Archiwum
Burmistrz nam podpadł
Nazywając mieszkańców gminy Prabuty „wiejskimi przygłupami”, burmistrz Marek Szulc spalił za sobą wszystkie mosty „Głosowaliście na nich, wieśniaki i nadal ich popieracie. Niech wam jeszcze bardziej dadzą w dupę. Dobrze wam tak, wiejskie przygłupy”, komentarz o takiej treści 5 marca zamieścił burmistrz Prabut Marek Szulc pod filmikiem Stowarzyszenia AGROunia, przedstawiającym przepychanki rolników z policją podczas wizyty Mateusza Morawieckiego pod Wrześnią, gdzie premier otwierał wschodnią obwodnicę. Na te słowa burmistrza prawie natychmiast
Listy od czytelników nr 16/2021
Oddolne wsparcie Polski Ludowej Bohdan Piętka w doskonale udokumentowanym tekście „Historia nigdy nie jest czarno-biała” (PRZEGLĄD nr 14) pokazuje, że rozmiary aktywnego zaangażowania ludzi podziemia w odbudowę rodzącej się po wojnie nowej Polski były niemałe, mimo że nie zgadzali się oni z jej politycznym charakterem. Dla IPN jest to jednak temat tabu. Chciałbym wskazać również niedostrzegane publicystycznie zjawisko oddolnego wspierania Polski Ludowej. W rozmowie Władysława Gomułki ze Stalinem (III kw. 1945 r.) pada
Włochy – kraj kawą płynący
Włoskie Ministerstwo Rolnictwa i Polityki Żywnościowej zgłosiło neapolitańskie espresso na listę światowego dziedzictwa UNESCO „Ten napój jest balsamem dla serca i ducha”, mówił o kawie Giuseppe Verdi, XIX-wieczny włoski kompozytor. Verdi, jak prawie każdy Włoch, wiedział, że nie ma nic lepszego niż dobre espresso. To coś, co jest częścią włoskiego codziennego życia: od samego rana – tuż po przebudzeniu – do wieczora, kiedy kawa staje się najlepszym zakończeniem dobrej kolacji. Chyba nigdzie
Tych ofiar mogło nie być
Radzimy sobie nieźle. Ile razy słyszeliście te słowa z ust ministrów Dworczyka i Niedzielskiego? Powtarzają to kłamstwo dzień w dzień. Czego w tym gadaniu jest więcej? Głupoty czy bezczelności? Faktów i ponurej rzeczywistości nie da się jednak przykryć propagandowymi frazesami. System ochrony zdrowia, za który także oni odpowiadają, rozpadł się na kawałki. Jesteśmy świadkami największej katastrofy od zakończenia wojny. W kraju, który chwali się ogromnym budżetem, codziennie na covid umierają setki Polek i Polaków. A ile osób umiera
Człowiek jest łatwym celem
Tygrysy bengalskie coraz częściej polują na ludzi Tygrysy bengalskie wędrują po rozległych lasach namorzynowych w najbardziej wysuniętej na wschód części indyjskiego Sundarbanu. Ich dawne tereny łowieckie zniknęły już w delcie utworzonej przy ujściu trzech rzek do Zatoki Bengalskiej. Koty wybierają życie blisko osad ludzkich i zwierząt gospodarskich, bo to dla nich źródło pokarmu. Z kolei człowiek przenosi się coraz dalej w głąb puszczy, w poszukiwaniu terenów nadających się do uprawy. To potęguje problemy. Tygrys
PiS wchodzi w buty AWS
Morawiecki jak Buzek, Gowin jak Gowin… – Albo się dogadamy, albo w ciągu roku czekają nas wybory – oznajmia Jarosław Gowin. I to „dogadamy” adresuje do Jarosława Kaczyńskiego. Dodaje jeszcze, że „umowa koalicyjna jest de facto zawieszona”. Czyli jego grupka posłów jest poza Zjednoczoną Prawicą. A jeżeli ma wrócić – to trzeba się dogadać. W innym wypadku gowinowcy będą poza rządem, a to oznacza, że Kaczyński nie ma już większości w Sejmie. I że każde głosowanie różnie może się skończyć.
Przepłacone biznesy
Tak się porobiło, że co spojrzymy na Piotra Naimskiego, to widzimy odwrotność bankomatu. Wpłatomat – nie wypłaca kasy, tylko bierze. Od nie za mądrych Polaków z dojnej zmiany, którzy wciskają mu państwowe miliardy złotych. Po drodze przeliczane na dolary. Dla Naimskiego i jego ekipy nie ma górnej ceny, której by wujowi Samowi nie zapłacili. Mamy już wyjątkowo drogi gaz. I najdroższe na świecie samoloty. A teraz Amerykanie wpychają nam elektrownie atomowe. Gorsze i droższe od francuskich, ale co tam. Naimski już mówi: kupimy. Chyba że ta pokłócona ferajna wyleci z posad.
Donosik Płużańskiego
Przodownik! Tadeusz Płużański na ten tytuł zasłużył setkami tekścików o historii na opak. Dla Płużańskiego „Ogień”, „Bury” i podobni mordercy cywilów, kobiet i dzieci to bohaterowie. Rycerze wielkiej sprawy. A trup tu czy tam nijak honoru im nie odbiera. Ma też Płużański inną pasję. Donosik tu, donosik tam. Najświeższy jest w „Tygodniku Solidarność”. Cytujemy dosłownie: „To nie państwo polskie uważa działania »Burego« na ludności białoruskiej za zbrodnię wojenną, tylko charge d’affairs w Mińsku Marcin Wojciechowski – wieloletni dziennikarz
Polska wieś przed wojną
O chłopskiej biedzie nie przeczytamy dziś w podręcznikach W II Rzeczypospolitej, a dokładnie w 1938 r., ludność wiejska stanowiła 70% społeczeństwa. Tereny wiejskie, szczególnie na wschodzie, były skrajnie ubogie i zaniedbane pod każdym względem. Takiego obrazu polskiej wsi nie znajdzie się jednak w aktualnych podręcznikach szkolnych. Glina, drewno i słoma „Jak żyją małorolni i bezrolni chłopi, jak chodzą wynędzniali, głodni i obdarci, dość nie mieszkać z nimi, dzielić ich głód i niewygody, ale zobaczyć raz tylko, by poruszyło się każde sumienie”
Premier Kurski
Jeśli coś w Polsce szybko rośnie, to ambicje Jacka Kurskiego. Już nie zadowala go komitywa z Zenkiem Martyniukiem. Celuje w fotel premiera. No bo jeśli kandydatem może być taki Obajtek z Pcimia, to dlaczego nie Kurski? W staraniach o fotel mogą mu pomóc stare wypowiedzi na temat Zbigniewa Ziobry. Bo czyż nie cieszą Kaczyńskiego takie opinie Kurskiego: „Delfin okazał się leszczem, jeśli nie leszczykiem, który pozbawiony jest wizji, pomysłu, wyposażony w charyzmę trzęsącej się galarety. I na dodatek co chwilę trzeba mu zmieniać pieluchę”







