Archiwum
Socjologia jako powieść
Wygnanie jest kluczowym doświadczeniem życia Baumana, jak i chyba kluczem interpretacyjnym do jego twórczości Artur Domosławski – autor „Wygnańca. 21 scen z życia Zygmunta Baumana” Kiedy znalazłeś tytuł „Wygnaniec”? Podejmując decyzję o pisaniu, podpisując umowę, stawiając ostatnią kropkę? – Tytuły wszystkich moich książek pojawiają się na początku. Tak się złożyło. Możliwe, że wymyślony tytuł porusza jakąś strunę, być może muszę to wiedzieć zawczasu. To dla mnie samego tajemnica. Tytuł „Wygnaniec”
Znam człowieka!
Przepraszam za suchara z drugiej połowy lat 80. na początek. W zjeździe KPZR za czasów Gorbaczowa brał udział Czukcza. Po powrocie ze zjazdu relacjonował nowości: otóż w kraju zwyciężyła rewolucja październikowa, w wielkiej wojnie ojczyźnianej zwyciężyliśmy Niemców, Stalin zmarł, a my budujemy komunizm. Ale najważniejsze, że to wszystko robimy dla dobra człowieka. I ja tego człowieka WIDZIAŁEM! Uchwalono, a prezydent podpisał, nową ustawę o służbie zagranicznej. Po co? Przecież PiS i tak rządzi polityką zagraniczną i jej kadrami. Jest jednak w dalszym ciągu
Posłanka z „Ogniem” pod rękę
„Podczas dzisiejszych uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w moim imieniu w Chełmie kwiaty złożył Dyrektor Mojego Biura Jędrzej Halerz”(pisownia oryginalna). Któż tak świętował dzień „Ognia”, „Burego”, „Łupaszki” i setek morderców cywilów, kobiet i dzieci? Posłanka Monika Pawłowska, wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Lewica. Była związana z SLD, a później z Wiosną, gdzie była koordynatorką w województwie lubelskim. Pawłowska, jak na lewicę przystało, kontynuuje tradycję posłów tej formacji, którzy prawie w komplecie głosowali za uchwaleniem dnia
Synu, wstydu oszczędź!
Zbigniew Kuraś za krzywdę, jaka spotkała jego ojca, żąda już 10 mln zł Trzeba nie tylko tupetu, ale i całkowitego braku wstydu, aby żądać od państwa 10 mln zł zadośćuczynienia za pozbawienie życia ojca, kiedy ten winien był śmierci kilkuset osób. W latach 1945-1947 oddział partyzancki Józefa Kurasia „Ognia” terroryzował Podhale, zabijał, grabił, gwałcił. Sąd Okręgowy w Nowym Sączu odrzucił żądanie 74-letniego dzisiaj Zbigniewa Kurasia wypłacenia mu 1 mln zł
Dwa wirusy i koza
Po roku życia w warunkach ograniczeń, jakie każdemu z nas narzuciła pandemia, ciągle mamy nadzieję, że jeszcze kilka miesięcy i każdy, kto będzie chciał, zostanie zaszczepiony. Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Tylko co dalej? Naprawianie tego, co stało się z naszą psychiką, będzie o wiele trudniejsze od akcji szczepionkowej. Na dobrą sprawę cały świat dotknięty przez pandemię potrzebuje nowego rozdania. Bo prawie wszyscy kwalifikują się do pomocy psychologów, psychoanalityków i psychiatrów. W największym stopniu potrzebują tego najmłodsi.
Czy zmiana przepisów ochroni pieszych na pasach?
Czy zmiana przepisów ochroni pieszych na pasach? Wojciech Pasieczny, Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym Będzie bezpieczniej, pod jednym warunkiem: zostanie zorganizowana kampania informacyjna, która wyjaśni wszystkim uczestnikom ruchu, o co dokładnie chodzi w nowym przepisie i jakie wiążą się z nim zagrożenia. Choć będzie obowiązywał od 1 czerwca, nie widzę takich kampanii, tymczasem gdy inne państwa decydowały się na analogiczne zmiany, zaczynały od edukacji społeczeństwa, trwającej nawet dwa lata. Co gorsza, w mediach pojawiają się błędne interpretacje
Sto lat temu przyjęliśmy konstytucję marcową
Prawica miała najwięcej do powiedzenia przy pisaniu konstytucji. A ta potem uchodziła za lewicową Prof. dr. hab. Czesław Brzoza – specjalizuje się w najnowszej historii Polski. Autor m.in. „Polski w czasach niepodległości i drugiej wojny światowej (1918-1945)” oraz „Historii Polski 1918-1945” (wraz z Andrzejem Leonem Sową). Konstytucja odrodzonej Polski przyjęta została w marcu 1921 r., ale prace nad nią rozpoczęto już w styczniu 1919 r. Borykano się więc z ustaleniem jej tekstu ponad dwa lata. – Z tymi dwoma latami
Pocztówki z nie całkiem wolnych krajów
Dobry reklamodawca nie musi już wcale spełniać standardów demokratycznych Długi, uspokajający koncert świerszczy na zielonej polanie. Szum oceanicznych fal uderzających o potężne klify. Kombajn w pełnym słońcu na ciągnących się po horyzont polach. Potem jeszcze ujęcia zraszaczy nawadniających uprawy, kilka wzmianek o zielonym rolnictwie, samowystarczalności i zrównoważonym rozwoju. Krótka reklamówka pokazuje kraj niczym biblijny Eden, tak bogaty w zasoby naturalne, kipiący żywymi barwami, że grzechem byłoby go nie odwiedzić. Mało tego, może nawet
Gwiazdy, eksperci, uczeni
Do kina, a także do teatru chodzę ostatnio, zwłaszcza w pandemii, nie za często, ale staram się śledzić życie filmowe, teatralne i estradowe, choćby za pośrednictwem mediów. Tymczasem ono toczy się widocznie jeszcze w jakimś nieznanym mi, podziemnym nurcie, z którego raz po raz wyskakują na powierzchnię (ściślej na łamy tabloidów, kolorowych czasopism lub internetu) jakieś gwiazdy. Ich sukcesy i artystyczne dokonania na powierzchni pozostają tajemnicą, tkwiąc w nieznanym ogółowi podziemiu. Widać tylko długie nogi i wydatne biusty, a przy z reguły







