Wpisy od Robert Walenciak
Oświadczenia na sprzedaż
Cimoszewicz bał się brudnej kampanii wyborczej. No to ją ma Jeżeli Włodzimierz Cimoszewicz sądził, że uda mu się prowadzić kampanię wyborczą czystą, bez brudów, to grubo się mylił. W ubiegłym tygodniu cios zadała mu jego była asystentka społeczna, Anna Jarucka. Która oświadczyła, że na polecenie Cimoszewicza podmieniła jego oświadczenie majątkowe dotyczące 2001 r., usuwając informacje o posiadanych przez niego akcjach PKN Orlen. Wniosek był więc prosty – jej były szef świadomie zataił fakt, że posiadał akcje
Czy musimy płacić za studia?
Blisko dwie trzecie uczących się w szkołach wyższych płaci za naukę Mamy przebój lata. Nie komisje śledcze, nie kampania wyborcza są dzisiaj głównym tematem rozmów. Dyskusję lata 2005 wywołała wiceminister edukacji, Anna Radziwiłł. Otóż 2 sierpnia rząd przyjął „Strategię rozwoju edukacji na lata 2007-2013”. I zawarty w niej punkt przewidujący wprowadzenie odpłatności za studia wyższe także na uczelniach państwowych. Nie tylko, tak jak jest do tej pory, za wieczorowe i zaoczne, ale również za dzienne. I to wywołało burzę. Ministerstwo
Wyszliśmy z szoku
SLD w Sejmie: czy udał się zwrot w lewo? Krzysztof Janik, przewodniczący Klubu Parlamentarnego SLD – Koniec kadencji Sejmu to także czas podsumowań. Jaki bilans czterolecia może przedstawić klub parlamentarny SLD? Jak się będzie rozliczał przed wyborcami z dorobku czterech lat? – Będziemy szli do wyborów jako formacja, która wprowadziła Polskę do Unii Europejskiej. Na dobrych warunkach, wbrew znacznej części prawicy. Efektem materialnym przystąpienia do Unii jest transfer ponad 6 mld
Bez ostatniego rozdziału
SLD praktykował politykę partii liberalno-demokratycznej, nie miał w punkcie wyjścia ambicji zmieniania świata, tylko przystosowanie się Mieczysław F. Rakowski – wieloletni redaktor naczelny „Polityki”, premier rządu w latach 1988-1989, ostatni I sekretarz PZPR, od 15 lat redaktor naczelny miesięcznika „Dziś”. – Ostatni, dziesiąty tom pańskich dzienników kończy się na roku 1990. To już koniec? Reszta nie nadaje się do wspomnień? – Dziennik prowadziłem do grudnia 1998 r. Niech się odleży. Teraz mam pilniejszą
Mój osobisty PIT
Lewica na Śląsku straciła azymut, straciła wybitniejsze jednostki, umysłowości Kazimierz Zarzycki, poseł SLD – dziennikarz, polityk, poseł na Sejm IV kadencji. Od 1965 r. dziennikarz Polskiego Radia w Katowicach, potem osobisty sekretarz Edward Gierka (1969-1970), redaktor naczelny „Wieczoru” (1972-1980), ośrodka telewizyjnego w Katowicach (1981), tygodnika „Tak i nie” (1983-1990). W latach 1990-2001 przedsiębiorca. Autor książek będących politycznym rozliczeniem ze Śląskiem i śląską lewicą – „Między nie i tak” oraz „Czarna msza III RP?”. –
Agenci czy dziennikarze?
Służby specjalne III RP nie mają zahamowań w namawianiu redaktorów do współpracy Czy służby specjalne werbują dziennikarzy? Czy manipulują mediami, podrzucając swym agentom dziennikarzom spreparowane informacje? Wiele wskazuje, że tak. W każdym razie ankieta branżowego miesięcznika „Press”, mimo iż nie stawia kropki nad i, nie pozostawia wątpliwości. Kilku dziennikarzy śledczych, siłą rzeczy pracujących „na styku” z policją i służbami specjalnymi, przyznało, że byli werbowani przez oficerów służb. Byli i zwerbować się nie dali. Nie trzeba być mędrcem, by wyciągać z tych opowieści
Czy Polska Kuronia przegrywa?
Komisja śledcza lub gazeta śledcza osądza i skazuje. Morderstwo cywilne i moralne dokonuje się natychmiast Prof. Jerzy Jedlicki profesor w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk, gdzie kieruje pracownią dziejów inteligencji. Zajmuje się historią społeczną i historią idei XIX i XX w. Wydał m.in. Jakiej cywilizacji Polacy potrzebują (1988 r.), Źle urodzeni, czyli o doświadczeniu historycznym (1993 r.), Świat zwyrodniały. Lęki i wyroki krytyków nowoczesności (2000 r.). – Czy świat Jacka Kuronia
Buntownicy w polityce
Dzisiaj są dwa rodzaje tekstów uważanych za niepodważalne – Biblia i dokumenty SB Włodzimierz Cimoszewicz i Karol Modzelewski – Co się dzieje w naszym kraju? Lewica milczy, a jeżeli już czymś się zajmie, to paradą gejów. Prawica zajmuje się teczkami i śledztwami. To jest kampania wyborcza czy coś poważniejszego? Karol Modzelewski: – Jak nie mają ludziom nic do zaoferowania, do powiedzenia, to jedni mówią o teczkach, a drudzy o gejach. Włodzimierz Cimoszewicz: – Lewica milczy, jest osłabiona, obolała.
Choroba wściekłych teczek
Mamy nową falę ujawniania esbeckich kwitów. A to początek W roku 2005, na sto dni przed wyborami parlamentarnymi, mamy rok 1992. Polscy politycy zajmują się teczkami. Z tym samym zapałem, co 13 lat temu. Serwując te same argumenty. Mamy teczkę „Bolka”. A prezes IPN w Gdańsku, były poseł PC, partii braci Kaczyńskich, Edmund Krasowski, mówi, że nie da Wałęsie statusu pokrzywdzonego. Oto chichot historii – ludzie, którzy wszystko zawdzięczają „Solidarności” stają na głowie, by splugawić
Dlaczego Cimoszewicz?
Jeżeli marszałek Sejmu wróci do prezydenckiego wyścigu, przewróci dotychczasowe kalkulacje polityczne Jest czwartek, 16 czerwca. Od paru tygodni osobą, która dostaje w Polsce najwięcej listów, jest Włodzimierz Cimoszewicz. Biuro poselskie, gabinet marszałka Sejmu, skrzynka mailowa są wręcz zapychane korespondencją. „Codziennie dostaje masę listów. Wnoszą mu w koszu. Listy zwykłych ludzi, petycje różnych organizacji, apele. By zmienił decyzję, by zdecydował się kandydować w wyborach prezydenckich – relacjonuje osoba blisko z Cimoszewiczem związana.






