Wpisy od Tomasz Miłkowski
Bez bohatera nie ma teatru
Niektórzy twórcy uważają, że widza trzeba wziąć pod but, zmęczyć, dać mu w kość, wtedy poczuje, że był w teatrze Minął rok, co jak zwykle prowokuje do przeglądu, zwłaszcza w PRZEGLĄDZIE. Jak zawsze pojawiają się jakieś sygnały, nowe mody, może trendy. Co przeminie, a co wzrośnie, czas pokaże. Tymczasem zebrałem po kilka plusów i minusów minionego roku teatralnego. PLUSY Marcowe granie Polski teatr z odwagą mierzył się z dramatem Marca 1968 r. W warszawskich teatrach pojawiło się kilka
Mistrzowie rządzą
To oni zatrzęśli sceną, czyli aktorskie błyski 2018 Teatr stoi aktorami, nawet jeśli z niektórych recenzji wynika, że przedstawienia robią się same. Powtarzam to do znudzenia od lat, bo im właśnie należą się oklaski i podziękowania. Spośród wielu kreacji w ponad 130 spektaklach, które obejrzałem w ubiegłym roku, przypominam zaledwie 24, które pozostawiły największe wrażenie. Dominują na tej liście mistrzowie – to oni rządzą. Ciekawe, ale niemal połowa przypomnianych przeze mnie kreacji 2018 r. wiąże się
Andrzej Seweryn pół wieku na scenie
O mnie można wszystko mówić, ale nie to, że to były „kaprysy gwiazdy” Z Teatru Ateneum przy ulicy Jaracza w Warszawie do Teatru Polskiego przy ulicy Karasia w linii prostej jest mniej więcej pół kilometra. Niewielki dystans przemierzył Andrzej Seweryn ze swojego pierwszego teatru po studiach aktorskich do teatru, w którym od lat sprawuje rządy. Ale paradoksalnie odkąd odszedł z Ateneum, aby rozpocząć przygodę w teatrze francuskim, do chwili gdy obejmował dyrekcję stołecznego Polskiego, przebył drogę ogromną. Mimo że coraz częściej
Toruń jednego aktora
Polskie festiwale torują drogę wciąż mało znanym na świecie, a wybitnym utworom Tadeusza Różewicza Wprawdzie Toruńskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora nie mają charakteru konkursu, ale triumfatorką przeglądu okazała się Lidia Danylczuk (Ukraina) ze spektaklem „Stara kobieta wysiaduje” według Tadeusza Różewicza. Została wyróżniona przez jury Nagrody ZASP, tradycyjnie w Toruniu przyznawanej, a także Kapitułę Nagrody Antoniego Słocińskiego, która przyznana została w tym roku po raz pierwszy. Antoni Słociński (1925-2018), aktor, reżyser i pedagog
Cisza, szum i zgiełk
Nieźle się zaczęło, a jest na co czekać – sezon teatralny 2018/2019 Tak jest od lat: mimo że „sezon teatralny” stał się pojęciem bardziej umownym niż rzeczywistym, we wrześniu rusza z impetem machina, sypią się premiery, zapowiedzi premier i festiwali. Widać, że zaczyna się coś nowego. Pierwszy ton nowemu sezonowi nadał Teatr WARSawy mądrym i pięknym spektaklem-koncertem Leny Piękniewskiej-Bem „NieWarszawa”. Szkoda, że przy tej okazji ratusz nie wypowiedział się o przyszłości tej offowej sceny. Od trzech lat
Teatr, który wstrząsa
Najbardziej odkrywcze nowości sezonu 2017/2018 Każdego roku na afiszach teatralnych w Polsce pojawia się ponad 120 prapremier. W tym przeglądzie najbardziej obiecujących i odkrywczych nowości sezonu 2017/2018 uwzględniłem także „nowości drugiego obiegu”, a więc teksty odkurzone, takie jak „Mężczyzna” Gabrieli Zapolskiej, czy przerobione – jak „Myszy Natalii Mooshaber” Ladislava Fuksa, które po latach znalazły się w repertuarze i mogą zainteresować inne teatry. Tak czy owak tych odkryć (nie licząc monodramów, których tu nie uwzględniłem), zarówno dramatów
Klątwa dobrej zmiany
W minionym roku odżyła ochota polityków na ręczne sterowanie kulturą Minął rok, co jak zwykle prowokuje do przeglądu, zwłaszcza w PRZEGLĄDZIE. Jak zawsze pojawiają się jakieś sygnały, nowe mody, może trendy. Co przeminie, a co na tym gruncie wzrośnie, czas pokaże. Tymczasem zebrałem po siedem plusów i minusów ubiegłego teatralnego roku. PLUSY 1. Terapia „Klątwą” Polscy twórcy zabierali się do tego niemrawo, ale przybysz z Chorwacji, Oliver Frljić, zderzył się z „naszymi okupantami” (jak ich
Odmawiam uczestnictwa w hejcie
Dziś, niestety, trzeba być w kontrze albo bezkrytycznie popierać. A najlepiej nienawidzić Kinga Preis – aktorka Widziała pani w internecie filmik, który przedstawia tort w kształcie Polski? Z offu dobiega głos Olgierda Łukaszewicza cytującego wyzwiska miotane przez polityków różnych opcji. Tymczasem tort gnije i na koniec się rozpada. – Nie, nie widziałam. Nie zagląda pani do internetu? – Coraz rzadziej. Właściwie nie oglądam również telewizji, wystarczą mi książki. Mam wrażenie, że niewiele mogę zmienić wokół siebie.
Zawsze Różewicz
51. Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora przechodzą do kronik festiwalowych jako ostatnie Historia Wrocławskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora kołem się toczy. Zaczęło się od Tadeusza Różewicza i na Różewiczu kończy. 51. WROSTJA przechodzą do kronik festiwalowych jako ostatnie. Zanosiło się na to od dawna. Twórca WROSTJA Wiesław Geras, pozostawiony sam sobie, bez wyraźnego wsparcia ze strony samorządu województwa dolnośląskiego, zbywany przez urzędy, postanowił swoją przeszło półwieczną przygodę z tym festiwalem zakończyć. Koniec






