Ambasadorowie tolerancji

Ambasadorowie tolerancji

Milo Anstadt pierwszym laureatem Nagrody im. Andrzeja Drawicza za popularyzowanie wiedzy o Polsce

Milo Anstadt, holenderski publicysta, został pierwszym laureatem Nagrody im. Andrzeja Drawicza, przyznanej przez Fundację Semper Polonia. – Nagroda będzie przyznawana co roku osobom wnoszącym istotny wkład w pomnażanie roli i znaczenia polskiego dziedzictwa w świecie, szczególnie za kształtowanie naszych partnerskich kontaktów z innymi narodami w duchu tolerancji, poszanowania odmienności i wzajemnego zrozumienia – mówi Maciej Grudziński, sekretarz fundacji.

Laureat z Holandii

Milo Anstadt został nagrodzony za działalność publicystyczną i przybliżenie Holendrom portretu historycznego narodu i państwa polskiego od początków istnienia po dzieje najnowsze oraz zaangażowanie w obiektywną prezentację stosunków polsko-żydowskich. Zdaniem Marii Wodzyńskiej-Walickiej, ambasadora RP w Holandii, Milo Anstadt uosabia harmonijne współistnienie kultur, w których przyszło mu żyć: żydowskiej, polskiej, holenderskiej, niemieckiej.
Sam pisze, że o jego zdolności do pośredniczenia między tymi różnymi światami przesądziło miejsce i czas urodzenia – Lwów 1920 r. Za sprawą dziadków zetknął się z judaizmem, rodzice, zwłaszcza matka, zaszczepili mu przywiązanie do polskości. W wieku dziesięciu lat Anstadt wyemigrował z rodzicami do Holandii, ale nigdy nie zaniedbał kontaktów z Polską. Potem, jako znany publicysta, często tu przyjeżdżał, pisał reportaże o Polsce, nagrywał filmy dokumentalne. W 1964 r. wydał książkę “Polska – kraj i ludzie”. Była to pierwsza w Holandii monografia przedstawiająca portret historyczny narodu i państwa polskiego od początków istnienia po dzień dzisiejszy. W 1987 r. wydał głośny w Holandii zbiór szkiców “Polacy i Żydzi”, który był szeroko dyskutowany w mediach i spotkał się z dużym zainteresowaniem czytelników. Jest to, jak dotąd, jedyna książka na holenderskim rynku omawiająca skomplikowane relacje polsko-żydowskie, próbująca pokazać historię Żydów w Polsce i zjawisko antysemityzmu na tle wydarzeń w Europie.
– Po wojnie za Zachodzie dość powszechne stało się oskarżanie Polaków jako współwinnych tragedii holokaustu. Nie mogłem pozostać obojętny wobec skandalicznego przerysowywania faktów, czemu dawałem wyraz w licznych publikacjach. Piętnowałem każdy przejaw tego oskarżenia – mówi Anstadt.

W duchu Drawicza

Michał Jagiełło, wiceprzewodniczący Nagrody im. Andrzeja Drawicza, oświadcza, że Kapituła fundacji zapoznała się z ponad 30. sylwetkami i dorobkiem osób oraz organizacji zgłoszonych przez ambasadorów Rzeczypospolitej z różnych państw. – Mieliśmy okazję spotkać postacie do tej pory często nieznane w Polsce szerzej, które nie tylko mają wielki osobisty dorobek twórczy, ale które bezinteresownie poświęciły się propagowaniu polskiej nauki, kultury i sztuki. W dokonaniach wszystkich zgłoszonych do nagrody staraliśmy się odnaleźć te wątki, którymi w życiu kierował się Andrzej Drawicz, a więc umiłowanie prawdy, odwagę przeciwstawiania się ksenofobii, megalomanii, uleganiu obłudzie, dostrzeganie u innych dobroci, mądrości i skłonności do dialogu.
Nominowani do nagrody byli także:
– Irina Nikolska – za propagowanie w Rosji twórczości Fryderyka Chopina, Mieczysława Karłowicza, Karola Szymanowskiego, Witolda Lutosławskiego, Krzysztofa Pendereckiego oraz polskiej sztuki i kultury;
– Karl Dedecius – za ogromny wkład translatorski i popularyzowanie w niemieckim obszarze językowym twórczości Wisławy Szymborskiej, Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Tadeusza Różewicza oraz innych polskich poetów i pisarzy, a także stworzenie i wieloletnie kierowanie Deutches Polen Institut w Darmstadt;
– Jacek Kuroń – za działalność na rzecz równoprawnego i obywatelskiego traktowania wszystkich narodowości i grup wyznaniowych w Polsce oraz kształtowanie naszych partnerskich kontaktów z narodami Czech, Słowacji, Rosji, Ukrainy i Litwy.

Dialog i tolerancja

Fundacja Semper Polonia, nad którą patronat honorowy roztoczył prezydent Aleksander Kwaśniewski, powstała trzy lata temu. Jej celem jest pomoc środowiskom polonijnym na świecie, budowanie polskiego lobby na arenie międzynarodowej, promowanie polskich i polonijnych osiągnięć w różnych dziedzinach życia, w tym kulturalnych, naukowych, gospodarczych. Pierwszym przewodniczącym Rady Programowej Fundacji został Andrzej Drawicz.
– Tak się nieszczęśliwie złożyło, że 7 maja 1997 roku Andrzej został wybrany przewodniczącym, a 15 maja przestało bić jego serce. Ale przesłanie Andrzeja przetrwało. Miał wspaniałe plany kreowania poprzez fundację bliskich więzów macierzy z Polonią. Miał wizję promocji naszego kraju w oparciu o przyjaciół Polski w świecie. Pragnął, by Polacy byli postrzegani jako ludzie dialogu i tolerancji. Trzyletni dorobek fundacji jest w dużej mierze realizacją duchowego testamentu Andrzeja – mówi Marek Hauszyld, prezes fundacji i sekretarz nagrody.
Wiera Drawicz cieszy się, że nagroda otrzymała imię jej męża: – Mam nadzieję, że dzięki temu nie zaniknie pamięć o nim i o tym, co zrobił dla polskiej kultury. Kiedy rok temu dostałam list od prezydenta Kwaśniewskiego z zapytaniem, czy wyrażam zgodę, aby nagroda nosiła imię Andrzeja, od razu się zgodziłam.
Wręczając nagrodę Anstadtowi (statuetkę, dyplom oraz czek na 50 tys. zł), prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział: – W pamięci brzmią mi słowa Andrzeja Drawicza: “Nadszedł czas na zwycięstwo myślenia o polskiej racji stanu i interesu narodowego, ale należy pamiętać o racjach innych nacji, by w odmienności szukać zbliżenia i zrozumienia”. Jakże te słowa są aktualne teraz, kiedy u progu XXI wieku wyzwaniem dla Polski jest członkostwo w Unii Europejskiej, a świat i Europa bacznie obserwują nie tylko nasze przemiany, ale również polskie relacje z naszymi sąsiadami. To przesłanie Andrzeja Drawicza zmaterializowało się w postaci nagrody jego imienia.

 

Wydanie: 24/2000

Kategorie: Kraj
Tagi: Ewa Likowska

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy