Wpisy od Bronisław Tumiłowicz

Powrót na stronę główną
Pytanie Tygodnia

Dlaczego „Kabaret Olgi Lipińskiej” powinien pozostać w programie TVP?

Piotr Siemion, prozaik, tłumacz Dla mnie zastanawiające jest, dlaczego pierwszy ruch porządkujący, pierwsza zapowiedź decyzji nowej władzy TVP zmierza w kierunku likwidacji kabaretu. Czy ten typ programu jest bardzo niebezpieczny? Czy tego ludzie się boją? A może nie mają poczucia humoru, nic nie rozumieją? Kabaret Lipińskiej w tym momencie jest już nie tylko satyrą, zbliża się do fenomenu Boya, który też prowadził ze swoimi przeciwnikami ostry dialog. I myślę, że ta rozmowa jest dalej niezakończona.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kultura

Dziwny świat kota Filemona

Producenci gadżetów nielegalnie używający wizerunku bohatera dobranocek mogą czuć się bezkarni Proszę zamiauczeć jak kot Filemon – proponuję Markowi Nejmanowi. – Filemon niewiele miauczy, raczej mówi – wykręca się współautor popularnej dobranocki. – To jest rówieśnik dziecka, z którym ono się utożsamia, przewodnik po życiu małego człowieka. – W serialu były dwa koty, tak samo jak dwóch autorów – uzupełnia Sławomir Grabowski, partner Marka Nejmana przy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Za co Polak da się lubić?

Stasys Eidrigevicius, litewski malarz, plastyk, od 1980 r. mieszkający w Polsce Gdy pierwszy raz przyjechałem z Wilna do Polski w 1972 r., zobaczyłem, że Polacy tutaj są inni niż tam. Otwarci, bez strachu, emanuje z nich energia. U nas wtedy była kłódka na ustach, Litwin ważył każde słowo, a tutaj nawet nie zwracano uwagi, czy ktoś nie podsłuchuje. Podobały mi się pomysłowość i szybkość formułowania sądów, pewien rodzaj inteligencji, a także np. zwyczaj, że Polak całuje kobietę w rękę. Olena Leonenko, pieśniarka ukraińska,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Ponad 90% Polaków razi ordynarny sposób bycia. Jak walczyć z zalewem chamstwa?

Prof. Tadeusz Zgółka, językoznawca, etnofilolog, UAM Pierwszym sposobem na zwalczanie chamstwa jest uświadamianie tego chamstwa. Młodych ludzi np. nie razi słowo zajebisty, a powinno. Język się zmienia. Wiele słów, które były wulgaryzmami, przeszło do kategorii eufemizmów, można ich używać nie narażając się na napiętnowanie, nawet w salonie. Kiedyś nawet słowo pieprzyć było niedopuszczalne, a co dopiero pier… Zmieniło się poczucie językowe i wyczulenie na słowa dobre i złe. Walka z wulgaryzmami zaczyna się od kształtowania świadomości,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

W czym Polacy są zgodni? Co nas łączy?

Paweł Huelle, pisarz Do niedawna myślałem, że nasza mowa, ale od pewnego czasu widzę, że nawet i to nas nie łączy. Produkcje didżejów lub język młodych ludzi, którzy nawet na korytarzach uniwersytetu używają mowy zbarbaryzowanej, nie zmierzają w kierunku porozumiewania się. Jedynie korzenie mowy są wspólne i nasza wrażliwość. Do niedawna łączył nas też rzymski katolicyzm, ale badania pokazują, że nie jest on już wyłącznym znakiem jedności, bo społeczeństwo nam się pluralizuje. Nie potrzebuje już być jednością. Jednak nie czuję

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Pomagać innym jest wielką cnotą

Od 45 lat Polski Komitet Pomocy Społecznej otacza opieką biednych Nawet najmniejsza i najskromniejsza pomoc jest lepsza od wielkiego współczucia. Taka dewiza od 45 lat przyświeca jednej z największych i najbardziej zasłużonych organizacji charytatywnych w Polsce. Jak przypomniała Ewa Kuruliszwili, sekretarz generalna Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, organizacja powstała na fali gomułkowskiej odwilży, kiedy dopuszczono spojrzenie także na ciemniejsze obszary życia społecznego, na ludzi oczekujących pomocy. Wielkim wyzwaniem stały się dla

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy zgadzasz się z maksymą Seneki: Co dawniej było przywarą, teraz jest obyczajem (Quae fuerant vitia, mores sunt)?

Prof. Jerzy S. Wasilewski, Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego Wczorajsze skarby są dzisiaj do nabycia w supermarkecie, a wczorajsze normy bywają kulą u nogi. Narzekanie na tempora i na mores nie jest postawą szczególnie twórczą, a przecież wszyscy chcą być produktywni. Przykład najbanalniejszy z banalnych: używanie telefonu komórkowego w towarzystwie, irytujące jeszcze kilka lat temu, jest dziś regułą – co nie znaczy cnotą. Na frontalną walkę z nią (a to coś więcej niż konwersacyjna ironia) poważyłby się tylko wyjątkowo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Emerytura wisi na Belce

Wraz z rozwiązaniem Sejmu upadnie projekt likwidacji starego portfela Dlaczego tak późno SLD zajmuje się realizacją jednej ze swych wyborczych obietnic, likwidacji tzw. starego portfela? – pytam posłankę Alicję Murynowicz, wiceprzewodniczącą Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i wiceprzewodniczącą klubu parlamentarnego SLD. – To dobre pytanie – odpowiada posłanka. – Przypomnijmy jednak, od czego rząd SLD zaczynał swoją kadencję. Na początku musieliśmy łatać dziurę budżetową. Należało z zerowego wzrostu gospodarczego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Pytanie Tygodnia

Czy powinno się płacić za ujawnianie szmalcowników?

Prof. Leon Kieres, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Centrum Wiesenthala umieściło nasz kraj na drugim miejscu po USA, jako jedyne państwo w Europie Środkowej, gdzie zbrodnie ludobójstwa karano z całą stanowczością. Nie rozumiem więc, dlaczego obecnie ta inicjatywa ma być realizowana m.in. właśnie w Polsce. Cały dorobek polskiego wymiaru sprawiedliwości i liczne akcje zbrojnego podziemia w czasie II wojny światowej świadczą o tym, że ściganie takich przestępców było u nas traktowane bardzo poważnie. W okresie okupacji sądy podziemne

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Sylwetki

Co zostawił po sobie Jacek Kuroń?

Aleksander Kwaśniewski, prezydent RP Jacek Kuroń ma zasługi, których nawet nie da się opisać, w polskiej drodze do demokracji, do wolności. Jacek Kuroń ma swoje miejsce za to, co czynił, aby Polska, a także i świat były bardziej sprawiedliwe, żeby nie było ludzi odrzuconych, żeby nie było wielkich stref biedy, zagubienia. Niewielu jest ludzi, a szczególnie tych, którzy działają w polityce czy na niwie społecznej, którzy pozostawiają po sobie zarówno wielkie miejsce w historii, jak i wielkie miejsce w sercach Polek i Polaków. Jacek Kuroń był

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.