Wpisy od Attaché
PGR w MSZ
Ludzie pracujący w MSZ widzieli różne rzeczy i raczej trudno ich zbulwersować. Ale tym razem granica została przekroczona. Chodzi o głośny, opisywany także przez nas, przypadek byłej już ambasador RP w Pradze Barbary Ćwioro. Była ona „grillowana” przez dyrektora generalnego MSZ Andrzeja Papierza przez rok. Gdy z ambasady przyszła na nią skarga, Papierz skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu mobbingu. A potem, gdy wychodziło na to, że z oskarżenia nic nie będzie, w centrali MSZ powołano komisję, która stwierdziła, że mobbing był, i na tej podstawie
Polonia wybiera Trzaskowskiego
Jest wielki szum, bo wybory prezydenckie za granicą skończyły się gigantycznym skandalem. Zginęły tysiące kart, które do komisji wyborczych nie dotarły. Ile? W samej Wielkiej Brytanii „zaginęło” 15,5 tys. głosów, wysyłano karty niepodstemplowane, przesyłki nadawano w ostatniej chwili – to była jedna wielka kompromitacja. I żeby była jasność – że będzie skandal, było oczywiste. Z góry bowiem było wiadomo, że nasze placówki zagraniczne nie są w stanie w tak szybkim czasie przygotować się do wyborów, w większości przecież korespondencyjnych.
Do czego służy Duda?
Ten wyjazd Andrzeja Dudy do USA to bardzo ciekawa sprawa. Po pierwsze, że się odbył. A po drugie, że ustalenia tam przyjęte były zupełnie inne, niż sugerowali to wcześniej oficjele z Kancelarii Prezydenta. Coś więc w ostatniej chwili się zmieniło. Zacznijmy od samej wizyty. Otóż nie powinna ona mieć miejsca. Tę sprawę wyjaśnia w przejrzysty sposób Brookings Institutions na swoim portalu: „Zgodnie z normalną praktyką amerykańska administracja przestrzega w okresie przedwyborczym przerwy na spotkania na wysokim szczeblu, trwającej miesiąc lub
Duda – przepis na promocję
Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać. PiS przeznacza wielkie pieniądze na promowanie swojej polityki w świecie. Specjalna agencja wynajmuje firmy PR-owskie, płacąc im miliony, wykupywane są strony w największych dziennikach, żeby prezydent albo premier mogli przedstawić swoje racje. A teraz proszę – Polska nie wydała ani dolara, a piszą o niej w największych gazetach. Zawdzięczamy to Andrzejowi Dudzie, który prowadzi kampanię wyborczą i jej tematem uczynił walkę z LGBT. Przepraszam – z „ideologią LGBT”. Wołając, że to neobolszewia, nowy komunizm itd.
O przypadku pani C. raz jeszcze
No to podrzućmy parę kolejnych zdań o awanturze dotyczącej ambasador RP w Pradze. Sprawa jest przecież rzadko spotykana, więc ludzie o tym rozmawiają. Posłuchajmy kilku opinii na ten temat. Po pierwsze, gdy Barbara Ćwioro wyjeżdżała do Pragi, nie brakowało w MSZ tych, którzy wróżyli jej szybki powrót. To nie jest osoba o łatwym charakterze, ma opinię raczej pedantycznej niż z inwencją, fantazją, więc o ile w roli asystentki wypadała przyzwoicie, o tyle w roli dyrektora czy ambasadora – słabo. Doświadczeni MSZ-owcy spodziewali się, że może wywoływać
Barbara C. – trafiona, zatopiona
Sprawa wygląda dziwnie. Oto bowiem, jak podały media, Andrzej Duda odwołał ze stanowiska ambasador Polski w Pradze Barbarę Ćwioro. Po niespełna dwóch latach pani ambasador wraca do kraju. Skąd to skrócenie pobytu, to nagłe odwołanie? Oficjalna wersja jest taka, że pani Ćwioro dopuszczała się wobec pracowników mobbingu i dyskryminacji. I to ponad rok temu. Do centrali wysyłano w tej sprawie skargi. Spłynęły na ręce dyrektora generalnego Andrzeja Papierza, a on złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Doniesienie mówiło
O żabie, która nogę podstawia
Furorę na Facebooku robi tekst Jana Truszczyńskiego, byłego ambasadora RP przy Unii Europejskiej. Truszczyński wysłuchał przechwałek Dudy i Morawieckiego, jak to walczyli o pieniądze dla Polski w przedstawionym przez Komisję Europejską planie odbudowy. Wysłuchał, a potem sprawdził. Oto efekt: „Wczoraj Komisja Europejska przedstawiła nowy projekt długoterminowego budżetu UE i towarzyszącego mu instrumentu odbudowy gospodarczej. Dzisiaj rano w Warszawie radosny nastrój pp. Dudy i Morawieckiego, znowu wielkie zwycięstwo, znowu wspaniały sukces, to my, nie chwaląc
Wielka światowa kampania
To nie jest tak, że w czasie pandemii MSZ całkowicie zamknęło podwoje, że pracują tylko dyżurni, a reszta – w domach. I że polska dyplomacja nie jest otwarta na świat. Nic z tych rzeczy! Bo właśnie MSZ rozpoczęło wielką kampanię obejmującą wszystkie kontynenty. Ta kampania to upamiętnienie 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Plan odpowiednich działań przedstawił wiceminister Szymon Szynkowski vel Sęk, mówiąc: „Chcemy dzielić się z całym światem tą siłą nadziei, którą zostawił nam jako swoje dziedzictwo”. Plan
Taki teraz mamy klimat
Polska wydaje dziesiątki (jeśli nie setki) milionów złotych na promocję za granicą. Osławiona Polska Fundacja Narodowa płaci na lewo i prawo, żeby promować politykę Prawa i Sprawiedliwości, wynajmuje agencje PR, ba, wykupuje strony w zachodnich gazetach, np. w „Washington Post”, by mógł tam się zaprezentować Andrzej Duda. Jest to oczywiście bez sensu, pożytek z tego mają tylko firmy, które za takie przysługi kasują prowizję. No i zarząd PFN, bo on z kolei ma dobre pensje. A jeżeli jesteśmy przy „Washington Post”, to cóż… Oczywiście
Co było i co jest…
Wiadomo, każda liszka swój ogonek chwali, zwłaszcza w polityce i w dyplomacji. Ale żeby chwalić, trzeba mieć najpierw jakiś punkt zaczepienia. Zacznijmy więc od tego punktu. Radosław Sikorski we wspomnieniach z czasów, gdy był ministrem spraw zagranicznych, „Polska może być lepsza”, wspomina swoje rozmowy z Hillary Clinton, ówczesną sekretarz stanu. „Na co dzień moim partnerem byli naturalnie sekretarze stanu USA: Condoleezza Rice, Hillary Clinton i John Kerry – pisze. – Najdłużej i najbliżej współpracowałem







