Aleksander Małachowski

Aleksander Małachowski

15 lat temu pożegnaliśmy Aleksandra Małachowskiego, wicemarszałka Sejmu, wybitnego publicystę i humanistę. Sumienie lewicy. Tej prawdziwej. Szanującej każdego człowieka, patriotycznej, myślącej kategoriami państwa i wolności obywatelskich. Aleksander Małachowski zawsze pamiętał, że najważniejszy jest człowiek.

Był z nami od pierwszego numeru PRZEGLĄDU, a wcześniej w „Przeglądzie Tygodniowym”. Jego „Zapiski polityczne”, a w czasie wakacji „Zapiski z Domu pod Ptakami”, skłaniały do refleksji. Szedł pod prąd modnym poglądom. Krytykował możnych, gdy inni ze strachu milczeli, i bronił, gdy próbowano ich linczować. Mówił tak, jak myślał, nie było w Nim cienia fałszu.

Regularnie przychodził do redakcji, przynosząc swoje felietony. Zawsze życzliwy, czasem pogodny, czasem bardziej zadumany. Czytelnicy go pokochali. Dostawał setki listów. Często bardzo osobistych, z prośbą o pomoc lub interwencję. Bo wierzono, że spróbuje pomóc. Tak jak wiele lat wcześniej, gdy w telewizji – wtedy jeszcze naprawdę publicznej – prowadził z Haliną Miroszową program „Telewizja nocą”, oglądany przez miliony Polaków.

Odszedł 26 stycznia 2004 r. Prawdziwy autorytet. Jakże Go teraz brakuje.

Zespół PRZEGLĄDU

Fot. Tadeusz Wypych/REPORTER

Wydanie: 4/2019

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy