Wpisy od Ewa Likowska
Co dalej z polskim kinem?
Zapowiedź likwidacji Komitetu Kinematografii podzieliła filmowców Środowisko filmowe jest poruszone: minister kultury zapowiedział likwidację Komitetu Kinematografii. Starsi filmowcy wysyłają listy protestacyjne do Sejmu i wypowiadają się publicznie, że to doprowadzi do katastrofy polskiego kina, a zatem i polskiej kultury. Młodzi cieszą się, że może w końcu, po latach oczekiwania, i oni zostaną dopuszczeni do państwowych dotacji, a nie tylko „starzy wyjadacze”, zwani pogardliwie dinozaurami albo baronami polskiego kina. Po co komu komitet Młodszym czytelnikom należy wyjaśnić, że w czasach PRL kinematografia
Język i my
Językoznawcy nie są od tego, żeby zmiany w języku potępiać, co najwyżej wyjaśniać i trochę powstrzymywać Rozmowa z prof. Jerzym Bralczykiem, językoznawcą – W księgarniach pojawiła się książka „Mówi się. Porady językowe profesora Bralczyka” (Wydawnictwo Naukowe PWN – przyp. E.L.), powstała na podstawie programu pod tym samym tytułem, który prowadził pan przez cztery lata w Telewizji Polonia. Kim są widzowie, którzy dzwonili i pisali do pana? Nie sądziłam, że tak dużo ludzi dba o poprawność językową. W wielu domach w ogóle nie ma słowników. – Ten program prowadziłem na żywo,
Koniec Klubu Księgarza?
Nad Klubem wiszą czarne chmury. Problemem jest brak pieniędzy – W Ameryce też urządza się promocje książek, ale przypominają one bardziej giełdę literacką. Gwoździem programu jest wystawny bankiet. Przychodzą głównie ludzie z biznesu wydawniczego, żeby pogadać o interesach – mówi Janusz Głowacki, pisarz na stałe zamieszkały w Nowym Jorku. – W warszawskim Klubie Księgarza bankiet, a raczej symboliczny poczęstunek jest „na dodatek”. Przychodzi publiczność naprawdę zainteresowana książkami, odbywają się prelekcje i dyskusje
Tylko idioci nie potrzebują akceptacji
Świadome prowokowanie widowni jest równie głupie jak „przedstawienia dla młodzieży”. Rozmowa z Adamem Hanuszkiewiczem – Spędził pan w teatrze – jako reżyser, aktor, dyrektor teatrów – pół wieku. Myśli pan o tym półwieczu z dumą czy z goryczą? – Jestem dzieckiem szczęścia. Jestem przez los obdarowany powyżej moich rzeczywistych zasług. Trafiłem na dobry czas, kiedy poza teatrem, filmem, plakatem i muzyką niewiele się działo. Nie było telewizji satelitarnej, wideo, gier komputerowych.
Rodzice wybrali mi instrument
Chopinem można zachwycać się tylko w dobrym wykonaniu Rozmowa z Garrickiem Ohlssonem, światowej sławy pianistą – Powiedział pan kiedyś, że Konkurs Chopinowski, na którym zdobył pan I nagrodę w 1970 r., dystansując Emanuela Axa i Mitsuko Ushidę, był najważniejszym momentem w pana karierze. – Tak, absolutnie! Dopiero od tego momentu moje nazwisko zaistniało w świecie, zacząłem się liczyć, jak to się dzisiaj mówi, na rynku muzycznym. Wcześniej byłem prawie nieznanym pianistą. Konkurs Chopinowski w Warszawie jest najważniejszym konkursem pianistycznym
Ożywić jazz
Czy uda się przywrócić dawną rangę festiwalu Jazz Jamboree? Rocznie odbywa się w Polsce około stu festiwali jazzowych. Ale liczy się tylko kilka z nich. Najważniejszy, a zarazem największy to Jazz Jamboree, o którym w ostatnich latach mówiono: „skostniały”, „zramolały”, „podupadły”. Długo zastanawiano się, jak ten festiwal ożywić i przywrócić do niegdysiejszej rangi, aż w końcu, w tym roku, jego kierownictwo powierzono Mariuszowi Adamiakowi. Jest to czołowa postać polskiego środowiska jazzowego, wieloletni szef klubu Akwarium, twórca
Rynek a szczęście wydawcy
Polski inteligent, choć biedny, zamiast kilku tanich książek woli kupić jedną drogą Rozmowa ze Stanisławem Sołtysem,prezesem wydawnictwa Książka i Wiedza – Czy wydawca może być w tych czasach zadowolony z tego, że wybrał taki zawód? – Może. Wystarczy, żeby ludzie chcieli czytać książki, które się wydaje. A jeszcze lepiej, gdyby chcieli je kupować. – A na książki pańskiego wydawnictwa rynek czeka? – My konsekwentnie wydajemy dobrą literaturę, inspirowaną poglądami na lewo od centrum, bo z takim środowiskiem jesteśmy
Wszystko ma swój koniec
Gdyby mi nawet Nobla przyznali, to bym odmówił, bo do niczego nie jest mi potrzebny Rozmowa ze Stanisławem Lemem O współczesnym świecie – Już 36 lat temu, w „Summie technologicznej” przewidział pan mnóstwo rzeczy, m.in. powstanie sieci informatycznej, eksperymenty genetyczne – w tym klonowanie, hodowlę tkanek, stworzenie sztucznej inteligencji oraz sztucznej, jak dziś mówimy: wirtualnej rzeczywistości. Kiedy rozmawialiśmy rok temu, powiedział pan, że globalna wioska McLuhana staje się globalną mordownią. Te słowa także okazały się prorocze.
Siedzi we mnie kilku Sewerynów
Moja pycha szybko została utrącona Rozmowa z Andrzejem Sewerynem – We wstępie do nowo wydanej książki o panu (Teresa Wilniewczyc „Andrzej Seweryn”, Prószyński i S-ka, Warszawa 2001 – przyp. red.) prof. Degler pisze, że nie ma pan w sobie nic z gwiazdora, że sukcesy, o których inni mogą tylko śnić, nie przewróciły panu w głowie. Czy rzeczywiście nie było takiego momentu w pana życiu, że przewróciło się panu w głowie? – Przewracało mi się w głowie rok, dwa lata po szkole teatralnej, ale moja pycha szybko
Wieczór z Kisielem
Obrońca zdrowego rozsądku, nonkonformista, zwierzę polityczne – tak wspominany jest Stefan Kisielewski – Część z państwa miała do czynienia ze Stefanem Kisielewskim poprzez jego eseje, część poprzez felietony, powieści albo utwory muzyczne. Jednak większość z państwa miała z nim do czynienia poprzez polemiki – tymi słowami Jerzy Kisielewski, syn Stefana, wita gości zgromadzonych w warszawskim Klubie Księgarza na spotkaniu zorganizowanym przez Wydawnictwo Iskry 27 września br. w 90. rocznicę urodzin i dziesiątą rocznicę śmierci







