Wpisy od Roman Kurkiewicz

Powrót na stronę główną
Felietony Roman Kurkiewicz

Już za pięć lat wybory

Wiadomo, wiadomo – wybory tuż-tuż przed nami, decydujące starcie, cywilizacja prawicy najprawicowszej kontra cywilizacja prawicy cywilizowanej, ale nie chcę wchodzić w konieczność namawiania, tłumaczenia się, zachęcania. Mając z jednej strony – trudno nie mieć – gorzkie poczucie rozczarowania związane ze słabym wynikiem Roberta Biedronia, z drugiej strony – ta historia już za nami, elektorat lewicy, jak wiadomo, gotów pójść za jej postulatami w wyborach parlamentarnych, w prezydenckich kieruje się inną logiką niż identyfikacja,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Roman Kurkiewicz

Drzewa, głupcy!

Czasami myślę, w chwili zwątpienia i poczucia beznadziei, że nie mogąc oczekiwać od polityków wykonywania ich pracy („zawodu i powołania”) uczciwie, z odwagą, z rozmachem potrafiącym się zmierzyć z wyzwaniami przyszłości, kapitulując przed realpolitik, chciałbym jednak zachować prawo do żądania, by ponosili odpowiedzialność. I to nie na skalę zuchwałej kradzieży na sumę 70 zł, za co można teraz pójść do więzienia na 16 lat (Dudolino zdążył podpisać ustawę, która go po raz kolejny kompromituje, ośmiesza, marginalizuje politycznie), tylko surowiej niż obywatel, niż każdy/każda z nas. I żeby ta odpowiedzialność

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Drugą turę racz nam dać, Polsko

Jak dotąd zawsze jest to „jakoś to będzie”. Historia i świat się nie kończą, nawet Polska się nie kończy, choć ma się nie najlepiej. Będzie tak i tym razem. Będzie raczej więc druga tura wyborów prezydenckich, choć jeszcze kilka miesięcy temu wyglądało na to, że najgorszy prezydent III RP ma reelekcję w kieszeni. Jednak pandemia koronawirusa zrobiła w kieszeni dziurę i dzisiaj już nie jest to oczywistością, a co dopiero oczywistą oczywistością. Władza, nie chcąc zdobytej władzy oddać, robi wszystko, żeby te wybory wygrać.

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Policja plakatówkowa

Pomyśl tylko, na ministrach ciążą zarzuty korupcyjne, przy okazji pandemii w niejasnych okolicznościach ich znajomi i najbliższa rodzina natłukli miliony na zakupie nic niewartych maseczek, przepłacali za zakup respiratorów, promowali swoich. Równocześnie mamy stałe najwyższe wskaźniki zachorowań na koronawirusa. I sami przegłosowali prawo, że za przekręty w imię koronawirusa pozostaną bezkarni. Spróbuj o tym opowiedzieć. Spróbuj wywiesić plakat, który to nagłaśnia, ujawnia, wyraża niezgodę. E tam, dużo mniej – bądź podejrzana, że to ty wywiesiłaś, policja najdzie

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Policjo, chcemy oddychać

Kiedy oglądamy spektakl bezpardonowej, przypadkowej, bezsensownej przemocy policyjnej na ulicach amerykańskich miast – ale, zaraz, zaraz, nie tylko amerykańskich, bo i w Hongkongu, Moskwie, Paryżu, na ulicach miast całego niemal świata – nie sposób nie zadać pytania, co się tu dzieje. Kto na to przyzwala? Kto to wymyślił? Dlaczego tak to wygląda? Czy to ostatnie słowo demokracji? Pałka, gaz, kolano, strzał? Paralizator? Pchnięcie staruszka? Gumowa kula w oku dziennikarza? Może czas przyznać: to poszło źle, jak całość. To nie działa. Tak to nie działa. Jest

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Co nam po tym Tarabuku

Roberto Calasso, wybitny włoski eseista, redaktor i wydawca (Adelphi), wyznawał teorię, że wydawnictwo (takie przynajmniej, które on sam tworzył i któremu dyrektorował przez dekady) jest tak naprawdę jedną wielką księgą, którą tworzą wszystkie wydane tam tytuły. Każda z tysięcy wydanych książek była jakby kartą tej jednej, niemożliwej do napisania przez pojedynczą osobę księgi. Mówimy głównie o literaturze, poezji, ale też filozofii, mitach, starożytności. W tej autorskiej propozycji wydawniczej Calasso budował własny gmach ludzkiej kultury, której niejednoznaczność,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Ani kroku w tył

W tę grę PiS nauczyło się grać perfekcyjnie. Pięć lat niepodzielnych rządów zbudowanych zostało na niemal bezwyjątkowej regule: nigdy się nie przyznawać do błędu, pomyłki, nieudanego wyboru czy decyzji personalnej, żaden atak na kogokolwiek z szeroko rozumianego obozu władzy nie może mieć negatywnych skutków (na te trzeba poczekać, aż sprawa przyschnie). Partia musi mieć wizerunek niepokalanej i nieomylnej, temu mają być podporządkowane wszystkie reakcje, decyzje, „niedajboże” odwołania, czyli przesunięcia na szachownicy władzy. Nie ma znaczenia, czy mówimy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Kraj

Cały naród buduje swoje media

Nie prywatne, nie państwowe – tylko media publiczne Od lat oglądamy paroksyzmy mediów, zwanych publicznymi: radia i telewizji. Narzekają wszyscy, choć przeważnie nie w tym samym czasie i nie z tego samego powodu. Jasno trzeba powiedzieć: to, co nazywamy mediami publicznymi, po prostu nimi nie jest i – tak zarządzane, tak umiejscowione w systemie – nigdy nie będzie. A są nam one do życia w demokracji i do przeżycia w świecie cywilizacyjnego kryzysu niezbędne. Mamy do nich prawo. My – społeczeństwo; nie państwo, nie partie, nie politycy, nie grupy interesów. Media

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Wywiady

Biskupi umywają ręce

Zabawa w chowanego Marek i Tomasz Sekielscy – twórcy kolejnego filmu dokumentalnego o przestępstwach seksualnych polskich księży, „Zabawa w chowanego”. Pierwszy film, „Tylko nie mów nikomu”, obejrzało na YouTubie ponad 23 mln osób. Zanim porozmawiamy o „Zabawie w chowanego” czy jeszcze o waszym pierwszym filmie, zapytam: co dalej? Marek Sekielski: – W planach mamy film, w którym chcemy opowiedzieć o roli Jana Pawła II w tuszowaniu przypadków pedofilii. Nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Ponad 25 lat pontyfikatu to długo i działy

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Roman Kurkiewicz

Znaszli ten kraj?

Granice zamknięte, kopalnie otwarte. Paszportów się nie wydaje, chyba że przekonasz urzędnika, że dobrze, abyś jednak stąd wyjechał. Nie odbywają się wybory prezydenckie, bo niepodzielnie rządzący chcieliby, żeby odbyły się jak najszybciej – i dlatego nie odbywają się wcale, bo władza nie potrafi tego przeprowadzić. Minister zdrowia jest zamieszany, czyli odpowiada za przekręt przy zakupie maseczek ochronnych, które do niczego się nie nadają. Za to jego znajomy góral narciarz, którego żona jednego dnia zakłada działalność gospodarczą,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.