Wpisy od Bronisław Łagowski

Powrót na stronę główną
Opinie

Dramat węgierski

Gdy Viktor Orbán roztacza wizję rozwoju Węgier razem z Europą Środkową, to ta retoryka nie jest pustosłowiem Dzieło prof. Bogdana Góralczyka, zatytułowane „Węgierski syndrom Trianon”, jest w swoim głównym założeniu monografią historyczną, ale nie tylko tym. Jest również traktatem politycznym, wplecionym w oryginalną narrację, a w wielu fragmentach także porywającym esejem. Mamy książkę bardzo w Polsce potrzebną, pokazującą dramat najnowszych – od połowy XIX w. – dziejów najbliższego nam narodu, który w warunkach II wojny światowej dochował nam

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Wielki Walicki

Słuchając Walickiego, dowiadujemy się w ciągu godziny więcej, niż dałoby nam tygodniowe siedzenie w bibliotece Gdy się myśli o Andrzeju Walickim, nasuwa się porównanie z Leszkiem Kołakowskim, z którym on przez wiele lat dyskretnie, ale też wytrwale, rywalizował, czemu świadectwo dał w tomie „Listy 1957-2007”. Studenci w Oksfordzie mówili o Kołakowskim „Wielki (Great) Koko”, słusznym będzie też mówić o Wielkim Walickim, ale z podkreśleniem różnic. Walicki był profesorem na wielu uniwersytetach, ale nie lubił wykładać na poziomie studenckim czy doktoranckim, w ogóle

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Okrągły Stół

Bez sentymentu

Wybory 4 czerwca rozstrzygnęły problem władzy, ale nie problem ustroju. Ten został rozstrzygnięty przed wyborami i przed Okrągłym Stołem. Ocena Okrągłego Stołu zależy od odległości, z jakiej się patrzy na to wydarzenie. Oglądana z zachodniej zagranicy ugoda między wrogimi obozami, z których jeden był uzbrojony, a drugi miał oparcie w społeczeństwie, jawi się jako akt politycznej mądrości. Nieczęsto zdarza się pokojowe rozwiązanie tak zapiekłego konfliktu, mającego przyczyny aktualne, a także zastarzałe, nagromadzone przez 40 lat rządów, którym brakowało

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pozoranci, ale władzę mają

Rząd promuje naszych na wszystkie wolne i zajęte stanowiska w Unii i NATO. Niepowodzenie, jakie spotkało pana Radka Sikorskiego, prasa wsparta rzeczoznawcami uznała za klęskę polskiej polityki zagranicznej. Z takiej oceny trzeba wnioskować, że posada dla naszego to każdorazowo wielki cel narodowy. Życzeniem premiera Tuska jest, aby Jerzy Buzek został marszałkiem europejskiego sejmu. Jeśli nie liczyć obecnego, to Buzek był najgorszym premierem dwudziestolecia. Przeprowadził trzy sławetne bezsensowne, ale kosztowne reformy, nadał

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Więcej niż publicysta

Zmarł Dominik Horodyński, wybitny publicysta. Po każdej rozmowie z nim – a spotykałem go niestety rzadko – postanawiałem sobie jak najszybciej poszukać okazji do posłuchania jego wspomnień. Nie doceniał widocznie tego, co wiedział z własnego doświadczenia o Polsce, polityce, historii, wreszcie o ludziach. Nie dał się namówić na pisanie wspomnień, a byłaby to książka rewelacyjna. Anegdoty z życia, jakie opowiadał, nie były to facecje dla rozrywki, lecz zdarzenia pełne ogólniejszej i głębszej wymowy. Wystarczy zestawić główne fakty z jego życia,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Opinie

Walicki i sarmackie omamy

Fragmenty tekstu zamieszczonego w „Tygodniku Powszechnym” (22 czerwca 2008) (…)Dla Andrzeja Walickiego rewolucja marksistowsko-komunistyczna była zawaleniem się jego dotychczasowego świata, a nie obietnicą odrodzenia ludzkości. Wychował się w środowisku wyższej warstwy inteligenckiej, bardzo patriotycznej i liberalnej, w jakimś stopniu lewicującej i jednocześnie z wyobraźnią mocno naznaczoną symboliką i tradycją szlachecką. Gdyby Walicki poddał się determinizmowi swojej biografii, jak to dziś wielu czyni, to znalazłby się w obozie IV RP, a tymczasem on nawet do III odczuwa

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Cep na komunę bije gdzie popadnie

Pion prześladowczy Instytutu Pamięci Narodowej wszczął śledztwo w sprawie popełnienia zbrodni komunistycznej przez sędziego Andrzeja Kryżego. Są zbrodnie oraz zbrodnie komunistyczne. Jeśli się uwzględni reputację, jaką komunizm wyrobił sobie w Polsce i gdzie indziej, to naturalne będzie przekonanie, że zbrodnia komunistyczna różni się od zwykłej szczególnym okrucieństwem. Zwykły zbrodniarz zabija po prostu, a komunistyczny chyba przedtem ofiarę torturuje, łamie jej ręce i nogi i co tam jeszcze może przyjść do chorej komunistycznej wyobraźni. Według ustaleń

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Powrót „Spraw Politycznych”

Po ponadrocznej przerwie ukazały się „Sprawy Polityczne”, czasopismo redagowane przez politologa młodszego pokolenia, Tomasza Pichóra. Orientację czasopisma można określić jako umiarkowanie prawicową, ale odbiegającą od „prawicowości” reprezentowanej przez postsolidarnościowych radykałów paleoantykomunizmu. Wydaje się, że Tomasz Pichór poszukuje nowego wyrazu dla realistycznej myśli politycznej, obiektywnego patrzenia na „sprawy polityczne” z małej litery. W nowym numerze zawierającym szereg ciekawych artykułów znajduje się ponadto kilka listów, jakie wymienili między sobą Jerzy Giedroyc

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Umarło w rzeczywistości, odżyło w słowach

Żaden kraj należący do zwycięskiej koalicji nie zyskał tyle namacalnych korzyści w wyniku pokonania Niemiec co Polska W roku 1944 uważałem się za połowicznie dorosłego, ponieważ umiałem kłamać Niemcom i Sowietom (tak wówczas nazywano radzieckich). Świadczyło to o rozumieniu złożonych sytuacji. Prawdomówne dziecko mogło wydać na śmierć ojca i matkę, i to się podobno zdarzało. Radość z wkroczenia Armii Czerwonej była ogromna, mimo że nie zapomniano krótkotrwałej na tych terenach jej obecności we wrześniu 1939 r. Niestety, już po paru dniach

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony

Zauważone przy okazji

Pokolenia, które nie przeżyły świadomie okresu sprzed 1956 r., mają o tamtych czasach wyobrażenia mocno spaczone i, co gorsza, nie posiadają skali porównawczej, aby zrozumieć to, co się później działo i teraz dzieje. Nigdy rzeczywistości znanej z przekazów nie rozumie się tak dobrze, jak doświadczonej przez siebie, ale okres stalinowski, czyli „heroiczny” etap komunizmu, stawia umysłowi więcej przeszkód niż przeszłość mniej nieprawdopodobna. Możemy to sobie uświadomić, czytając artykuły o Czesławie Miłoszu – jego drodze

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.