Wpisy od Tomasz Jastrun

Powrót na stronę główną
Felietony Tomasz Jastrun

Zatęchła szafa

Spotykam się z Niną i Grzesiem, moim przyjacielem z Izraela, emigranci ‘68 r. Grzegorz chodził do mojej klasy, odwiedzałem ich czasami w Izraelu, najpierw w kibucu, potem w Aszkelonie, gdzie teraz mieszkają. Nie widzieliśmy się ponad 10 lat, a wydaje mi się, że rozmawialiśmy wczoraj. Pojechaliśmy, pamiętam, na zupełnie pustą plażę i kąpałem się przy wysokiej fali, patrząc na białe kości pobliskiej Gazy. Ta bliskość Gazy powoduje, że w stronę Aszkelonu ciągle lecą rakiety, od niedawna przechwytywane przez Żelazną Kopułę. Dlatego

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Otwarte i zamknięte głowy

Skończyły się wakacje, lato zleciało szybko, jak życie, jesień niestety za pasem, ale jeszcze wracam w myślach do wsi Słajszewo, gdzie spędzaliśmy ostatnie tygodnie. Kilka słów o wiejskich dzieciach nowego wieku. To po nich najlepiej widać wielką zmianę, jaka się dokonała na polskiej wsi. Kaszub pan Bogdan opowiada o swoim dzieciństwie, o pasaniu krów i gęsi, nawet kosztem szkoły, o skrzeczącej biedzie, o tym, jak jedzono byle co i ubierano się byle jak. I ta praca ponad

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Pożeracz świata

Ryszarda Kapuścińskiego, reportera, który stał się najbardziej znanym w świecie polskim pisarzem, znałem słabo, ale serdecznie. Nawet razem wracaliśmy ze Stoczni Gdańskiej z sierpniowego strajku w 1980 r. Spotykaliśmy się czasami, bywało, że do mnie dzwonił, kochał poezję, uważał, że u źródeł dobrego reportażu jest poezja. Sam pisał wiersze, nie najlepsze, jednak teraz widzę, że nie doceniałem go jako reportera-pisarza. Uświadamia mi to świetna książka Artura Domosławskiego „Kapuściński non-fiction”. Domosławski jeździł po wszystkich kontynentach tropami Kapuścińskiego, rozmawiał z ludźmi,

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Atomowa wieś

Po moim pobycie w Sztokholmie rzucam resztki szwedzkich okruszków: król Szwecji do niedawna tradycyjnie przesyłał serdeczne gratulacje Szwedom, którzy skończyli sto lat. Czy nie powinno być to raczej okazją do składania wyrazów współczucia skazanym na tak długie życie? Król jednak ostatnio przestał gratulować stulatkom. Wiele osób ma teraz pecha dożywać tak późnych lat, nie jest to więc już taki wyczyn.  Przyjaciel malarz częstuje mnie rakami, półmisek nimi płonie. W sierpniu jest w Szwecji święto raków, to cały obrządek

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Sztokholm

Lecę do Sztokholmu, na kilka dni, dla zabawy, dla oddechu, dla odmiany, by popatrzeć na Polskę z boku, by spotkać się z dawnymi przyjaciółmi, z miejscami i z duchami własnej przeszłości. Mieszkałem w Sztokholmie cztery lata, byłem dyrektorem Instytutu Polskiego, attaché kulturalnym i pierwszym sekretarzem ambasady. Wszystko po wielkim przełomie, lata 1990-1994. Zastąpiłem na funkcji dyrektora funkcjonariusza SB o wilczym nazwisku. Cała ekipa ambasady trzęsła się ze strachu, co to będzie. I słusznie, wszyscy byli na odstrzał prędzej czy później. A ja przybyłem tu z biednej

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zakrzątani

Powrót do domu z Wybrzeża. Zajeżdżamy do Malborka – tłumy, zapchane po brzegi obszerne parkingi, nasze dzieci grymaszą, nie chcą zwiedzać, mają lepsze zamki w grach komputerowych. Więc rezygnujemy ze zwiedzania wnętrz, oglądamy tylko fasadę i podziwiamy ogrom bryły. Nabiera ona dynamizmu, gdy obok w wielkim pędzie przejeżdża srebrna torpeda pociągu. Terror dzieci, żona się złości, ja wpadam w depresję. Ale wszystko się wycisza, jedziemy już spokojnie i bezpiecznie. Antek mi tłumaczy: „Nie interesuje mnie przeszłość, tylko przyszłość

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Nie tylko Sopot

Prezes ma swoje wielkie nienawiści. Tusk jest na pierwszym miejscu, chociaż teraz narodził się niezwykły duet – Tusk został wzmocniony przez Putina. I oni są odpowiedzialni za wszystko, co złe, także za inflację. Ale prezes, jak każdy nienawistnik, ma też swoje wielkie miłości. To Przyłębska i Obajtek, geniusz menedżer z Pcimia, który wszystko potrafi. Macierewicz miał swojego Misiewicza, a wcześniej Giertycha – tak, on kochał Giertycha. Gwałtowna, ale krótka i nieszczęśliwa miłość. Tak mają umysły zamknięte. Żyją w świecie własnych

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Opleceni

Mimo upałów już dni stają się krótsze, już z górki jedziemy ku jesieni, już mnie to na zapas przygnębia, tak mają depresyjne natury. Dlatego najbardziej lubię kwiecień, kiedy wiosna zaledwie się rozwija, a lato zdaje się jeszcze daleko. Tymczasem najazd Rosji na Ukrainę trwa, nie do wiary, że to się dzieje naprawdę. Że tak oswajamy się z tym, że nie jest to już wiadomość dnia. Świat demokratyczny wysyła Ukrainie broń, by Ukraińcy ginęli za swoją i za naszą wolność; bardzo

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Zakopane z Łapickim pod rękę

Kilka dni bez informacji ze świata, nawet przegapiłem podanie się do dymisji Borisa Johnsona i wygraną Djokovicia w Wimbledonie. Więc kilka dni w Zakopanem, jak rok temu w roli jurora w konkursie Nagrody Literackiej Zakopanego. A też jako gość Zakopiańskiego Festiwalu Literackiego. Dobry czas. Ten sam hotel co rok temu, blisko Krupówek, a jednak na uboczu. Spotkania w tych samych miejscach. Więc rok jakby się sprasował. I stał się cienki jak kartka papieru. Krupówkami płynie jak

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.

Felietony Tomasz Jastrun

Czasy ciemniaków

W Białymstoku prezes mówił, myśląc o Brukseli: „Tam jest ta frakcja, która chce z nami walczyć i nawet gdyby się toczyły ciężkie walki na granicach Polski, to oni by przede wszystkim zabiegali o to, żeby w Polsce uznawać, że każdy może sobie określić, czy jest Piotrem, czy Zosią”. Później, na spotkaniu z wyborcami w Bielsku Podlaskim, prezes wrócił do tematu osób transpłciowych. Powiedział: „My jesteśmy na razie krajem normalnym, ale ciągle nam proponują, żebyśmy zostali nienormalnym, żeby na przykład (…) te trzy młode panie, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.