Pomagać innym jest wielką cnotą

Pomagać innym jest wielką cnotą

Od 45 lat Polski Komitet Pomocy Społecznej otacza opieką biednych

Nawet najmniejsza i najskromniejsza pomoc jest lepsza od wielkiego współczucia. Taka dewiza od 45 lat przyświeca jednej z największych i najbardziej zasłużonych organizacji charytatywnych w Polsce.
Jak przypomniała Ewa Kuruliszwili, sekretarz generalna Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej, organizacja powstała na fali gomułkowskiej odwilży, kiedy dopuszczono spojrzenie także na ciemniejsze obszary życia społecznego, na ludzi oczekujących pomocy. Wielkim wyzwaniem stały się dla PKPS lata 90., kiedy wstrzymano dotacje państwowe dla tej organizacji, co postawiło ją na krawędzi upadku, a jednocześnie odsłoniły się z całą ostrością nowe, dramatyczne obszary nędzy i zapomnienia, zwłaszcza wśród dzieci.
Prezes PKPS, Marek Pol, powiedział, że szczególnie dziś trzeba walczyć z biedą, zaniedbaniem, nieporadnością, a nawet zagrożeniem dużych grup społecznych, nie można być obojętnym wobec tych problemów. Dobrze więc, że z organizacją współpracuje już 25 tys. osób, które wyróżniają się nie tylko profesjonalnym przygotowaniem w pomaganiu innym, lecz także szlachetnością, która cechuje wolontariuszy. W ciągu minionego roku objęto pomocą np. 67 tys. dzieci, rozdzielono pomoc materialną, głównie rzeczową (np. odzież, środki czystości, meble, żywność) o wartości 28 mln zł, prowadzono liczne akcje, takie jak \”Wczasy na działkach\” i \”Nie jesteś sam\”, opiekowano się klubami seniora, których jest dzisiaj 200 w całym kraju.
W kolejnych latach Polski Komitet Pomocy Społecznej nadal zamierza zajmować się pomocą ludziom starszym i opieką nad nimi oraz niesieniem pomocy najuboższym i walką z biedą. Otwiera się też nowy ogromny obszar działania na polskiej wsi, gdzie liczba problemów społecznych wcale nie jest mniejsza niż w mieście.
Jubileusz powstania PKPS był też okazją do nagradzania działaczy najbardziej zasłużonych dla tej organizacji. Przybyły z całego kraju aktyw udekorowano wysokimi odznaczeniami państwowymi oraz medalami 45-lecia PKPS. Najwyższe odznaczenie, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, otrzymał Józef Kossubudzki-Orłowski, prezes oddziału PKPS w Krakowie, który przed 45 laty zakładał tę organizację na południu kraju. 84-letni nestor pomocy społecznej jest żywą legendą PKPS, od 40 lat pełni też funkcję radnego, działa w stowarzyszeniach kombatanckich, kształci młodych. Pięknie o swej pracy powiedziała też Halina Kazimierczak z Wesołej, związana z PKPS od lat 40. – Kocham ludzi, potrzebujący pomocy mnie znają, wiedzą, gdzie mieszkam, mój dom jest dla nich zawsze otwarty. Uczę młodzież, jak pomagać ludziom. Współpracuje ze mną wielu wolontariuszy, będących nawet w wieku gimnazjalnym.
Dorobek Polskiego Komitetu Pomocy Społecznej umacnia wiarę w człowieka, należy więc życzyć organizacji co najmniej 100 lat, ale także wielu przyjaciół, sponsorów i ludzi, którzy chcą coś dobrego uczynić dla innych.

Wydanie: 27/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy