Wpisy od Robert Walenciak
Mistrz i uczeń
Dlaczego Kaczyński nie może sobie poradzić z Ziobrą? Nie chce? Nie umie? Nie musi? Wojna na prawicy trwa. Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości przecież, już otwarcie wchodzi w buty ministra spraw zagranicznych i ministra spraw wewnętrznych, wypowiadając się na temat naszych kontaktów z Unią i o policji. Poucza premiera i pyta, czy ten jest „miękiszonem”, bo będzie nim, jeśli nie zawetuje budżetu Unii. Te występy nie tylko są upokarzające dla premiera. W kiepskim świetle stawiają także Jarosława Kaczyńskiego, który jako wicepremier jest zwierzchnikiem
Kto kogo?
Wojna z Brukselą jest tylko pretekstem. To kolejne starcie Ziobry z Kaczyńskim W ubiegłym tygodniu w natłoku emocji to wydarzenie przeszło niezauważone. A szkoda, bo na pewno było jednym z najważniejszych w ostatnich dniach, jeśli nie najważniejszym. Mowa o decyzji rzecznika dyscyplinarnego Prawa i Sprawiedliwości, by odwiesić w prawach członków PiS 15 posłów – z byłym ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim na czele – którzy głosowali inaczej niż klub w sprawie „piątki dla zwierząt”. Wiadomo, że decyzja rzecznika dyscyplinarnego to decyzja Jarosława Kaczyńskiego.
Polska-Unia: weto czy kompromis?
Jakiś „listek figowy” zostanie skonstruowany. Ale nie będzie zbyt duży Jan Truszczyński – były ambasador RP przy Unii Europejskiej. Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. Były wiceminister spraw zagranicznych. Po odejściu z MSZ pracował w strukturach UE, m.in. na stanowisku dyrektora generalnego ds. edukacji i kultury UE. Jarosław Kaczyński ogłosił w Sejmie, że Polska powinna zawetować unijny budżet. Z powodu mechanizmu pieniądze za praworządność. „To jest zupełnie oczywiste, bo to byłaby utrata suwerenności naszego kraju”, mówił.
Pieniądze za praworządność
Czy Unia znalazła bat na autokratów Wyszło szydło z worka! Unia Europejska uzgodniła mechanizm powiązania transferu unijnych środków z praworządnością. Jeszcze formalnie go nie przyjęła, ale uzgodniła. Kaczyński w odwecie grozi, że zawetuje unijny budżet i Fundusz Odbudowy. Okazuje się więc, że prezesa nie interesuje ratowanie polskiej gospodarki, gotów jest nawet wyjść z Unii, bo ważniejsze jest dla niego, by mieć wpływ na sędziów, żeby móc im dyktować, jakie mają wydawać wyroki. Władza, niekrępowana niczym, jest dla PiS
Ludzie wyszli na ulice. I co dalej?
Niechęć do PiS staje się w masowej skali elementem tożsamości jednostek Prof. Jacek Raciborski – pracuje na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, autor kilkunastu monografii i ponad stu artykułów naukowych, redaktor naczelny półrocznika „Studia Socjologiczno-Polityczne”. Spodziewał się pan, że po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji takie tłumy wyjdą na ulice? – W myśleniu politycznym wyróżnia się kwestie proste i złożone. Kwestia aborcji należy do tych prostych – chociaż brzmi to bluźnierczo. Chodzi jednak
Duda wygrał, a nie musiał
Wszystkie triki PiS w wyborach prezydenckich Dr Przemysław Potocki – pracownik naukowy Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego Czy tak miało być? Czy wynik wyborów prezydenckich był przesądzony? – Nie. Gra właściwie do ostatniej minuty była nierozstrzygnięta. Ta świadomość istniała chyba nawet w większym stopniu wśród sztabowców Andrzeja Dudy niż u Trzaskowskiego. Oni mieli dobrze sprofilowane badania dotyczące preferencji, elektoratu. Odrobili lekcję dotyczącą geografii wyborczej. Po drugiej stronie trudno
Iga Świątek, czyli sukces po polsku
Team Świątek – ładnie to brzmi. Ale miejmy świadomość, że ten team to rodzinna firma Może zacznę od fragmentu relacji z finałowego meczu na kortach Rolanda Garrosa. „Tuż po ostatniej piłce finału Świątek wbiegła na trybuny, by podziękować swojemu sztabowi oraz rodzinie, która przyleciała do Paryża specjalnie na mecz finałowy. Mocno spotkanie z udziałem swojej córki przeżył Tomasz Świątek, były wioślarz. – Tata nauczył mnie być profesjonalistką, wychował mnie, by być pewną siebie na korcie. Kocham cię.
Czy SLD istnieje?
Miller do Czarzastego: jesteś nielegalny Czy Włodzimierz Czarzasty jest przewodniczącym SLD? Leszek Miller uważa, że nie, że minęła mu kadencja, jest więc uzurpatorem. Ale, żeby było weselej, podobnego zdania jest… sam Czarzasty, choć innymi kieruje się przesłankami. Otóż uważa się on za przewodniczącego Nowej Lewicy. Czyli partii, która działa w miejsce SLD. Sęk w tym – co podnosi Miller – że niczego takiego w spisie partii politycznych Państwowej Komisji Wyborczej nie ma. Jest za to SLD. Na lewicy mamy
Czego brakuje lewicy?
Wyborcy są, ale nie chcą głosować Polska lewica od lat drepcze w tyle z kilkuprocentowym poparciem. Owszem, miała wzrosty, gdy wystartowała Wiosna albo gdy Adrian Zandberg punktował w Sejmie Mateusza Morawieckiego. Ale były to jednostkowe skoki w górę, nic za nimi nie poszło. Na pewno świadczą one o tym, że wyborcy są. Że doskoczą. Dlaczego więc lewica nie potrafi ich przytrzymać? Co się stało, że nie jest w stanie przebić pewnego pułapu? Czy tak już ma być, czy tak być musi? Oczywiście nie. Ale ta lewica, którą widzimy w Sejmie, tego
Don Mario
Ma haki i teczki na każdego. Do czego tym razem Kaczyńskiemu potrzebny będzie Mariusz Kamiński W ciągu tygodni, kiedy dokonywała się rekonstrukcja rządu, do opinii publicznej docierały strzępy informacji, że w nowym rozdaniu zabraknie miejsca dla Mariusza Kamińskiego. Że już nie będzie on ministrem spraw wewnętrznych. Mówiono też o różnych powodach jego przyszłego odejścia – że naciska na to Mateusz Morawiecki albo że Kamiński musi się udać na paromiesięczne leczenie. Krążyły pogłoski, że padł ofiarą choroby alkoholowej, nie jest






