Wpisy od Robert Walenciak
Walczymy o każdy głos
SLD jest i będzie nową lewicą, takie są ambicje moje i Grzegorza Napieralskiego Wojciech Olejniczak, przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak – (ur. w 1974 r. w Łowiczu) absolwent SGGW. Był przewodniczącym Parlamentu Studentów RP, przewodniczącym ZMW. W roku 2000 w sztabie wyborczym Aleksandra Kwaśniewskiego. Poseł od roku 2001. Od roku 2003 minister rolnictwa. Od maja 2005 r. przewodniczący SLD. – Co dalej z SLD? Co po wycofaniu się Cimoszewicza? – Teraz trzeba wszystkie siły rzucić na wybory parlamentarne. I tak też
Uczciwi nigdy nie przegrywają
Spodziewałem się elementów negatywnych kampanii, rozmaitych epitetów, ataków, ale nie tak bezwzględnych – Panie marszałku, co takiego się stało, że w ciągu ostatniego miesiąca poparcie dla pana spadło z 30 do 15%? – Nie mam wątpliwości, że to skutek brudnej kampanii prowadzonej przeciwko mnie. Wiele osób przestało ufać temu, co mówię. Jest to dla mnie bolesne, bo uczciwość zawsze miała dla mnie fundamentalne znaczenie, zarówno w sprawach osobistych, jak i publicznych. To rodzaj życiowego kredo. Przez 16 lat,
Tajemnice pułkownika
Służby specjalne na użytek kampanii wyborczej W telewizyjnym programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską?” Donald Tusk radził Włodzimierzowi Cimoszewiczowi, by już nie zajmował się sprawą Anny Jaruckiej, by się tym nie interesował. Cała grupa polityków wyraziła swoje niezadowolenie, gdy Cimoszewicz ujawnił, że UOP miał swojego agenta w ośrodku decyzyjnym NSZZ „Solidarność”. Oto dwie afery, dwa zamachy na fundamenty państwa demokratycznego, mają zostać zapomniane, skręcone. Czyżby płk. Miodowiczowi znów miało się upiec? Bezpieka
Pętla wokół pułkownika M.
Jarucka pociągnęła w dół Cimoszewicza, teraz topi Miodowicza Anna Jarucka, bohaterka kampanii prezydenckiej, ma kłopot. Prokuratura stawia jej cztery zarzuty: składania fałszywych zeznań przed Komisją Śledczą, posługiwania się fałszywym dokumentem, ukrycia i posiadania dokumentów MSZ i Włodzimierza Cimoszewicza. To nie są takie sobie zarzuty. Najpoważniejszy z nich, posłużenie się podrobionym dokumentem, jest zagrożony karą, jak precyzuje art. 270 kodeksu karnego, od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Ten podrobiony dokument
Kasjerzy, sztabowcy, triki, czyli pieniądze kampanii wyborczej 2005
Polska obwieszona jest już plakatami wyborczymi, z których spoglądają na nas twarze polityków. Kandydatów słychać w telewizyjnych reklamówkach i radiowych spotach. Listy od nich zapychają nasze skrzynki pocztowe. Taka jest logika kampanii wyborczej. Kryją się za nią ambicje polityków, gry grup interesów, ciężka praca setek wolontariuszy, no i przede wszystkim wielkie pieniądze. Jakie? Polskie prawo dość precyzyjnie reguluje, ile poszczególne komitety mogą przeznaczyć na kampanię, i już w pierwszym punkcie ustawy podkreśla,
Czy Miodowicz powie prawdę?
Płk Miodowicz użył Jaruckiej jako kija, którym można uderzyć politycznego konkurenta. Z własnej inicjatywy? Kiedy zostanie wyjaśniona rola płk. Konstantego Miodowicza w sprawie Anny Jaruckiej? Pułkownika UOP naciska rzecznik Cimoszewicza, Tomasz Nałęcz. Miodowicz odpowiada mu inwektywami: – Pan Nałęcz mówił te słowa w chwili specyficznej pomroczności, w szale nienawiści, który go ogarnął w ferworze odnośnej debaty. Pan Nałęcz kłamał, bredził. Ale jak długo można unikać odpowiedzi na oczywiste pytania, „ostrzeliwując się”
Czego chciała „Solidarność”
Ruch „Solidarności” był żywy do lata 1981 r. Wtedy pojawiły się już oznaki totalnego zmęczenia i odklejania się działaczy od reszty Andrzej Celiński – socjolog. Uczestnik wydarzeń marcowych 1968 r., po których został relegowany z Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 70. członek KSS KOR, współzałożyciel latających uniwersytetów, sekretarz Rady Programowej Towarzystwa Kursów Naukowych (TKN). W roku 1980 sekretarz gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”, sekretarz Krajowej Komisji Porozumiewawczej „Solidarności”, szef gabinetu
Sejm za zamkniętymi drzwiami
To był najgorszy parlament. Ale przyszły będzie pewnie jeszcze słabszy… Wacław Martyniuk, poseł SLD, rzecznik dyscypliny klubowej – Panie pośle, jaki był klub SLD w mijającej kadencji? – To był dobry klub. – Dobry? Ileś postulatów lewicy nie zostało zrealizowanych. – Klub jest zawsze elementem partii i ramieniem rządu. Albo wybieramy wariant, że klub jest samodzielnym bytem politycznym, albo wariant, że jest jego zapleczem. Albo – albo. Nie może być inaczej. Bo wtedy
Pułkownik Miodowicz – autor prowokacji?
Kulisy ataku na Cimoszewicza Kto zmontował aferę z Anną Jarucką? Kto za nią stoi? Ślady prowadzą do płk. Konstantego Miodowicza, posła Platformy Obywatelskiej, współpracownika Donalda Tuska. Wszystko wskazuje na to, że po raz kolejny ćwiczymy ten sam mechanizm: mamy przesilenie polityczne, wielką aferę, która lada chwila okaże się prowokacją, w sprawę zamieszani są ludzie ze środowiska służb specjalnych, ciągle ci sami, i towarzyszący im tygodnik „Wprost”. To się powtarza od lat. Tym razem główne role grają
Oni bali się nas, a my ich
25 lat temu podpisywał Porozumienie Szczecińskie. Dziś ujawnia, że Gierek parł do porozumień, że SB nie pomagała władzy, o rozmowach z Rosjanami, z Kościołem… Kazimierz Barcikowski – ur. w 1927 r. w Zglechowie pod Mińskiem Mazowieckim. Ma wyższe wykształcenie ekonomiczne i doktorat z ekonomiki rolnictwa. Członek AK (Szare Szeregi), działacz ZMW „Wici”. W PZPR zaliczany do liberalnego, otwartego na dialog skrzydła. Był m.in. sekretarzem KC oraz członkiem Biura Politycznego. W latach 70. był sekretarzem KC odpowiadającym za rolnictwo, ministrem rolnictwa, wicepremierem. W latach 80.






