Austerlitz zamiast Wyszehradu

Austerlitz zamiast Wyszehradu

Wakacje powoli zbliżają się do końca, więc i w gabinetach polityków zaczyna się krzątanina związana z przygotowaniami do kolejnego sezonu. Jak będzie wyglądał?

Agencja Bloomberg przedstawiła katalog spraw, którymi Unia Europejska będzie się zajmować w najbliższym czasie. Na czele listy jest pięć zagadnień: negocjacje w sprawie Brexitu, sprawa rządów prawa (w Polsce), reforma strefy euro, przegląd kwestii związanych z inwestycjami zagranicznymi w UE, sytuacja gospodarcza Grecji i ewentualne dalsze wsparcie dla tego kraju.

Sytuacja w Polsce jest więc dla Unii jedną z najbardziej priorytetowych spraw, zaraz po Brexicie. I nic dobrego dla Polski to nie oznacza.

Bo mamy wszczętą przez Komisję Europejską procedurę za naruszenie prawa. Co może się skończyć zawieszeniem przez UE prawa głosu Polski w Unii. A także karami finansowymi. Coraz więcej krajów Unii uważa bowiem, że tylko uderzając po kieszeni, można Polskę zdyscyplinować. Co ciekawe, tej idei najmocniej sprzeciwia się Angela Merkel, która przekonuje, że jeszcze nie czas na kary. Tak oto polityka wstawania z kolan kończy się tym, że Polska wisi na łasce Viktora Orbána (który sprzeda Kaczyńskiego bez mrugnięcia okiem) i cierpliwości niemieckiej kanclerz. I żałość, i śmiech…

Ale Polska już dziś ponosi konsekwencje swojego zachowania. Z miesiąca na miesiąc jest krajem w Unii coraz mocniej izolowanym. A tym samym bez szans, by coś w Europie przeprowadzić.

Przykładem, o którym już wspominaliśmy, jest tour po Europie Środkowej prezydenta Macrona. Tematem spotkań będzie nie tylko reforma dyrektywy dotyczącej pracowników delegowanych, czym żywotnie zainteresowana jest Polska, ale i przyszłość europejskiej integracji. Warszawa, jak podała Agencja Reutera, dwukrotnie zwracała się do francuskiego prezydenta z zaproszeniem, bardzo nam zależało, żeby te sprawy z nim omówić. Ale zaproszenia zostały odrzucone.

Innymi słowy, nowy kształt dyrektywy zostanie opracowany bez polskiego udziału. Warszawie tylko się zakomunikuje, jak ona będzie wyglądała. A integracja europejska?

Przez wiele miesięcy propaganda PiS opowiadała, jak to wspaniale działa Grupa Wyszehradzka, jaka to jest potęga. Potęga to nie była, a za chwilę w ogóle jej nie będzie.

Bo najpierw słowacki premier Robert Fico stwierdził, że dla jego kraju pogłębiona integracja i bliskie stosunki z Niemcami i Francją są ważniejsze od Grupy Wyszehradzkiej. Że w interesie Słowacji leży, by była w europejskim rdzeniu, a nie gdzieś na obrzeżach.

A teraz do Słowacji mają zamiar przyłączyć się Czesi. Praga też odsuwa Wyszehrad na daleki plan. A w zamian zamierza rozwijać tzw. Trójkąt Austerlitz (Austerlitz Triangle) – utworzone w 2015 r. forum współpracy trzech państw Europy Środkowej – Czech (które były inicjatorem jego powołania) oraz Słowacji i Austrii. Czesi chcą ożywić działalność tego forum, które mogłoby – dzięki Austrii – zbliżyć Pragę do głównego nurtu integracji europejskiej.

Tak, żeby Polska wreszcie od nich się odczepiła.

Ministrowi Waszczykowskiemu składamy gratulacje.

Wydanie: 35/2017

Kategorie: Aktualne, Kronika Dobrej Zmiany

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy