Archiwum
Żoliborz artystyczny – dzielnica, która nie naśladuje centrum
Artykuł sponsorowany Żoliborz nie aspiruje do tego, żeby być kolejną wersją Śródmieścia. To jedna z niewielu dzielnic Warszawy, gdzie tkanka architektoniczna, profil mieszkańców i charakter przestrzeni publicznej tworzą spójną całość – i gdzie ta całość przetrwała kilka dekad
Zakup domu, potem remont i wyposażenie – jak to zaplanować, aby jak najszybciej się wprowadzić?
Artykuł sponsorowany „Największym wydatkiem będzie sam zakup domu”. To stwierdzenie po części jest prawdziwe, natomiast często dopiero po odebraniu kluczy pojawia się długa lista kosztów związanych z remontem, wykończeniem i wyposażeniem wnętrz. Dobre zaplanowanie tych
Sandra zaśpiewa na Śląsku. Gwiazda lat 80. ponownie w Polsce.
Artykuł sponsorowany Nadchodząca jesień przyniesie miłośnikom muzyki wyjątkowe chwile przepełnione klimatem złotej ery popu. Już 16 października PreZero Arena Gliwice zamieni się w centrum muzycznej nostalgii, wypełniając przestrzeń brzmieniem analogowych syntezatorów
Temperatura wody w jacuzzi – jaka jest idealna do relaksu?
Artykuł sponsorowany Ciepła kąpiel po męczącym dniu potrafi zdziałać cuda, jeśli odpowiednio ustawisz podgrzewanie urządzenia. Zbyt chłodna woda szybko zniechęci cię do odpoczynku, natomiast zbyt gorąca wywoła senność i osłabienie zamiast oczekiwanego odprężenia.
Jak uzależnić dzieci od cukru
Polska polityką podatkową wspiera picie napojów słodzonych
Obecnie z nadwagą mierzy się aż 50% populacji Polski, a wśród osób w wieku senioralnym – nawet 75%. W 2022 r. cukrzycę rozpoznano u 3,1 mln osób. A co robi w tej sprawie państwo? Otóż na czystą butelkowaną wodę ustala 23-procentowy VAT, a na napoje udające wody, słodzone zagęszczonymi sokami – stawkę 5%. Polski system podatkowy nie wspiera zatem rozwiązań prozdrowotnych, choć mogłoby się wydawać, że powinien. Uwagę na to zwraca dr hab. nauk prawnych Robert Gwiazdowski, adwokat i doradca podatkowy: – Woda butelkowa jest obłożona 23% VAT, ale jak do niej wlejemy co najmniej 20% zagęszczonego soku owocowo-warzywnego, napój jest obłożony 5% VAT.
Przeciętny Polak nie zarabia milionów. Na początku czerwca br. GUS opublikował dane dotyczące mediany wynagrodzeń w grudniu 2025 r. Wyniosła ona 7907 zł brutto. Oznacza to, że połowie zatrudnionych Polaków zostało wypłacone wynagrodzenie niewyższe niż ta kwota, a druga połowa otrzymała wynagrodzenie nieniższe (czyli równe lub wyższe). Przeciętny Kowalski dostaje więc na rękę niecałe 5720 zł. I chce kupować jak najtaniej. A skoro tak, to producenci też produkują jak najtaniej. Im więcej świństw w żywności,
Premierka Domi Lasota? Owszem i szkoda czasu
Tak z grubej rury? A kto to w ogóle? Wystarczy wydać broszurkę w Krytyce Politycznej, by pojawiły się bezkrytyczny zachwyt i nowa idolka, i daleko zakreślone oczekiwania?
A właściwie dlaczego nie? Jeśli taki Kaczyński, człowiek o realnym, przepotężnym wpływie na polską politykę ostatnich dekad, wysuwa na przyszłego premiera postać wuja knura Czarnka, to bez żadnego szacunku (bo niby skąd i dlaczego) dla tego „ruchu” wolę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że żyje w Polsce ktoś, kto politykuje i rokuje dużo lepiej, sensowniej i racjonalniej. To Dominika Lasota, dzisiaj 24-letnia, częściowo już rozpoznawalna postać aktywistycznej sceny klimatycznej.
