honorowanie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Agnieszka Wolny-Hamkało Felietony

Kino Kafka

Pomysł wydał mi się niedorzeczny, nawet śmieszny: książka o filmach, które MÓGŁ zobaczyć Franz Kafka. Przypomniało mi to „Rachunki zebrane z pralni”, jakie wydano po śmierci pewnego fikcyjnego pisarza. Może napiszę esej pod tytułem „Dwanaście piosenek, które mógł usłyszeć Franz Kafka” – pomyślałam złośliwie. Nie znałam eseistyki autora, Hannsa Zischlera, ale książka była pięknie wydana: z wieloma zdjęciami starych praskich i paryskich kin czy fotosów i plakatów z zabytkowych filmów w stylu „Białej niewolnicy”. Było

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Historia

Rewolucja oświatowa

W II RP szkoły wyższe ukończyło ok. 83 tys. osób, a tylko w pierwszym 30-leciu PRL ponad 800 tys. Awans edukacyjny społeczeństwa, zwłaszcza w dostępie do wyższego wykształcenia, był jednym z najważniejszych osiągnięć powojennej Polski. Dzisiaj osiągnięcie to – jak i inne pozytywne działania Polski Ludowej – jest pomijane lub deprecjonowane. W dominującej obecnie narracji podkreśla się brak autonomii szkolnictwa wyższego w PRL oraz wielokrotny w porównaniu z okresem Polski Ludowej wzrost liczby studentów po 1989 r., która w roku

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Nauka

Astronomiczne bum w Portoryko

Zawalił się największy radioteleskop, ale są jeszcze potężniejsze i bardziej czułe Przeszło 300-metrowy radioteleskop Arecibo w Portoryko przestał istnieć 1 grudnia 2020 r. Już od pewnego czasu wykazywał oznaki słabości, więc katastrofa nie była wielkim zaskoczeniem i – co ważniejsze – nie pociągnęła ofiar w ludziach. A był to obiekt słynny, niemal legendarny, niegdyś odwiedzany przez wycieczki, przez długie lata największy radioteleskop na świecie. Dopiero w 2016 r. Chińczycy zbudowali potężniejsze urządzenie. Prawie 30 lat temu nasz radioastronom Aleksander

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.