Lasota opublikowała właśnie krótką książeczkę (broszurę – stękną dziadersi) „Odwagi! [o zaangażowaniu młodych]”. Jest to zapis niespełna (a może aż) 10-letnich doświadczeń aktywistki klimatycznej, a równocześnie osoby bardzo świadomie i sprawnie poruszającej się w najlepiej rozumianej przestrzeni politycznej, gdzie zarówno intelektualnie, jak i w działaniu rozkłada akcenty, tworząc wartościowy obraz tego, czym polityka winna być. Ma Lasota, w przeciwieństwie do niemal większości klasy politycznej w Polsce, rozpoznane hierarchie wartości i celów politycznych, kluczowych zagrożeń i problemów, ma umysł pokoleniowo oczyszczony z niezdrowych fascynacji kapitalistycznym stanem rzeczy jako modelem niezmienialnym albo i wymarzonym. W to miejsce wprowadza dociekliwość, rozumienie istoty rzeczy i procesów, w tym w wymiarze globalnym. No i ma coś, czego nie da się „zagrać” – polityczną empatię i energię do działania.
Nie znajduję w przypadku większości polityków i polityczek pełniących w ostatnich prawie czterech dekadach funkcję premiera nikogo, kto z podobnym bagażem wchodziłby do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Być może też mit wieku jest jednym z tych najpotężniejszych, niewidocznych hamulców,
Perspektywy Women in Tech Summit 2026
Kobiety zmieniają oblicze światowej technologii
Konferencja Perspektywy Women in Tech Summit 2026, dwudniowe wydarzenie, które odbyło się 10 i 11 czerwca w halach warszawskiego centrum EXPO XXI, jest największym w tej części Europy świętem liderek z branży technologicznej i innowacji. Pokazuje ich ogromny wpływ na globalną naukę.
Za całe to potężne przedsięwzięcie odpowiada Fundacja Edukacyjna „Perspektywy”, a hasłem spotkania było w tym roku dynamiczne „Unleash New Energy” (Uwolnij nową energię). I choć na tego typu imprezach naukowych spodziewać się można raczej garniturów i sztywnej atmosfery, wydarzenie z nudą nie miało nic wspólnego – całkowicie odbiegało od akademickiej sztampy.
W programie konferencji były panele, prezentacje naukowe i wystawy gigantów technologicznych oraz znanych firm – od Netfliksa, przez Polskie Elektrownie Jądrowe, aż po Google’a. Tętniło też życie targowe, z interaktywnymi punktami doświadczalnymi oraz humanoidalnymi robotami AI.
Różnorodność i wspieranie kobiet nie ograniczały się do marketingowych sloganów – organizatorzy realnie ułatwili życie uczestniczkom,
Przestępczy patronat Patryka Jakiego
Kulisy sprawy, za którą prokuratura chce postawić zarzuty europosłowi PiS
„To jest ośmieszanie państwa. Zarzut polega na tym, że miałem przekroczyć uprawnienia (słynny art. 231 k.k.), rzekomo awansując kogoś na zastępcę dyrektora jakiegoś biura (co jest ciągłą praktyką za każdych rządów), a zacytuję – nie było to ich zdaniem uzasadnione »ważnymi potrzebami służby«. Kropka. Czy oni są normalni? I z tego powodu chcą robić cyrk na całą Europę z zatrzymaniem. Nie wiem, jakich będą musieli ustawić znów sędziów, aby coś tak absurdalnego przyklepali. Władza, która nie umie rządzić, ośmiesza się takimi wnioskami o prześladowanie swojej konkurencji”, poskarżył się na platformie X europoseł i wiceprezes PiS.
Zdaniem prokuratury Patryk Jaki jako wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za Służbę Więzienną dopuścił się przestępstwa, bezprawnie awansując swojego zaufanego oficera Marcina Strzelca na kolejne stanowiska służbowe, dzięki czemu ten miał nie tylko większą pensję, ale i większą władzę w SW. Takie postępowanie było wyjątkowo naganne i demoralizujące dla tysięcy funkcjonariuszy z oddaniem pełniących służbę. Ludzie ci z oburzeniem patrzyli, jak człowiek, który nie przepracował ani jednego dnia w zakładzie karnym lub w areszcie śledczym, a do tego był oskarżany o nadużycia, pnie się w zawrotnym tempie po szczeblach kariery. W ciągu pięciu lat Strzelec awansował ze stopnia kapitana na generała, zaliczając po drodze kolejne stanowiska. Ale nie ma co się dziwić. Służba Więzienna pod rządami ziobrystów została sprywatyzowana i upolityczniona, a o awansach decydowały nie kompetencje, lecz układy towarzyskie.
Nadużycia
Historia ma początek w nieistniejącym już Centralnym Ośrodku Szkolenia Służby Więziennej (COSSW) w Kaliszu. W 2016 r. funkcjonariusze, wykładowcy i jednocześnie związkowcy poinformowali przełożonych, ministra sprawiedliwości, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego,
Nieznośna lekkość uogólniania
Przepisuję swoje dzienniki, pod datą 31 stycznia 1978 r. zanotowałem: „Dzisiaj Daniel ukończył trzy lata. Przyszły znajome dzieci. Daniel dzielnie zdmuchnął trzy świeczki wetknięte w tort. Kilka dni temu oddałem korektę tomiku wierszy »Bez usprawiedliwienia«. Dzisiaj byłem w PiW-ie w sprawie cenzury. Jak na razie usunięto jeden wiersz »Dłużnicy«, zaczynający się od słów: »O tylu rzeczach zabroniono pisać«”. A teraz proszę, PIW kierowany przez Łukasza Michalskiego stosuje bardziej drastyczne formy cenzury.
Cała ta bardzo niefortunna, bardzo nieszczęśliwa decyzja Zełenskiego, by pozwolić nazwać jednostkę ukraińską imieniem UPA, nie była jego inicjatywą, tylko żołnierzy. Ale to on zrobił głupstwo, że na to pozwolił. W ukraińskim parlamencie nie ma jednak chyba partii nacjonalistycznej, prezydent ma żydowskie pochodzenie, więc u nas nie mógłby piastować tej funkcji, a u nich może. Ukraińcy mają inną pamięć historyczną niż my, czego my nie rozumiemy, oni też tego nie rozumieją. Pamięć mają krótszą, nie mniej dramatyczną, teraz niesioną na fali wojennych emocji. 3 mln Ukraińców Stalin zagłodził na śmierć. Miliony zginęły na frontach. Dla nich Bandera to ten,
Kto jest klasą próżniaczą: artyści czy politycy?
Katarzyna Krzywicka,
socjolożka, współtwórczyni platformy Socjolozki.pl, prezeska i badaczka jakościowa w IRCenter
W socjologii termin klasa próżniacza, wprowadzony przez Veblena, dotyczy osób, które demonstracyjnie konsumują i nie pracują. Aktorzy absolutnie nią nie są; ich wysiłek, sceniczna ekspozycja i plany zdjęciowe są pożyteczne oraz społecznie potrzebne. W przypadku polityków można dyskutować. U części z nich występuje ostentacyjny bezruch; status oznacza, że inni pracują dla ciebie, a działania bywają czystym PR – jak u aktywnego głównie medialnie Sławomira Mentzena. Szukanie „próżniaków” wśród artystów to robienie z nich kozła ofiarnego i wentyla bezpieczeństwa. Boimy się uderzyć w prawdziwą klasę próżniaczą: rentierów i najbogatszych, ukrytych za fasadą filantropii. Łatwiej przykleić tę łatkę aktorom, gdy stają się celebrytami.
Izabela Leśniewska,
doradca podatkowy z kancelarii ALO-2, specjalizująca się w składkach na ubezpieczenia społeczne
Dyskusję o „klasie próżniaczej” rozpala dziś pomysł dofinansowania z budżetu do ubezpieczeń społecznych dla artystów. Choć głosy, że inni będą dopłacać, budzą sprzeciw, problem ma podłoże systemowe. Artyści pracują na umowę o dzieło, a takich umów nie ma jak przekształcić w składkę. Często z braku wiedzy ekonomicznej nie odkładali oni kapitału, co spycha ich dziś w stronę ubóstwa i opieki społecznej. Trudno jednak winić samych twórców, skoro chodzi tu o czystą grę interesów. Generalnie polityków nie cenię – politykiem się jest z wyboru, a ich decyzje o tworzeniu kolejnych odrębnych podsystemów rozsadzają od środka cały system emerytalny. Ta konstrukcja po prostu nie jest sprawiedliwa, nigdy nie była i nigdy nie będzie.
Renata Dancewicz,
aktorka teatralna i filmowa
Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. W każdej grupie zawodowej zdarzają się tzw. darmozjady. Ludzie w społeczeństwie mają różne role i nie zawsze chodzi o zarabianie pieniędzy. Żeby nie tworzyć fałszywych podziałów i nie ścigać się, kto jest bardziej wartościowy, najlepiej byłoby to wszystko uprościć. Każdy człowiek (w tym przypadku obywatel Polski) powinien mieć prawo do ubezpieczenia zdrowotnego i do emerytury. Rozważałabym też wprowadzenie podstawowego dochodu gwarantowanego.








